Aktywne karmienie – mózgu ożywienie

wyroznienie

Psia miska to stosunkowo nowy wynalazek. Przez wiele lat psy żywiły się głównie tym, co udało im się znaleźć lub upolować, a poszukiwanie jedzenia wypełniało sporą część ich życia. Tropienie i polowanie były podstawowymi umiejętności, które pozwalały psom na przetrwanie. Mimo, że obecnie rzadko muszą się wysilać, żeby dostać pełną michę od swoich opiekunów, to dla wielu czworonogów sama możliwość „zdobycia” jedzenia wiąże się z dużą przyjemnością. Aktywne karmienie to nic innego jak podawanie psu jedzenia w taki sposób, aby dodatkowo go zaangażować, wykorzystując jego naturalne instynkty i zdolności. Co więcej, w pakiecie z pełnym brzuchem, zapewniasz swojemu psu gimnastykę głowy.


JAKIE KORZYŚCI PŁYNĄ Z AKTYWNEGO KARMIENIA?

  • Sposób na nudę! Wiele psów nie prowadzi zbyt pasjonującego i aktywnego życia. Spacer, zabawa z piłką, spotkanie z psimi kumplami, wylegiwanie się godzinami. Czas, żeby uderzyć się w pierś i zastanowić się kiedy ostatnio zrobiłeś ze swoim psem coś przełamującego rutynę? No właśnie. Czas to zmienić.
  • Sposób na niejadka! Niektóre psy chętniej zjadają karmę, którą mogą upolować lub wytropić. Miska wypełniona jedzeniem, które jest dostępne 24h/dobę to najgorsza opcja, jeśli Twój pies ma problemy z brakiem apetytu.
  • Lepsze relacje, mocniejsza więź! – Wspólne „polowanie” z opiekunem to z punktu widzenia psa bardzo atrakcyjna forma spędzania czasu. Warto to wykorzystać zwłaszcza w pracy z nieśmiałymi psami.
  • Nauka przez zabawę! – Aktywne karmienie oznacza mnóstwo okazji do wzmacniania pożądanych zachowań podczas podawania jedzenia. W sprytny sposób możemy nauczyć psa czegoś nowego. Układ win-win!
  • Endorfiny!  – Żucie i gryzienie pozytywnie wpływają na samopoczucie psa, ponieważ w jego organizmie uwalniają się endorfiny. Niemożliwe? A widziałeś kiedyś psa, który nie wyglądał na szczęśliwego podczas memłania wielkiego gryzaka? :)

Teoria jest, więc teraz praktyka. Poniżej kilka bardzo prostych sposobów na przełamanie codziennej rutyny i wprowadzenie aktywnego karmienia:

POLOWANIE NA KULKI

Jedzenie w misce nie ucieka, a mało co tak pobudza psy jak poruszający się obiekt, na który można zapolować. Jeśli karmisz psa suchą karmą, część dziennej porcji możesz podawać urządzając w domu bezkrwawe łowy. :) Pstrykając w kulki karmy wprawiaj je w ruch i pozwól psu je złapać. Brzmi banalnie? Na jednej z moich ostatnich konsultacji poznałam młodziutką, bardzo aktywną jamniczkę, która nie chciała jeść karmy stojącej przez cały dzień w misce w kuchni. Wystarczyło dać jej możliwość „upolowania” zdobyczy i z chęcią chrupała każdą złapaną kulkę. W wersji dla leniwych (i tych mało pedantycznych) całą porcję karmy można rozrzucić na podłodze i pozwolić psu wyzbierać wszystkie kąski. Jeśli karmisz psa gotowanym jedzeniem lub BARFem siłą rzeczy trzeba sobie tę metodę odpuścić lub od czasu do czasu wykorzystać do tego celu jakieś smakołyki. W tym przypadku sucha karma sprawdza się najlepiej, co na potrzeby tego wpisu przetestowałyśmy na Belcando Adult Light i Belcando Adult Grain-Free Ocean.


DOMOWY TROPICIEL

Używanie nosa, to coś co psy uwielbiają. Zazwyczaj mają niewiele okazji, żeby wykazać się przed nami swoimi umiejętnościami, warto więc wykorzystać te kilkaset milionów nudzących się receptorów węchowych. Jak zacząć? Bardzo łatwym i przyjemnym zadaniem na początek jest ułożenie toru z jedzenia – kawałek po kawałku, tak aby utworzyć swego rodzaju ścieżkę (może to być trudne w obecności psa, więc na chwilę możesz wyprowadzić go do innego pomieszczenia). Jeśli pies dobrze radzi sobie z tym zadaniem, przy kolejnej powtórce układaj tor zostawiając coraz większe odstępy między kąskami. Od samego początku, zanim pies będzie podążał śladem smakołyków wprowadź komendę np. „szukaj”. Z czasem zostawiaj smakołyki w coraz mniej widocznych miejscach, część z nich możesz chować za różnymi przedmiotami i zachęcać psa do ich wynajdywania. Jeśli pogubi się w zadaniu możesz pomagać mu chodząc razem z nim po pomieszczeniu i delikatnie naprowadzając na właściwy trop.


tropy

Tropienie w domu może przekonać do jedzenia suchej karmy nawet niejadków! Na zdjęciu karma Belcando Adult Grain-Free Ocean.

KARTONY ? NIE TYLKO KOTY JE UWIELBIAJĄ!

Fajna aktywność dla psów, których drugie imię to Demolka lub Totalne Zniszczenie. Do kartonu wrzucamy karmę, po czym zamykamy go lub zaklejamy taśmą. Pies czując jedzenie, będzie próbował dostać się do środka, a rozdzieranie kartonu na strzępy może być dla psa niesamowicie przyjemne. Mniej ciekawskie psy można zachęcić do zjadania karmy z otwartego kartonu, stopniowo utrudniając dostęp do niego (np. zostawiając coraz mniejszy otwór). Te najbardziej delikatne i nieśmiałe psy w ogóle nie będą chciały zatapiać swoich kłów w kartonie i dla nich lepiej jest wybrać inną aktywność. Uwaga na psy, które mają tendencję do zjadania niejadalnych rzeczy – jeśli pies jest totalnie pochłonięty rozrywaniem kartonu i wraz z karmą zjada jego kawałki, to lepiej znaleźć mu inne zajęcie. No i jeszcze zostaje temat sprzątania: po takiej zabawie podłoga wygląda jak pobojowisko, ale jeśli odkurzanie Wam niestraszne, to tanim kosztem można zapewnić psu ciekawą aktywność.


vesperkarton

Pierwszy etap – wyjadanie suchej karmy z otwartego kartonu.

JUŻ NIGDY NIE SPOJRZYSZ TAK SAMO NA PAPIER TOALETOWY

No, może nie tyle na papier, co na tekturową rolkę w środku papieru (lub ręcznika papierowego), która zazwyczaj do niczego się nie przydaje. Z takiej rolki można zrobić podobny użytek co z kartonu, tylko w wersji mini. Nadaje się idealnie dla małych lub bardziej delikatnych psów. Jeden brzeg rolki skręcamy palcami, do środka wsypujemy jedzenie, a następnie skręcamy także drugi brzeg. Ot, taki cukierek w papierku. 😉 Ważne, żeby przy takich zabawach zawsze nadzorować psa i kontrolować czy nie zjada kawałków papieru.


MATA WĘCHOWA – MUST-HAVE TEGO SEZONU

Internet oszalał na pukcie mat węchowych. Tworzą je teraz wszyscy, bo zrobienie ich w domu jest bardzo proste (i tanie), a ci, którzy nie mają czasu lub ochoty na ich tworzenie mogą kupić gotowe. Nasza mata powstała na bazie dwóch plastikowych kratek z dziurkami (takich, które wkłada się do zlewu) i kupionych w lumpeksie kocy polarowych, które Kasia dzielnie pocięła na paski i przewiązała w oczkach w kratek. Jak korzystać z takiej maty? Pomiędzy paskami materiału chowamy jedzenie, a następnie dajemy psu taką oto matę do rozpracowania. Idealny sposób na długie zimowe wieczory i zajęcie dla czworonogów, jednak podobnie jak kartony, taka mata nie nadaje się dla psów, które zamiast wyszukiwać smaczki zaczną zjadać kawałki materiału… Do używania wyłącznie pod nadzorem opiekuna.


mata

Mata węchowa to świetny patent na zajęcie psa, a sucha karma staje się atrakcyjną zdobyczą.

ZABAWKI DLA PSÓW

Jeśli nie jesteś fanem DIY lub chcesz kupić coś, co przetrwa dłużej, niż rolka od papieru możesz pomyśleć o specjalnych zabawkach dla psów. Na rynku jest ich cała masa, ale nie wszystkie dobrze się sprawdzają (niektóre lepiej wyglądają, niż działają :) ). Z tych, które do tej pory miałam okazję sprawdzić niezmiennie mogę polecić dwie: konga i kulę smakulę.

Dla tych, którzy jeszcze o kongu nie słyszeli – to nic innego jak bardzo wytrzymała gumowa zabawka z dziurą, w której można umieścić jedzenie i dać ją psu – musi się natrudzić, zanim całe z niej wydobędzie. Kong będzie sprawdzał się szczególnie dobrze w przypadku gotowanego jedzenia, ale sucha karma też będzie ok (po prostu kulki szybciej będą wypadać). Na rynku są też tańsze odpowiedniki konga, ale zazwyczaj materiał jest słabszej jakości i nie wytrzymują testu psich zębów. Oprócz rozrywki dla psiej głowy, kong zachęca psa do wylizywania jedzenia ze środka, co zazwyczaj ma działanie wyciszające i uspokajające.

Kula smakula (lub snackball) to piłka z dziurką i przegródkami w środku, do której wrzuca się smakołyki lub suchą karmę. Aby je wydobyć pies musi toczyć piłkę nosem (albo łapą) lub podrzucać ją i upuszczać na ziemię. Strategia dowolna. 😉 Początkowo może nie wiedzieć, jak się do tego zabrać, więc warto zachęcić go i pokazać jak wydobywać z niej jedzenie. Zdecydowanie ulubiona zabawka Vesper, która szybko załapała, że gdy weźmie kulę w pysk i upuści ją na ziemię to smaczki wyskakują szybciej, niż jak ją toczy. 😉


kong

Kula smakula, kong i sucha karma – zestaw idealny. Na zdjęciu: Belcando Adult Light.

Wszystkie powyższe aktywności to tylko urozmaicenie codziennego żywienia, więc aby uniknąć frustracji psa, która może wynikać ze zmiany sposobu karmienia warto zachować dotychczasowe pory posiłków, zmniejszyć porcje w misce, a resztę podać w formie zabawy. Każda z tych metod działa stymulująco na mózg psa, co pozwala pozbyć się nudy z jego życia, więc do dzieła. 😉

M.

piesek
chmurka

KOMENTARZE

  • Bardzo ciekawa idea karmienia. Michę już częściowo „spaliłam”, ale nadal suchą karmę daję towarzystwu z ręki. Chyba czas urozmaicać wieczorne karmienia!

    Odpowiedz
  • Mata wydaje się super pomysłem tylko martwi mnie jedno jak zachować jej czystość, bo wyprać raczej jej nie można

    Odpowiedz
    • zyciezpsem.pl says:

      Hej, my mamy sporo mat i powiem Ci tak – dużo zależy od używanych przysmaków. Przy suchym nie powinno się tak brudzić, więc wystarczy wyczyścić raz na jakiś czas. My używamy głównie gotowanego mięsa, więc musimy uważać, aby maty trzymać w czystości.

      Najlepszym rozwiązaniem jest po prostu pranie ręcznie – my wrzucamy matę pod prysznic, płuczemy, trochę tam jakiś detergentem, spłukujemy i zostawiamy do wyschnięcia.

      Generalnie musimy przetestować pranie – dużo zależy od użytej bazy. Takie plastikowe kratki do zlewu są mało wytrzymałe, ale można zastosować również materiał (jak ktoś lubi szyć) lub gumę, a wtedy teoretycznie możliwe jest pranie w pralce :)

      Odpowiedz
  • Do pudełka można wrzucić kulki papierowe pomiędzy którymi pies będzie musiał szukać karmy. Kule ze smakami zrobiłam z piłki tenisowej. Przy drugim użyciu psina obczaiła, że jak mi przyniesie to jej napełnię.
    Matę węchową mamy z dwóch zszytych płaskich mopów z długimi frędzlami. Do tego urządzamy szukanie karmy zakopanej w kocu/pościeli (może to niektórych przerażać). Wtedy szukam wspólnie z nią i udaje, że zjadam jak znajdę.
    Z miski karma „kłuje w ząbki”, ale taka zdobyta w jakimś zadaniu jest super smaczna.

    Odpowiedz
    • Ile ciekawych pomysłów, extra! Wykorzystanie mopów wydaje się świetne, szczególnie że nie jest to tak pracochłonne, co wycinanie pasków polaru i przywiązywanie ich do podstawy.

      Odpowiedz
  • zyciezpsem.pl says:

    Czytałem gdzieś, że takie szukanie jedzenia po domu może prowadzić do zwiększonego żebrania i ciągłego szukania żarcia. Nie wiem na ile to prawda :)

    My z Legion tak się bawiliśmy dość często, ale bardzo szybko zapamiętała najlepsze kryjówki i całość już nie jest dla niej tak wymagająca :) Jednak problemu z jakimś żebraniem poza zabawą nie zauważyłem.

    Odpowiedz
    • Wydaje mi się, że dużo zależy od kontekstu i wprowadzenia pewnego schematu. Jeśli pies będzie widział wyraźny początek i koniec zabawy, który zaznaczy opiekun to nie powinno być takiego problemu. Jeśli będziemy robić to przypadkowo i np. wtedy gdy pies domaga sie uwagi, albo spontanicznie kilka razy w ciągu dnia chować smakołyki to może się stać tak jak piszesz i pies będzie cały czas w trybie stand-by.

      Odpowiedz
      • zyciezpsem.pl says:

        Finalnie to chyba zależy od danego psa – niektóre to są takie żarłoki, że aż strach wyciągnąć kanapkę :)

  • Ja kupiłam psu zabawkę w kształcie kości z dwoma ,,dziurami” smaruję tam tłuszczykiem i wkładam troszkę karmy. Pies ma dużo frajdy i się rozwija. Stosuje również wkładanie karmy w dziury na drzewach (nie za wysoko) na mojej działce. Pies już wie o co chodzi ale na szczęście mam tyle drzew że wszystkich kryjówek jeszcze nie odkrył. :)

    Odpowiedz
  • Jeśli chodzi o odżywianie ważne też aby dawać psu zdrową wodę. My swoją wodę filtrujemy, nasze zwierzęta również taką otrzymują .

    Odpowiedz