Czy warto spać ze szczeniakiem?

autor Kasia

Podczas rejsów dyżur od północy do czwartej rano określa się mianem „psiej wachty”. Najtrudniej wtedy wytrzymać za sterem, wiedząc, że reszta załogi śpi w najlepsze pod pokładem. Choć pora i nazwa się zgadzają, zamiast żeglować gapię się właśnie na stadko dwudniowych akit, gramolących się przy matce. Są zbyt małe, a suka zbyt zmęczona porodem, żeby zostawić je bez opieki. Przez najbliższe tygodnie szczeniaki spędzą ze sobą praktycznie każdą chwilę. Zanim otworzą oczy nauczą się, że bliskość rodzeństwa daje ciepło i bezpieczeństwo. Nawet po upływie kilku tygodni układając się do snu będą trzymać się zasady, że w grupie jest raźniej. Aż do dnia, w którym trafią do nowych domów i okaże, że wokół nich nie ma niczego, co do tej pory znały. Poczucie bezpieczeństwa i zrozumienie sytuacji spada do zera. Jak pomóc psu przetrwać trudy pierwszych dni i nocy w nowym domu?

Znam wielu hodowców, którzy twierdzą, że szczeniak powinien od razu przystosować się do wszystkich zasad, które chce wprowadzić nowy właściciel. Nie do końca się z tym zgadzam. Jasne reguły to dobra sprawa i łatwiej się dzięki nim żyje, więc ogólny plan wspólnej egzystencji warto w głowie mieć, ale wszystko trzeba wprowadzać stopniowo. Zanim zaczniemy wymagać posłuszeństwa od 8-10 tygodniowego malucha, trzeba pamiętać o tym, że to przede wszystkim głuptas, który niewiele rozumie. Choć pozornie szczeniak może czuć się dobrze i akceptować nową sytuację, warto dać mu czas na to, aby naprawdę przyzwyczaił się do nowej rodziny i domu. Trudne mogą być przede wszystkim noce. Odizolowany od matki i rodzeństwa, nie zrozumie dlaczego ma siedzieć cicho, zamiast wzywać ich na ratunek w środku samotnej nocy. I co wtedy zrobić? Zignorować płacz szczeniaka czy pocieszyć go w tej strasznej niedoli? Trzymać się zasady, że pies musi spać w swoim legowisku od pierwszych dni czy może pozwolić mu spędzić noc w naszym łóżku?


cpnt4

Odi nie śpi ze mną w łóżku, ale czasami wpada się przytulić.

PIERWSZE NOCE W NOWYM DOMU

Nawet jeśli założysz, że szczenię będzie spać od samego początku w wyznaczonym przez Ciebie miejscu, może się okazać, że w pierwszych tygodniach te plany będzie trzeba zmodyfikować. Każdy dzieciak wie, że największe strachy pojawiają się po zmroku i dla przeciętnego szczenięcia samotne noce w nowym miejscu mogą być bardzo trudne. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie dla wszystkich spanie w łóżku z psem to atrakcyjna wizja, więc do tego nie namawiam. Sama tego nie robię i Odi nigdy nie nalegała, żeby wpakować mi się pod kołdrę. Ale inaczej sytuacja wyglądała z pozostałymi szczeniętami, które instynktownie dążyły do tego, aby być jak najbliżej mnie. Dlatego warto już na początku przemyśleć czy na pewno pies, z którym docelowo masz tworzyć relację opartą na zaufaniu i przyjaźni,  musi „hartować się” odizolowany w innym pomieszczeniu. Doświadczenie podpowiada mi, że narażanie szczenięcia na taki stres nie daje żadnych dydaktycznych korzyści, a może wyrządzić tylko szkody.


Kiedy już szczeniak zadomowi się u Ciebie i będzie miał co najmniej 9-10 tygodni warto rozważyć udział w kursie psiego przedszkola. Tutaj znajdziecie aktualne terminy kursów, które startują niebawem w naszej szkole (Warszawa, Ursynów). 

cpnt5

Szczenięta śpią zwykle mocno przytulając się do siebie. | fot. Migoto Inu FCI

Standardowo hodowcy przekazują szczenięta nowym opiekunom najwcześniej po ukończeniu przez nie 8 tygodnia życia. Maluchy są wtedy na tyle samodzielne, że mogą poradzić sobie bez matki i jednocześnie na tyle chętne do nauki i spragnione kontaktów z ludźmi, że uwaga nowego właściciela może im częściowo zrekompensować stres związany ze zmianą domu. Ale jak to w życiu bywa – nie wszystko jest takie proste. Okres pomiędzy 8 – 11 tygodniem życia jest niezwykle istotny w rozwoju psychiki psa. Zaniedbania w socjalizacji, brak oswajania psa z różnymi bodźcami, izolacja lub nadmierny stres, mogą skutkować problemami w przyszłości np. problemami związanymi z separacją, szczekliwością, niepewnością w kontaktach ze zwierzętami i ludźmi, a nawet agresją. Szczeniak skomlący w klatce, pozostawiony w niej przez właściciela na całą noc, będzie miał problem z tym, żeby poradzić sobie ze swoimi emocjami. A nasza rola jest taka, żeby mu w tym pomóc. Znacznie łatwiej będzie wprowadzać zasady wspólnego życia pod jednym dachem, jeżeli pies poczuje, że jesteś w stanie zapewnić mu ciepło i poczucie bezpieczeństwa, a to jest coś, czego ogromnie potrzebuje w pierwszych dniach w nowym domu.


cpnt2

Od pierwszych minut życia szczenięta spędzają mnóstwo czasu wtulając się w siebie nawzajem. | fot. Migoto Inu FCI

CO ZROBIĆ, ŻEBY NIKOMU NIE ZASZKODZIĆ?

To teraz bez ogólników, tylko konkrety. Szczeniak trafia do Twojego domu i zaczyna żałośnie kwilić, kiedy domownicy idą spać. Jest kilka scenariuszy, które można w takiej sytuacji wykorzystać.

Możesz zabrać malucha do łóżka. Działa w większości przypadków, natomiast nie jest to moja ulubiona opcja, bo lubię mieć łóżko dla siebie. Może być też problematyczne w przypadku malutkich ras, ze względu na ryzyko przygniecenia szczeniaka.

Opcja nr 2? Legowisko, klatka lub kocyk psa zamiast do innego pomieszczenia, wędrują do Twojej sypialni na pierwsze dwa lub trzy tygodnie (okres zależy od tego, jak będzie zachowywać się szczeniak). Dzięki temu pies szukając ciepła i zapewnienia, że nie jest sam, będzie mógł uspokoić się od razu czując np. Twoją rękę na grzebiecie. Proste i bezproblemowe. Warto też zapewnić psu naprawdę wygodne, ciepłe posłanie, w które będzie mógł się wtulić, tak jak jeszcze kilka dni temu w swoje rodzeństwo.

Jest jeszcze trzecia możliwość, która dla wielu osób może wydawać się zaskakująca. Otóż, drodzy Państwo, korona nam z głowy nie spadnie, jeśli ułożymy się z psem na podłodze albo materacu. O takim sposobie dużo mówiła Magda Łęczycka podczas seminarium „Wszystko o obedience”. Kiedy w jej domu pojawiał się nowy pies, poświęcała dużo czasu i uwagi, aby nabrał pewności i poczucia bezpieczeństwa. Dzięki spaniu razem na materacu przez kilka pierwszych dni, było mu łatwiej zaakceptować nowe otoczenie. Jednocześnie stopniowo wprowadzany był trening przebywania w klatce, w której z czasem pies nauczył się spokojnie przebywać także w samotności.

Metodę spania na podłodze albo materacu z psem wprowadziło wielu moich znajomych, którzy na co dzień pracują z psami. Sama też z niej skorzystam, jeśli moje stado się powiększy. Po kilku lub kilkunastu wspólnych nocach szczeniak zrozumie, że nowy dom, to bezpieczne miejsce, więc łatwiej będzie przyzwyczaić go do spania w swoim legowisku.


cpnt3

Poczucie bezpieczeństwa to podstawa budowania relacji z psem.

OBAWY…

Obawiasz się, że w ten sposób rozpuścisz psa i już nigdy nie pozbędziesz się go z sypialni? Nie tak to działa. Pierwszy etap tworzenia relacji z psem, to przede wszystkim budowanie poczucia bezpieczeństwa i pozytywnych skojarzeń. I nie dotyczy to wyłącznie szczeniąt. Kiedy Odi trafiła do mojego domu była roczną, bardzo zdystansowaną akitą. Jestem przekonana, że umożliwienie jej spania w sypialni, tuż obok łóżka sprawiło, że szybciej oswoiła się ze mną i z nowym miejscem. Nie miałam też problemu z tym, żeby potem wprowadzić inne zasady. Dlatego nie bójcie się tego, że rozpuścicie psa okazując mu ciepło. „Zimny chów” i brak reakcji na instynktowne potrzeby szczeniaka to nie jest dobra baza do wychowania pewnego siebie, chętnego do współpracy i zrównoważonego psa.

K.


Źródła:

Jill Breitner – Why I Recommend Letting Your New Puppy Sleep With You

CO PIES POLECA

25 komentarzy

Avatar
Amelia z Zamerdani.pl 7 lutego 2017 - 11:28

Pierwszy pies miał u nas wprowadzone takie sztywne zasady, polecone przez hodowcę, by spał zamknięty w łazience. Pamiętam jak Budzik histeryzował, a ja po cichu jako dziecko wykradałam się spać do niego do łazienki. A jak dorósł i tak skończył w moim pokoju na swoim legowisku. Każdy kolejny pies był już mój i ja dyktowałam zasady. Donner mógł spać ze mną, ale świadomie sam wybierał legowisko obok. Ela natomiast była bardzo wcześnie zabrana – między 7-8tyg, i nie było mowy by takie maleństwo spało gdzieś samo, szczególnie, że do tej pory znało tylko kojec i budę. Spała przytulona między nami i nigdy nie było płaczu i tęsknienia za rodziną. Do tej pory przychodzi jak kot na kolana się poprzytulać kiedy leży obok nas, musi nas dotykać, bo potrzebuje kontaktu z człowiekiem, ale kiedy trzeba bez problemu idzie na swoje legowisko w klatce i tam śpi. Zna komendę na miejsce, ale kiedy potrzebuje się przytulić lub my jej potrzebujemy to to robimy. Nie wyobrażam sobie spania, kiedy w drugim pokoju histeryzuje przerażone, pozostawione same sobie psie dziecko i udawanie nieczułego – niech się przyzwyczaja. Nie…

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 7 lutego 2017 - 11:55

Teraz trochę inaczej się podchodzi do tematu, niż kiedyś. Żelazna dyscyplina, zimny chów, dominacja i inne bzdury na szczęście są coraz mniej popularne. Ale sama na pewno wiesz, że dużo mitów krąży na temat spania z psem albo opieki nad szczeniętami i niektórzy ludzie po prostu podejścia zmienić nie potrafią, bo np. jakiś hodowca nakładł im takich farmazonów do głów. Też nie wyobrażam sobie, że miałabym zostawić płaczącego szczeniaka w takiej sytuacji. Takie “hartowanie” żadnego sensu nie ma.
Cudownie, że tak poukładaliście relacje z Elzą!

Odpowiedz
Avatar
Amelia z Zamerdani.pl 7 lutego 2017 - 12:24

No niestety mity ciągle funkcjonują… i tak jak piszesz z własnego doświadczenia wiem, że człowiek niedoświadczony – laik stosuje się do rad innych. Ktoś powie, że psa trzeba hartować więc to robi nie zastanawiając się, czy można zrobić to inaczej, bo się nie zna, a skoro ktoś z doświadczeniem tak napisał, to tak musi być…. Weterynarz powie, że do zakończenia szczepień pies ma siedzieć w domu i okazuje się że 4 miesięczny pies nigdy nie wychodził z mieszkania… i można by tak wiele wymieniać. Ludzi trzeba uczyć przede wszystkim podejścia do psa z sercem, by się rozumieli i szanowali, a dyscyplinę i wychowanie da się wprowadzić w każdym momencie, ale bez zaufania i przyjaźni, poczucia bezpieczeństwa itp nawet najporządniejsze treningi, szkolenia i zasady nie wiele dadzą.

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 7 lutego 2017 - 12:52

Zgadzam się w 100%-ach!
Tak swoją drogą to jest jakaś prawdziwa plaga, jeśli chodzi o weterynarzy, którzy nie pozwalają wychodzić ze szczeniętami do zakończenia wszystkich szczepień. A potem tak jak napisałaś, 4-miesięczne szczeniaki, które nie znają niczego poza mieszkaniem.
Dużo jest jeszcze do zrobienia. ;)

Odpowiedz
Avatar
Amelia z Zamerdani.pl 7 lutego 2017 - 13:17

A daj spokój… ostatnio miałam rozmowę telefoniczną z osobą co wzięła trzy miesięcznego psa w typie amstaffa ze schroniska i nie wyprowadza do na dwór bo ma zakaz od weterynarza, póki nie ukończy szczepień, a pies już zaczyna rodzinę po kontach rozstawiać, zapewne z nudy i nadmiaru energii… a z pół roku temu miałam 6-cio miesięcznego rozmowę o cane corso sprowadzone od ruskich, który… też nie wychodził na dwór, bo szczepienia, a poprzedniego psa opiekun musiał uśpić bo mu rozszarpał gardło… nie wyobrażam sobie jakie oni musieli mieć maty w domu dla niego… i nie wiem czy jeszcze żyje za równo pies jak i opiekun… ale wcale nie dziwią mnie problemy opiekunów z psami, skoro fundują im takie pierwsze miesiące życia… ale to już temat do inne dyskusji… ale jest to jakaś plaga faktycznie. Najgorsze, jest to, że nie mogę powiedzieć: “Panie, weź tego psa i idź z nim na trawę, niech zobaczy świat”, bo jak mu nie daj Boże zdechnie na jakąś wadę wrodzoną, zawał, czy przejedzie go auto to będzie moja wina, bo wet przecież uprzedzał… tragedia…

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 8 lutego 2017 - 13:59

Trzeba się też pogodzić z tym, że nie ma szans, żeby zmienić poglądy wszystkich ludzi. Często ich metody wynikają z niewiedzy i po rozmowie z kimś kompetentnym zmieniają podejście, ale też bywają tacy, którzy pomimo argumentów trzymają się swojego. Moi sąsiedzi z osiedla kupili szczeniaka (o czym nie wiedziałam, bo nie wychodził do 4 miesiąca) i potem byli zdziwieni, ze maluch był przerażony widokiem liści. Obłęd!
A ta historia z cane corso to już w ogóle dziwny motyw i nie chcę sobie wyobrażać tego, co się działo w mieszkaniu… I tak odważni ludzie, skoro po rozszarpaniu gardła zdecydowali się na kolejnego psa…

Odpowiedz
Avatar
Kasia 20 października 2020 - 12:16

Dzień dobry! Mam pytanie – od 1.5 miesiąca mamy w domu seterka (obecnie 3 miesiące) – do tej pory mąż spał z nim na podłodze na materacu to najlepsza metoda abyśmy i my i on się wyspali :). Równolegle robimy trening klatkowy, w ciągu dnia piesek śpi tam chętnie – więc spróbowaliśmy pierwszą noc w zamkniętej klatce, skończyło się źle – szczekaniem, gryzieniem pobudzeniem – w zasadzie cały się trząsł około pólnocy – cofamy się zatem w treningu klatkowym to za wcześnie było – i nadal śpi z mężem na materacu – czy to dobrze? Zastanawiamy się po protu aby nie przegiąć z tym spaniem na materacu to jest już ponad miesiąc, ale zamknięcie klatki nie wchodzi w grę- za wcześnie. Pytanie czy tu coś byś doradziła :)

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 20 października 2020 - 16:40

Tutaj nie ma jednej dobrej odpowiedzi, bo każdy pies może zareagować trochę inaczej. Czy Wasza klatka jest umieszczona w miejscu, w którym śpicie? Na początku psom pomaga to, że mają nas blisko, nawet jeśli są w klatce.
Powiem Ci jak ja zrobiłam ze swoim szczeniakiem i co fajnie zadziałało: pierwsza noc – tak jak u Was, na podłodze na materacu. Kolejne – aż do teraz, pies w sypialni z nami (zamknięte drzwi, żeby nie miał dostępu do całego mieszkania), my w łóżku, ale pies na podłodze (jest jeszcze na tyle mały, że sam nie wskoczy). Sypialnia jest zabezpieczona tak, żeby pies niczego nie pogryzł (pochowane kable, brak dywanu, itd.), ale jednak bez klatki na tym etapie. Ma do dyspozycji kocyk, jeśli zapiszczy to opuszczam rękę i chwilę go głaszczę. Po tygodniu śpi właściwie całą noc spokojnie.
Myślę, że w Waszym przypadku koniecznie przydałoby się już odzwyczaić psa od spania z człowiekiem na podłodze, bo im dłużej, tym trudniej będzie go odzwyczaić. Daj znać jak Wam będzie szło! :)

Odpowiedz
Avatar
zyciezpsem.pl 7 lutego 2017 - 11:51

U nas wszystkie psy mają dużo wolności w domu – mogą spać gdzie chcą. Zarówno Legion, jak i Levi wolą spać na podłodze, ale w ciągu nocy często przychodzą na chwile do łóżka – trochę leżą i znowu wracają do siebie.

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 7 lutego 2017 - 12:01

Myślę, że to normalny układ, ale wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste dla niektórych ludzi. Zwłaszcza jeśli ktoś nie ma doświadczenia z psami i nasłucha się głupot od hodowców, którzy mentalnie zostali w innej epoce.
Nocne psie wędrówki po domu to standard. Też przerabiamy. ;)

Odpowiedz
Avatar
zyciezpsem.pl 8 lutego 2017 - 11:20

Nie ukrywam, że niektórzy po prostu są dość..pedantyczni? Znam osoby, które uwielbiają swoje psiaki, ale absolutnie nie pozwalają im wchodzić na łóżko, kanapę lub nawet do kuchni.

Osobiście nie rozumiem takiego podejścia, ale i tak bywa :)

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 8 lutego 2017 - 13:39

Czasami ograniczenie przestrzeni po której pies może się swobodnie poruszać ma sens np. ze względów bezpieczeństwa. Kwestia zasad to już bardzo indywidualna sprawa, ale rozumiem o co Ci chodzi. :)

Odpowiedz
Avatar
Hal 23 lutego 2017 - 12:56

A co z nocnym piszczeniem szczeniaka? Wzięliśmy naszego malca ze schroniska gdy miał 3 miesiące, obecnie ma już 5. Szybko się przyzwyczaił do nas, śpi sam na swoim legowisku w salonie. Od kilku dni mała zaczęła wstawać kilkukrotnie w ciągu nocy (mniej więcej koło 1, 4, 5.45) i piszczeć. Nie wiem skąd się to wzięło (staram się jej zapewniać dużo aktywności wieczorami żeby była zmęczona, ostatni spacer ma około 22), nie wiem też czy powinnam do niej wstawać czy ignorować żeby się nie przyzwyczajała do tego, że może nas budzić o dowolnej porze i zawsze się nią ktoś zajmie?

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 23 lutego 2017 - 13:09

Rozumiem, że żadnych objawów zdrowotnych nie ma? Trudno jednoznacznie określić co mogło się zadziać w jej głowie, bazując tylko na krótkim opisie. Czy ostatnio działo się coś nietypowego? Legowisko jest w tym samym miejscu? Czy sunia ma dostęp do Waszej sypialni? Czy bawicie się z nią w nocy (jeśli tak, to trzeba z tego od razu zrezygnować)? Może z jakiegoś powodu zaczęła czuć się niepewnie. Jeśli pytasz o to co ja bym zrobiła, to nie ignorowałabym takiego piszczenia i prawdopodobnie przez kilka nocy spałabym ze szczeniakiem w salonie. Często sama obecność człowieka w danym pomieszczeniu działa na szczenięta kojąco.

Odpowiedz
Avatar
Sasanka 5 maja 2017 - 19:51

Chciałabym bardzo podziękować za ten artykuł. Od kilu tygodni mam w domu obecnie trzymiesięczną suczkę-kundelka. Została adoptowana za pośrednictwem stowarzyszenia na rzecz zwierząt. Od początku non stop słyszeliśmy: Pies nie może spać z Wami, musi mieć ograniczenia, nie powinien wychodzić przed zakończeniem szczepień. Z tego ostatniego zrezygnowaliśmy dość szybko- za radą mądrego, starszego weterynarza, który po prostu zalecił spacery po sprawdzonej okolicy, bez dostępu niezaszczepionych zwierząt. Nasza psinka dość szybko przyzwyczaiła się do samotnego spania w salonie, ale po każdej samotnej nocy sprawia wrażenie jakby przepraszała, bo przecież musiała czymś zawinić skoro spotkała ją taka kara.
Już wiem, że to się nie powtórzy, a od dziś jej legowisko stanie obok naszego łóżka. Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdawiam

Odpowiedz
Avatar
Kasia 23 maja 2017 - 17:25

Dzięki za artykuł! Ja właśnie mam młodego psa z problemami emocjonalnymi (brak poczucia bezpieczeństwa, skrajna fiksacja na moim punkcie, ciągłe szukanie kontaktu, wycofanie w kontaktach z innymi psami), właśnie wynikającymi z braku bliskości rodzeństwa i mamy w pierwszych dniach i tygodniach życia. Pies jest cudowny i ogromnie mi go szkoda jak widzę jego brak pewności..

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 24 maja 2017 - 09:46

W takim przypadku rola opiekuna jest ogromna, bo spokój i poczucie bliskości u wielu psów są kluczowe, żeby nauczyć sie normalnie funkcjonować. Czasami musi minąć trochę czasu, zanim szczeniak przywyknie do nowego miejsca, wiec mocno trzymamy kciuki.

Odpowiedz
Avatar
Iza 9 sierpnia 2017 - 06:30

Mój Filo od maleńkości spał sam na własnym posłaniu. Jak dla mnie to najlepsze rozwiązanie, bo nie trzeba potem oduczać psa pewnych zachowań. Ostatnio stwierdziłam, że muszę mu nawet juz trochę odświeżyć legowisko i chcę uszyć coś takiego http://przepisnaszycie.pl/jak-uszyc-poslanie-dla-zwierzaka/. Wydaje mi się całkiem fajne – miekkie i mogę dostosować do jego rozmiaru. No i zrobię to całkowicie sama i za dużo mniejsze pieniądze niż kupowanie legowiska w sklepie. Ciekawa jestem jak wyjdzie. ;)

Odpowiedz
Avatar
Hosting 11 sierpnia 2017 - 16:31

Wtedy jesli chcesz aby pies dobrze przezyl noc i aby bylo to jak najmniej traumatyczne dla psa spedz kilka nocy ze szczeniakiem w tym pokoju gdzie jest psie legowisko lub klatka. Moze to sie wiazac z tym, ze bedziesz przez kilka nocy z rzedu spac na kanapie i bedziesz dogladac psa i uspokajac go w nocy jesli zajdzie taka potrzeba.

Odpowiedz
Avatar
Sylwia 20 października 2017 - 22:12

Nigdy nie zabraniałam włażenia do łóżka, moje wszystkie psy ze mną sypiały/sypiają. No co poradzę, że lubię kawał futra pod bokiem ? : Psy są tak różne, jak my, jedne lubiły byc zawsze blisko niezależnie od wszystkiego, inne przenosiły się na podłogę w upały. Pierwszy bull miał w łózku własny kocyk, bo lubił spać zawinięty i zwykle kradł nam kołdrę. Obecne futro sypia w ulubionym kąciku w nogach, a czasami z głową na poduszce. A czasami pod kanapą, bo tam się czuje ok – najważniejsze, żeby kiedy trzeba dać zwierzakowi przestrzeń, a gdy potrzebuje – bliskość :)

Odpowiedz
Avatar
ana_k 4 maja 2020 - 14:57

Cześć, do naszej rodziny dołączył dziś 10-tygodniowy wyżeł. Pierwszej nocy maluch spał przy naszym łóżku, specjalnie z mężem przełożyliśmy poduszki, aby być bliżej niego ;) Oczywiście o 5 am, mężu nie wytrzymał i maluch wylądował między nami i tak już śpi tydzień. Potrzeba bliskości jest ogromna, bo wtula się tak, że czasami aż tchu nam brak. Przyznam, że tak jak rozpływam się przy maluchu, tak targają mną wątpliwości, bo w przyszłości dziecko, bo pies podrośnie i może być ciasno, bo… artykuł mnie uspokoił, za co dziękuję, bo stresuje mnie ostatnio to psie wychowanie i chyba też potrzebuję pozytywnego wzmocnienia ! ;D

Odpowiedz
Avatar
atlantyda75 25 maja 2020 - 04:41

Zawsze moje futrzaczki spały razem ze mną albo ja z nimi niezależnie od rasy.
Każdy zwierzak jest dla mnie jak dziecko…w końcu bierzesz bobasa na wychowanie to dbaj o niego jak należy. To też dzieci i potrzebują czułości i bliskości. Moja miniaturowa pinczerka (obecnie 6 miesięcy i 6,5kg ) od początku śpi ze mną w łóżku wtulona jak mocno się tylko da.

Odpowiedz
Avatar
Beata 29 lipca 2020 - 23:49

Witam,
posiadam dwutygodniowego szczeniaka , posiada legowisko w kuchni , a gdy przenoszę do sypialni , szczeniak zaczyna skakać do łóżka . Nie chcę, aby pies spał w łóżku.. Piszczy nie daje spać i nie wiem co zrobić proszę o pomoc . Dziękuję

Odpowiedz
Avatar
Beata 29 lipca 2020 - 23:50

przepraszam ma 2miesiące , pomyliłam się :)

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 30 lipca 2020 - 21:06

Szczeniak w tym wieku bardzo często szuka bliskości w nocy, ponieważ wcześniej mógł spać blisko rodzeństwa i matki. Początki mogą być dla malucha bardzo trudne, więc warto umożliwić mu kontakt z człowiekiem. W tym wpisie znajduje się kilka porad, które odnoszą się do tego tematu: https://copiesnato.pl/czy-warto-spac-ze-szczeniakiem/

Odpowiedz

Napisz Komentarz