Cieczka – jak ją przeżyć i nie zwariować?

autor Kasia

Ten, kto ma w domu niekastrowaną suczkę, prędzej czy później będzie musiał zmierzyć się z tym, co nieuniknione. Cieczka, bo o niej właśnie mowa, poza paradą zmian w zachowaniu suki, czy tego chcesz czy nie, przyniesie zmiany również w Twoim życiu. Przeciętna ruja trwa 3-4 tygodnie (tak, tak, aż tyle!) i jest to czas, który powinno się bezwzględnie poświęcić na kontrolowanie zachowania i stanu zdrowia suki. W jaki sposób się do tego przygotować i o czym warto wiedzieć?

Często podczas rozmów z hodowcami psów, okazuje się, że zasadniczo świat kreci się wokół cieczki. Skrupulatne badania poziomu hormonów (przede wszystkim oznaczenie poziomu progesteronu), wybór i planowanie momentu spotkania z samcem, obserwacja plamień – to wszystko wpływa na skuteczność potencjalnego krycia. Ale sprawy mają się inaczej, kiedy planów hodowlanych nie masz, a Twoja suczka właśnie wchodzi w okres, kiedy jest tykająca bombą hormonalną. Wokół tego tematu pojawiło się mnóstwo wątpliwej jakości teorii, więc poniżej znajdziecie najważniejsze informacje dotyczące „życia z cieczką” pod jednym dachem.


cieczka-5

Standardowo pierwszą cieczkę można zaobserwować u suczek miedzy 6 a 12 miesiącem życia.

Objawy cieczkowe, czyli lepiej uzbroić się w cierpliwość

Przyjmuje się, że pierwsza cieczka pojawia się między 6 a 12 miesiącem życia suki, przy czym przedstawicielki małych ras dojrzewają szybciej, niż ras średnich i dużych.

Trudno przewidzieć, kiedy dokładnie pojawi się krwawienie, a jest to moment ważny, bo uznaje się go za pierwszy dzień cieczki. Początkowo plamienie jest wyraźne – wydzielina ma kolor czerwony, więc trudno pomylić ją z czymś innym, ale nie jest to wcale takie proste jeśli w domu macie ciemną podłogę lub suka spędza większość czasu w ogrodzie. Jeśli macie wątpliwości czy plamienie już się rozpoczęło i czy kropka na podłodze to krew czy coś zupełnie innego, patent hodowców jest taki, że wystarczy przyłożyć białą chusteczkę do sromu suki. Proste, nieinwazyjne i nie wymaga od opiekuna żadnego doświadczenia, choć suczka może być tym lekko zdziwiona. Po co to robić? Żeby wiedzieć w jakiej fazie cyklu rujowego jest suka.

Plamienie to jedno, ale jest też cała seria innych atrakcji, które na Was czekają. Lizanie i wyjątkowa dbałość o higienę (szczególnie irytujący dźwięk o 2:00 w nocy), wyraźne opuchniecie i ciemnienie sromu, czasami gubienie sierści, a także… sikanie. Jeśli masz suczkę, która zazwyczaj na spacerze sika dwukrotnie, teraz częstotliwość skoczy do 222 razy, bo przecież trzeba obowiązkowo zostawić wiadomości dla wszystkich adoratorów z okolicy. Co więcej, nawet dojrzała suka może w tym czasie nie kontrolować mocy przerobowych swojego pęcherza, dlatego trzeba wykazać się sporym zrozumieniem. Nie tak dawno Odi zlała mi się, o zgrozo, w windzie, bo po prostu nie wytrzymała. Uwierzcie mi, że obie byłyśmy wtedy w ciężkim szoku…


Kiedy już skończą się “trudne dni” i cieczka będzie tylko wspomnieniem, wpadnijcie na trening do szkoły CoPSA. ;) 


Częstotliwość i długość

Na ogół suki przechodzą cieczkę dwa razy w roku i trwa ona mniej więcej 21-28 dni. Ale są pewne wyjątki, bo przykładowo suczki rasy basenji mają cieczkę tylko raz w roku. U młodych suk ruja może pojawiać się w nieregularnych odstępach czasu, nawet co 2-3 miesiące (czego współczuję serdecznie opiekunom). Ważne: Koniec krwawienia nie oznacza zakończenia cieczki! Suka jest płodna przez mniej więcej 4-5 dni i wchodzi w tę fazę w około 10 dniu od rozpoczęcia krwawienia. W tym czasie zmienia się kolor wydzieliny z pochwy na jasnoróżowy, żeby w końcowej fazie osiągnąć kolor jasnożółty lub bezbarwny. Zainteresowanie samców osiąga wtedy zenit, a suka wyraźnie dąży do kontaktu, więc trzeba mieć oczy dookoła głowy. To ten etap kiedy z Odi wychodzę tylko na krótkie, techniczne spacery, żeby uniknąć spotkań z psami i nie uprzykrzać życia opiekunom samców. Jeśli dysponujecie ogrodem, nawet dobrze zabezpieczonym, w czasie cieczki suka nie powinna zostawać bez opieki, bo może się okazać, że przez ogrodzenie wpadnie w odwiedziny napalony adorator (potwierdzone info!) lub suka będzie próbowała uciec.


Zachowanie

O tym można pisać prace naukowe, bo każdy kto ma w domu suczkę, dobrze wie, że w czasie cieczki jej zachowanie może się diametralnie zmienić. Chciałabym na pocieszenie napisać, że w tym przypadku istnieje jeden schemat zachowania, ale życie takie proste nie jest. U Odi cieczka wywołuje przede wszystkim jeszcze większe spowolnienie i apatię. Kiedy nie śpi, chodzi krok w krok za swoim ukochanym panem, rzucając mu tęskne spojrzenia i domagając się głaskania. Ale nie jest to standard. Burza hormonów może wywoływać różne reakcje: drażliwość, obniżoną/podwyższoną aktywność fizyczną, nadmierny apetyt lub jego brak, zachowania agresywne, pobudzenie i ekscytację oraz całkowitą głuchotę na komendy, więc spuszczanie suki ze smyczy nie wchodzi w grę.


cieczka-2

Klasyczna pozycja Odi w pierwszej fazie cieczki.

Szacunek ludzi ulicy

Zabawa z psami w grupie, wystawy psów, seminaria i warsztaty, psie parki albo polany w tym czasie również powinno się omijać szerokim łukiem. Nie tak dawno usłyszałam teorię, że zanim pies pokryje sukę, musi minąć mnóstwo czasu na grę wstępną, więc nie trzeba ograniczać kontaktu z innymi psami. Bzdura jakich mało. Bywa tak, że jest to kwestią minut, w czasie których psy zakleszczają się i nie można ich rozdzielić, a to ostatnia rzecz, jakiej chcesz na spacerze z suką w cieczce. Kolejny mit: „cieczka kończy się po kryciu suki”. Natura w ten sposób nie działa. Co więcej, suka może zostać pokryta przez kilku samców i szczenięta mogą mieć w związku z tym różnych ojców. Ah, i jeszcze jedno – suka może zajść w ciążę w pierwszej cieczce!

Z czystego szacunku do innych ludzi, w czasie cieczki nie chodzę z Odi tam, gdzie zwykle spotykają się psiarze. Doskonale wiem, co dzieje się z samcami, które wyczuwają ruję i korzystając ze złotej zasady „nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”, staram się wybierać bezpieczne miejsca i nie robić nikomu kłopotu. Poza świętym spokojem zyskuję również komfort dla Odi, która nie cierpi, gdy psy próbują na nią wskakiwać. Na pewno znajdzie się ktoś, to udzieli mi rady: „wykastruj, to będziesz mieć spokój”, za co serdecznie dziękuję, ale nie zawsze jest to możliwe. Samo podejście psa do suki w cieczce może powodować u niego potężną frustrację, więc jeśli ktoś próbuje się do nas zbliżyć, z daleka informuję jak się sprawy mają.


Mop, majty i sprzątanie

Nie będę kłamać, że w czasie cieczki nie trzeba sprzątać więcej, niż standardowo. Mam ten komfort, że w żadnej części mieszkania nie mam wykładziny ani dywanu, więc mycie podłogi to prosta sprawa i na mopie jeżdżę codziennie. Jeśli macie dywan, na czas cieczki sugeruję go zwinąć. Niektóre suki intensywnie dbają o higienę podczas krwawienia, co przekłada się również na sprzątanie po sobie, czyli np. wylizywanie podłogi lub ścian (i chwała im za to). Rozwiązaniem jest również założenie suce specjalnych majtek, ale przyznaję od razu, że nigdy nie testowałam tej opcji, więc nie będę wypowiadać się na temat zalet i wad tylko w teorii. Po zakończonej cieczce piorę wszystkie legowiska w pralce.


cieczka-4

W czasie cieczki trzeba zapewnić suce rożne bezpieczne aktywności.

Od kilkunastu lat obserwuję suki w cieczce i jedna zasada się nie zmienia: nie ma nic bardziej istotnego od bezwzględnej kontroli nad ich zachowaniem w czasie rui. Brak wyobraźni, nieuwaga oraz niewiedza nie zwalniają opiekuna z odpowiedzialności za bezpieczeństwo suki i mam tu na myśli przede wszystkim świadome planowanie miotów. Na szczęście to tylko 3-4 tygodnie, więc cieczkę przeżyć można, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość i pamiętać o tym, że w tym czasie suka również potrzebuje aktywności, takich jak wspólne treningi, zabawy węchowe czy choćby wypełnienie czasu żuciem jadalnych gryzaków.

K.


Bibliografia:

  • Linda P. Case – “Pies. Zachowanie, żywienie i zdrowie”

CO PIES POLECA

18 komentarzy

Avatar
Roksana 16 sierpnia 2018 - 17:40

Bardzo fajny wpis ^^. Mam kilka pytań dotyczących właśnie cieczki. Jak sobie poradzić, gdy u suczki jest to pierwsza cieczka i mamy w domu dodatkowo psa niewysterylizowanego? Zakładam jej majty i psikam sprejem zniechęcającym osobniki płci męskiej na rzucenie się na nią xD. Utrzymać ją w domu cały czas nie mogę bo jak to akita jest dość charakterna. Niestety zdarza się, że nie ma mnie cały dzień w domu i nie mam jak jej pilnować a na moich dziadków nie mam na co liczyć. Jakieś rady ?

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 19 sierpnia 2018 - 15:20

Nie ma opcji, żeby uchronić sukę przed ciążą bez izolowania psów od siebie w okresie cieczki. Dla samca będzie to czas bardzo frustrujący, bo zapach suki jest bardzo intensywny, pomimo zmieniających zapach preparatów. Prawdopodobnie będzie robić wszystko, żeby dostać się do suki, dlatego nie powinno się umożliwiać im spotkań albo wspólnych spacerów. Zakładanie suce majtek służy przede wszystkim do łatwiejszego utrzymywania czystości i zdecydowanie nie stanowi wystarczającego zabezpieczenia przez pokryciem przez psa. Pełna izolacja psów i kastracja psa/suki to jedyne pewne rozwiązania w tym przypadku.

Odpowiedz
Avatar
Marita 28 października 2018 - 16:12

Ten wpis mnie trochę uspokoił ;) Pierwszy raz mam suczek, zawsze miałam pieski, więc cieczki to dla mnie nowość. Moja sunia częściej siusia, jest jakby smutna, apatyczna, nie ma zbytnio ochoty na zabawę. Już się martwiła że to nie przez cieczke a że coś jej dolega.

Odpowiedz
Avatar
Maja 10 maja 2019 - 12:33

Fajny artykuł. Do tej pory miałam większość suń. Majty fajna sprawa, nie muszą być specjalne. Ja kupuję zwykłe, chłopięce (z przodu podwójny materiał), byłe dobrze rozmiarowo dopasowane. Sunia w domu nie brudzi, a z higieną nawet przez majty daje sobie świetnie radę. I potwierdzam z autopsji, majtki absolutnie nie są żadną przeszkodą dla “zauroczonego” psiaka płci przeciwnej

Odpowiedz
Avatar
Marta 22 maja 2019 - 08:42

Fajny wpis!
My jeszcze przed pierwszą cieczką, a moja suka owczarka niemieckiego bardzo zmieniła zachowanie – stała się „nakręcona”, zaczęła gryźć różne przedmioty, ciągnąć na spacerze, szczekać gdy tylko wyjdzie do ogrodu (nie robiła tego wcześniej). Czy to też mogą być objawy dojrzewania i po prostu dorastania? Czy raczej – co podejrzewam – coś jej dolega?

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 22 maja 2019 - 11:07

Trudno powiedzieć, każda suka reaguje trochę inaczej, ale na pewno bacznie ją obserwuj. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, czy coś jej nie dolega koniecznie zrób najważniejsze badania u weterynarza. Jeśli okaże się zdrowa, a objawy pozostaną (także po cieczce) można doszukiwać się przyczyn gdzie indziej. Takie zachowanie często jest efektem braku odpowiedniej aktywności dla młodego energicznego psa.

Odpowiedz
Avatar
Lewus 19 kwietnia 2020 - 09:19

Ja mam sunie i pieska. Dopuszczam sunie co drugi rok aby jej zbytnio nie przemęczać. Jeśli nie chce młodych nie izoluje piesków. Wystarczy aby suczka miała dobre dopasowane specjalne majteczki na szelkach aby piesek z niej nie ściągnął. W tym czasie pieski wyprowadzam osobno i suni często wymieniam wkładki w majtkach plus kąpiele. I wszystko gra pieski trochę się gonią po mieszkaniu ale to nam nie przeszkadza można je zamknąć w kuchni na jakiś czas aby odpocząć od gonitw.

Odpowiedz
Avatar
KW 22 maja 2020 - 07:46

Bardzo fajny wpis. My jesteśmy w trakcie pierwszej cieczki wszystkie objawy wystąpiły, niestety posikiwanie również. Sunia jest już 4 tydzień od pierwszych objawów i nadal posikuje w czasie snu. Jest to uciążliwe, zastanawiam się czy to ustąpi czy może warto zrobić badanie moczu. Mam wrażenie, że nie potrafi dbać o higienę więc mogło dojść do zakażenia. jak pisałam to 4 tydzień więc czekam aż hormony się wyciszą.

Odpowiedz
Avatar
Mariola 14 lipca 2020 - 11:28

Super wpis . Mam tylko malt problem z sunia . Od 3 dni dziwnie sie zachowuje ma 8 rok i pierwszy raz widze Ja w takim stanie a mianowicie od mniej wiecej 3 dni jest nadpobudliwa nie moze sobie znalezc miejsca , popiskuje I co kilka sekund siada na dywanie z podkulonym ogonkiem . Zastanawiam sie czy nie odwiedzic wetwerynarza 😔

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 15 lipca 2020 - 15:46

Zdecydowanie warto skonsultować to z wetem. Im szybciej, tym lepiej. Trzymamy kciuki, żeby to nie było nic poważnego!

Odpowiedz
Avatar
Goska 4 sierpnia 2020 - 22:01

Dziękuję za wpis, mam jedno pytanie.
Moja suczka ma pierwszą cieczkę. Dziś 18 dzień od kiedy zauważyłam powiększony srom, od kilku dni wydzielina ma mocny zapach. Czy to normalne? Krwawienie jest dość obfite od około tygodnia, od dziś zaczęła filtrować z psami.

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 4 sierpnia 2020 - 22:16

W przypadku pierwszej cieczki trudno mówić o jakiejś normie, bo organizm dopiero się rozwija. To dość powszechne, że w tym czasie wydzielina ma specyficzny zapach, bo hormony szaleją. Jeśli to Panią niepokoi, warto skonsultować to z weterynarzem. Na pewno nie pozwalałabym na jakiekolwiek kontakty z samcami przez minimum 3 tygodnie. Czasami psom wystarczy kilka sekund, żeby pokryć suczkę, więc nie ma sensu ryzykować. Pozdrowienia!

Odpowiedz
Avatar
Agnieszka Pabian 6 sierpnia 2020 - 00:55

Czesc mam pytanie mam pieska Yorka
Ten piesek charakteryzuje sie narwannoscia szybka skakajaca radisna
Dostala pierwsza cieczke pierwszy tydzien byl ok
Drugi zaczol sie wymiotami zero apetytu nic nie chce jesc trwa to juz ponad tydzien podaje jej wode zaszczykami do ustnie zeby sie nie odwodnila katastrofa
Bylam z nia u weterynarza podobno problem z zoladkiem dostalam tabletki po ktorych wymiotuje jestem zakamana co robic

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 6 sierpnia 2020 - 21:34

Nie jest to normalna reakcja, więc na pewno ponownie zabrałabym suczkę do weterynarza. Podawanie wody w strzykawce to za mało, więc nie ma co czekać z wizytą, zwłaszcza, że ostatnie dni są bardzo ciepłe.

Odpowiedz
Avatar
Aleksandra Kurzawa 11 sierpnia 2020 - 11:37

My mamy dwa berneńczyki. To parka, ale między nimi są ze 3 lata różnicy i sunia przyszła do domu jako szczeniak i jej starszy partner początkowo po prostu ją niańczył.
Teraz wreszcie nadszedł czas rujki. Jesteśmy w odwrotnej sytuacji bo bardzo chcielibyśmy aby zaszła w ciążę. Niestety mimo ogromnej atencji ze strony partnera jej to nie w smak. Kłapie na niego zębami i warczy gdy ów próbuje się wspinać. Za to niezmiernie interesują ją kundle sąsiadów. Czy to możliwe, że sunia traktuje swojego partnera jak brata – członka rodziny? A może po prostu jej nie odpowiada. Czy to może się zmienić?

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 11 sierpnia 2020 - 12:30

Czasami suki zachowują się tak wobec samców, gdy są na swoim terenie, więc może lepszym rozwiązaniem będzie zabieranie psów w bezpieczne miejsce na spacery, na dłuższych linkach i wtedy sytuacja/relacja się zmieni. Możliwe też, że suka jeszcze nie jest w tym okresie cieczki, w czasie którego pozwoli samcowi na krycie. Raczej nie doszukiwałabym się w tym relacji bratersko-siostrzanej.

Odpowiedz
Avatar
AgaAgnieszka 16 września 2020 - 17:41

Dzień dobry a czy ktos z Państwa spotlkał się tym że sunia w czasie cieczki gryzie swój ogon. Nie do krwi, ale wygryzła sobie sierść.
Moja trzyletnia-Jack Russel- zaczęła własnie to robic w czasie cieczki i zastanawaiam się czym może to byc spowodowane. Trochę wygląda jakby nie umiała zapanować nad jakimiś emocjami?.

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 16 września 2020 - 23:16

Na pewno warto to skonsultować z weterynarzem, żeby wykluczyć np. alergie, reakcję na ugryzienie itp. Suki w okresie cieczki mogą zachowywać się nietypowo i często intensywnie się wylizują, ale do tej pory nie zaobserwowałam, żeby ich uwaga koncentrowała się na ogonie.

Odpowiedz

Napisz Komentarz