Zaznacz stronę

Nauka czystości to jeden z podstawowych tematów, który pojawia się podczas naszych szkoleń dla szczeniąt. Chociaż większość opiekunów zdaje sobie sprawę z tego, że ten rodzaj treningu jest długotrwałym procesem i na efekty trzeba poczekać, zasikana podłoga jest w stanie wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej cierpliwych. W jaki sposób podejść do tematu, żeby szczeniak zaczął sygnalizować swoje potrzeby fizjologiczne? Czy są jakieś sposoby, które przyspieszą naukę czystości? I jak zapanować nad swoimi oczekiwaniami?

Jeżeli masz w domu szczeniaka, który jeszcze nie umie sygnalizować potrzeb fizjologicznych, ale za to potrafi zrobić ogromną kałużę na podłodze zaraz po powrocie ze spaceru, odetchnij spokojnie, bo to zupełnie normalny etap. Podczas szkoleń często powtarzamy, że połączenie między mózgiem a pęcherzem tworzy się przez kilka miesięcy i absolutną podstawą jest uzbrojenie się w cierpliwość… i mopa do mycia podłogi. Uważna obserwacja szczeniaka i zrozumienie jego zachowania jest najważniejszym zadaniem opiekunów, bo to właśnie my powinniśmy aranżować sytuacje, w których pies będzie miał możliwość załatwienia swoich potrzeb w odpowiednim miejscu. To właśnie człowiek powinien zarządzać środowiskiem w taki sposób, żeby nauka czystości przebiegała skutecznie i efektywnie.


O OCZEKIWANIACH SŁÓW KILKA

Kiedy w domu ma pojawić się szczeniak, wyobrażamy sobie rozkoszną kulkę, która z zaciekawieniem eksploruje świat. Mało kto rozmyśla nad tym, że pierwsze wspólne miesiące oznaczają jeżdżenie na mopie za szczeniorem, który będzie zostawiać za sobą różne płyny ustrojowe. Trzeba zrozumieć, że szczenięta nie są w stanie kontrolować swoich potrzeb fizjologicznych i co ważne w tym kontekście – nigdy nie robią nam na złość. Snucie teorii na temat złośliwych intencji psów nie ma żadnego uzasadnienia naukowego, ponieważ na tym etapie rozwoju psychofizycznego Twój szczeniak zupełnie nie rozumie co się dzieje z jego ciałem. Co więcej, jego organizm ma bardzo ograniczoną kontrolę nad pęcherzem moczowym, więc bezawaryjne przespanie całej nocy jest mało prawdopodobne. Choć sam proces nauki czystości jest kwestią bardzo osobniczą, przyjmuje się, że do około 8 miesiąca życia prawie każdy pies, który przeszedł odpowiedni trening, jest w stanie komunikować swoje potrzeby. Jednym z największych problemów związanych z nauką czystości są nierealne oczekiwania opiekunów, którzy liczą na to, że tak młody pies będzie potrafił panować nad swoim organizmem. Naukę czystości warto potraktować jako szeroko zakrojony plan, który wprowadzamy w życie od pierwszego dnia ze szczeniakiem pod jednym dachem.


Już kilkutygodniowe szczenięta powinny oswajać się z nowym podłożem i rutyną spacerową.

REGULARNOŚĆ SPACERÓW

…to klucz do sukcesu. Nie ma lepszego sposobu, żeby wytłumaczyć psu, że do sikania najlepsza jest trawa, niż wielokrotnie, regularne wyprowadzanie go na spacery. Szczenięta często funkcjonują według określonego schematu, który wynika z fizjologii – istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że swoje potrzeby załatwią po drzemce, jedzeniu lub piciu, intensywnej zabawie, głupawce albo powitaniu z opiekunami. Jeżeli masz do dyspozycji ogród, wystarczy chwila, żeby zabrać szczenię na trawę. Sytuacja komplikuje się, jeśli do najbliższego trawnika masz kawałek, a wcześniej trzeba pokonać np. klatkę schodową. Nie łudź się, że szczeniak będzie cierpliwie czekał na to, aż się ubierzesz i napijesz kawy przed spacerem. Najważniejsze jest natychmiastowe działanie – zakładasz na siebie to, co akurat masz pod ręką, wsuwasz buty na nogi i pędzisz na trawnik z psem pod pachą. Dobrą zasadą jest to, żeby powtarzać tę czynność co 2-3 godziny, w zależności od aktywności szczeniaka. Naprawdę to da się zrobić i na pierwsze efekty nie trzeba długo czekać, więc warto poświęcić kilka tygodni na wprowadzenie takiego planu działania.

Ważne: Lepiej zaplanować więcej krótkich spacerów (czyli np. wyjścia na 10-15 min), niż trzy lub cztery długie. Im częściej szczeniak podczas załatwiania potrzeb będzie miał możliwość oswajania się z inną powierzchnią niż domowa podłoga, tym szybciej zbudujemy pożądane skojarzenie: trawa = siku.


MIEJSCE MA ZNACZENIE

W zależności od rasy, przeprowadzonej wcześniej socjalizacji, liczebności miotu, miejsca wychowania i uwarunkowań osobniczych, szczenięta w różny sposób zachowują się poza domem, który jest dla nich bezpieczną strefą. Po wyjściu na spacer bardzo często zapierają się, blokują, obserwują… i finalnie zapominają, żeby załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. Często takie spacery kończą się frustracją opiekuna, który zdaje sobie sprawę z tego, że szczeniak zrobi siku po powrocie do domu. Pocieszeniem może być to, że takie zachowanie jest zupełnie normalne i często wynika ze stresu oraz nadmiaru bodźców w otoczeniu. W takiej sytuacji warto znaleźć spokojne, a nawet nudne miejsce, w którym szczeniak będzie czuł się bezpiecznie. Jeśli maluch będzie odczuwał niepokój albo ekscytację, bardzo trudno będzie mu się skupić na węszeniu lub szukaniu miejsca do załatwienia potrzeb fizjologicznych. Jeżeli szczeniak nie zrobi siku w trakcie spaceru, warto wrócić na chwilę do domu (cały czas kontrolując co robi pies) i po kilkunastu minutach ponownie wyprowadzić go na zewnątrz.


Warto wybierać spokojne miejsca spacerowe, żeby szczeniak mógł się skoncentrować na załatwieniu potrzeb fizjologicznych.

Ważne: Wiele zależy od tego czy szczeniak w pierwszych tygodniach życia miał możliwość oswajania się z różnymi powierzchniami i naturalnym podłożem – trawą, piaskiem, ziemią. Jeżeli ograniczymy szczeniakowi możliwość wychodzenia na trawę, trening czystości będzie z każdym dniem coraz trudniejszy, więc sugerujemy, żeby zdroworozsądkowo podchodzić do tematu kwarantanny. Nawet jeśli obawiasz się spacerów ze szczeniakiem przed wymaganymi szczepieniami, zdecydowanie nie unikaj wychodzenia z domu w ogóle. Jest to szczególnie istotne, jeśli chodzi o dalszy rozwój psa i przystosowanie do funkcjonowania poza mieszkaniem, ale ma też istotny wpływ na trening czystości. Postaraj się znaleźć względnie czysty i mało uczęszczany przez psy trawnik w Twojej okolicy i tam wyprowadzaj szczeniaka na „techniczne” spacery.


JAK NAGRADZAĆ, ŻEBY NIE PRZERAŻAĆ

Bardzo dużo mówi się o tym, żeby hojnie nagradzać szczenięta za małe sukcesy, z czym w większości się zgadzam. Ale warto to robić z głową, bo nasza nadmierna ekscytacja wynikająca z tego, że pies załatwił się na zewnątrz, może go wytrącić z zadania. Załatwianie potrzeb fizjologicznych powinno być czynnością spokojną i naturalną, więc jeśli chcesz pochwalić i nagrodzić swojego psa, zrób to w wyważony sposób, kiedy będzie już po wszystkim. Okrzyki szczęścia i głaskanie psa dobrze jest zostawić na inne okazje.

PODŁOGA TO MATA

Powszechnie stosowanym rozwiązaniem jest wprowadzenie podkładów, które szczenięta mają traktować jako miejsce załatwiania swoich potrzeb. Nie jestem fanką tego rozwiązania, bo wszystkie szczenięta, z którymi miałam do czynienia przez ostatnich 30 lat dużo szybciej uczyły się czystości, jeśli były regularnie wyprowadzane. Na pewno nie polecam rozkładania mat na całej podłodze, bo buduje to u psa błędne przekonanie, że każde miejsce jest dobre, żeby zrobić kałużę. Bardzo istotne jest również to, żeby jak najszybciej oswoić szczenię z właściwym podłożem (trawą, piaskiem, ziemią), a długotrwałe utrzymywanie mat może utrudniać trening czystości. W okresie nauki czystości warto usunąć z podłogi wszystkie dywaniki i chodniczki, bo zapewniam Was, że będą pierwszym celem do obsikania.


Podstawą treningu czystości jest zapewnienie psu odpowiedniej ilości spacerów.

A JEŚLI JUŻ SIĘ ZDARZY WPADKA…

… pod żadnym pozorem nie wtykaj psiego nosa w mokrą plamę, nie krzycz i nie karć szczeniaka. Może to skutkować tym, że pies przestraszy się podczas załatwiania potrzeb fizjologicznych i zacznie się chować (np. za meblami, w innym pomieszczeniu) lub będzie unikał bliskości człowieka podczas spacerów. Błędy są wpisane w proces nauki, więc jeżeli nie zdążysz zauważyć, że szczeniak obudził się albo niespokojnie się kręci, następnym razem musisz być szybszy przewidując to, co nieuniknione. Może się wydawać, że całe życie ze szczeniakiem jest podporządkowane temu, żeby wyłapać odpowiedni moment i wyprowadzić psa na zewnątrz, ale właśnie rozsądne zapobieganie wpadkom jest najbardziej istotne. Na załatwienie swoich potrzeb fizjologicznych szczenięta często wybierają te same miejsca w domu, więc trzeba być czujnym, jeśli maluch zacznie eksplorować akurat ten wybrany wcześniej kawałek podłogi. Jeżeli pies regularnie wraca w konkretne miejsce i tam załatwia swoje potrzeby, warto ograniczyć dostęp np. poprzez ustawienie tam jakiegoś mebla czy zagrodzenie przejścia. Wszystkie zanieczyszczone powierzchnie należy dokładnie umyć, ponieważ zapach moczu jest dla psa bardzo wyraźny. Bardzo ważną zasadą jest także stałe kontrolowanie zachowania szczeniaka, którego nie powinno się zostawiać bez opieki na dużej przestrzeni. W treningu czystości można korzystać z klatki kennelowej lub kojca, ale ich zastosowanie nie zwalnia nas z konieczności regularnych spacerów.


Zdrowe, dorosłe psy nie mają problemu z komunikowaniem swoich potrzeb.

W prawidłowo przeprowadzonym treningu ogromne znaczenie mają konsekwencja, spokój i akceptacja, że nauka czystości wymaga czasu i cierpliwości. Wiem, że trudno zaakceptować zasikaną podłogę, że wdepnięcie w mokrą plamę przed wyjściem z domu budzi uczucia dalekie od radości i że niektóre szczenięta mają pęcherze o nieograniczonej pojemności. Ale pocieszę Was tym, że ten etap mija i dość szybko zapomina się o jego trudach. A potem może okazać się, że Wasz dorosły pies, tak jak Odiszon, gardzi potrzebami fizjologicznymi i na spacer trzeba będzie go zapraszać ze wszelkimi honorami. 😉

K.

POPRZEDNI WPIS

kasia