Socjalizacja szczeniaka – 6 błędów opiekunów

autor Magda

Socjalizacja – słowo, które usłyszysz milion razy, jeszcze zanim w Twoim domu pojawi się szczeniak. Szalenie ważna sprawa, ponieważ w dużym stopniu wpływa na dalszy rozwój psa. Na temat socjalizacji szczeniąt można usłyszeć lub przeczytać wiele porad, a mimo to łatwo zagubić się w tym gąszczu informacji. Poniżej przedstawiamy 6 najczęstszych błędów w socjalizacji szczeniąt oraz podpowiadamy jak można ich uniknąć.


CZYM JEST SOCJALIZACJA? 

Pierwsze kilkanaście tygodni życia psa to tak zwane okno socjalizacyjne. W tym czasie szczenięta przejawiają ogromną ciekawość i chętnie poznają wszelkie nowe bodźce. Warto wykorzystać ten czas na zbudowanie przyjemnych doświadczeń w kontaktach ze środowiskiem. Ważne jest zadbanie o możliwość odpowiedniego kontaktu z innymi psami i ludźmi (właściwa socjalizacja) oraz zapoznanie szczeniaka z różnymi dźwiękami, miejscami i sytuacjami, z którymi będzie miał do czynienia w kolejnych etapach rozwoju (habituacja). Wszystko, z czym w okresie socjalizacji zapozna się szczeniak i co spowoduje pozytywne lub neutralne skojarzenia będzie dla niego później naturalnym elementem otoczenia. Po ukończeniu mniej więcej czwartego miesiąca życia ciekawość szczeniaka nie jest już tak silna i pojawia się więcej zachowań związanych z unikaniem. Wrażliwość na socjalizację kończy się bezpowrotnie, a zaniedbania w tej kwestii są często niemożliwe do nadrobienia.


Tutaj znajdziesz najbliższe terminy kursów PSIEGO PRZEDSZKOLA w naszej szkole – WARSZAWA, URSYNÓW. 


socjalizacja-8

Zapoznawanie szczeniaka z nowymi przedmiotami (tu ruchoma platforma) buduje pewność siebie malucha.

1. ZA DUŻO, ZA SZYBKO

Odpowiednia socjalizacja to nic innego, jak balansowanie na cienkiej granicy między zaniepokojeniem i obawą, a zaciekawieniem i przyjemnością. Jeśli chcemy sprawić, żeby w przyszłości pies nie bał się innych ludzi, psów, odgłosów ulicy czy fajerwerków, nie wystarczy sam kontakt z takimi bodźcami. Należy zadbać o to, aby takie sytuacje były dla psa wyłącznie pozytywnym doświadczeniem. I nie mam tu na myśli wpychania psu pasztetu do pyska w każdej nowej sytuacji. Jedzenie jest świetnym narzędziem, które pomaga zbudować pozytywne skojarzenia, ale jeśli poziom stresu u psa będzie zbyt duży, to nawet najlepszy smakołyk na nic się nie zda. Aby nie osiągnąć zupełnie innego efektu, niż zamierzaliśmy i tym samym, nie sprawić, że pies zacznie obawiać się nowych bodźców, do wszystkiego należy podchodzić z głową. O ile zabranie 10 tygodniowego szczeniaka na spacer po warszawskiej starówce w niedzielne popołudnie czy na zatłoczony psi wybieg nie jest najlepszym pomysłem, to wizyta w spokojnej knajpce na szybką kawę ze szczeniakiem na rękach lub wspólny spacer ze znajomym, zrównoważonym psem będzie dobrym rozwiązaniem.


socjalizacja-7

Dotyk znajomych osób jest dla psa czymś zupełnie innym, niż kontakt z nieznajomym. Na zdjęciu radosne powitanie z Kokim, naszym akitowym kursantem.

Warto również przećwiczyć swoją asertywność i nie pozwalać każdemu przechodniowi na tarmoszenie szczeniaka, choćby miał jak najlepsze intencje. Trudno jest sobie z tym poradzić biorąc pod uwagę to, że szczenięta wzbudzają ogromne zainteresowanie w miejscach publicznych, a i właścicielom często podoba się taka popularność. Dla bardziej wrażliwego psa takie nachalne głaskanie przez obce osoby może być bardzo nieprzyjemne i powodować niechęć do takich kontaktów w przyszłości, a dla szczeniaka-rakiety może być sygnałem, że warto podchodzić do każdej obcej osoby, bo zawsze można liczyć na uwagę i gratisowe głaskanie. O ile na widok podbiegającego szczeniaka niemal każdy przechodzień będzie piał z zachwytu, to już rozpędzony, dorosły pies, który “kocha wszystkich ludzi” i koniecznie “chce się tylko przywitać” często jest powodem do awantury. Nie można zapominać też o tym, że kilkunastotygodniowy pies to jeszcze psie dziecko, które potrzebuje sporo odpoczynku, spokoju i snu, także w ciągu dnia.


socjalizacja-2

Szczenięta potrzebują spokoju i co najmniej kilku godzin snu w ciągu dnia.

2. BEZWZGLĘDNE PRZESTRZEGANIE KWARANTANNY

W tym miejscu pojawia się prawdziwy dylemat. Czy dbając o zdrowie psa przestrzegać zalecanej kwarantanny szczepiennej i przez kilka tygodni izolować szczeniaka w domu, czy pozwalać na kontakty ze światem zewnętrznym mając na względzie jego rozwój psychiczny? O to, dlaczego kwarantanna jest ważna i jak można pogodzić ją z socjalizacją zapytałam lekarza weterynarii, panią Annę Misiak z Animal Center:

U szczeniąt szczepienia przeciwko chorobom zakaźnym wykonujemy trzykrotnie, w 3-4 tygodniowych odstępach czasowych, zaczynając najczęściej w 6 tygodniu życia. Ma to związek z występowaniem zjawiska luki immunologicznej, czyli momentu, w którym przeciwciała matczyne są na tyle niskim poziomie, że nie zakłócą rozwoju odporności poszczepiennej. Czas występowania luki immunologicznej jest różny u różnych zwierząt (nawet w tym samym miocie). Niektóre szczenięta już w wieku 6 tygodni mogą mieć obniżony poziom przeciwciał matczynych, co predysponuje je do zarażenia, u innych odporność bierna może utrzymywać się do 12. tygodnia życia. W związku z tym istnieje duże prawdopodobieństwo, że u części zwierząt szczepionych dwukrotnie przed ukończeniem 12. tygodnia życia, rozwój odporności poszczepiennej będzie zaburzony przez utrzymujący się, wysoki poziom przeciwciał matczynych. Zwykle zaleca się pierwsze spacery po dwóch tygodniach od podania drugiej dawki szczepionki (czyli około 10- 11 tygodnia życia) Jest to spowodowane tym, że czas rozwoju odporności czynnej (poszczepiennej) wynosi od 7 do 14 dni oraz tym, ze po każdym szczepieniu następuje przejściowy, krótkotrwały spadek odporności.
Konieczność kwarantanny po szczepieniu powoduje niewątpliwe straty w procesie socjalizacji szczeniąt, dlatego należy wypracować kompromis pomiędzy izolowaniem zwierzęcia od źródeł zarażenia, a koniecznością socjalizacji i poznawania otoczenia. Przede wszystkim należy unikać kontaktów ze zwierzętami chorymi, a także tymi, których status szczepień jest nam nieznany. Na pierwsze spacery powinniśmy wybierać miejsca mniej uczęszczane, gdzie nasz maluch nie będzie miał wielu okazji do kontaktowania się z innymi psami.

Nikogo nie zachęcamy do bagatelizowania medycznych zaleceń, ale wyobraźcie sobie kilkanaście lat życia z psem, który wskutek braków socjalizacyjnych wykazuje strach przed ruchem ulicznych lub agresję na tle lękowym przed obcymi psami, bądź ludźmi. W tym wypadku warto zachować złoty środek i umożliwić psu odpowiedni rozwój choćby poprzez udział w dobrym psim przedszkolu, na teren którego wprowadzane są wyłącznie zdrowe i zaszczepione psy.


3. BRAK JAKICHKOLWIEK OGRANICZEŃ

Życie psa, szczególnie w mieście, wiąże się z wieloma ograniczeniami. Chodzenie na smyczy, mijanie na codziennych spacerach wielu znajomych i nieznajomych psów oraz ludzi, do których nie może swobodnie podejść, nieprzyjemne zabiegi pielęgnacyjne i weterynaryjne to tylko niektóre wyzwania, z którymi każdego dnia spotykają się psy. Okres szczenięctwa jest najlepszym momentem na to, aby nauczyć psa odpowiednich strategii radzenia sobie z emocjami w trudnych dla niego sytuacjach. Ten aspekt socjalizacji często jest pomijany, a moim zdaniem jest to jedna z ważniejszych umiejętności. Jeśli nie chcemy wychować psa, który wyrywa się nerwowo lub panikuje w sytuacji gdy np. jest przytrzymywany przez opiekuna, albo wyje i szczeka przeraźliwie, gdy chcemy zakończyć jego zabawę z innym psem, warto wprowadzać odpowiednie ćwiczenia już od samego początku. Tak niewiele trzeba, aby pokazać psu, że przytrzymanie łapy czy zajrzenie do ucha nie jest takie straszne, a zignorowanie przechodzącego psa i człowieka jest pożądaną przez opiekuna reakcją. Może nie jest to takie oczywiste, gdy w domu pojawia się słodka, puchata kulka, ale wprowadzenie pewnych zasad od pierwszych dni ogromnie procentuje w przyszłości.


socjalizacja-6

Jasne zasady od samego poczatku pomagają szczeniakom odnaleźć się w nowym otoczeniu.

4. ZBYT WIELE KONTAKTÓW Z OBCYMI PSAMI

Socjalizacja z innymi psami to tylko ułamek tego, czego każdy pies powinien się nauczyć w okresie szczenięcym. Jednocześnie niemal każdy właściciel szczeniaka wie, że powinien pozwalać maluchowi na kontakty z innymi psami, aby ten mógł nauczyć się właściwej komunikacji ze swoim gatunkiem. Nie wystarczy jednak beztrosko pozwalać szczeniakowi na podbieganie do każdego napotkanego psa. Należy nauczyć się rozpoznawać jaki jest jego temperament i jakie strategie przejawia w zabawie. Jeśli jest wyjątkowo natarczywy lub przeciwnie – lękliwy, należy dość ostrożnie wybierać kompanów i wiedzieć, w którym momencie reagować (przerywać zabawę), a kiedy pozwolić psom na dalszy kontakt. Należy pamiętać, że każda interakcja z innym psem jest lekcją dla szczeniaka – jeśli młody, natrętny szczeniak nauczy się, że gonienie innych psów jest przyjemne, takie zachowanie bardzo szybko się utrwali i będzie powodować problemy w przyszłości. Co więcej, spotkania z przypadkowymi psami na smyczach nie zawsze są dla psów przyjemnym doświadczeniem i o ile jest to możliwe lepiej pozwalać psom na zabawę na większej przestrzeni i bez ograniczania ich smyczą. Więcej na temat psich zabaw możecie przeczytać w naszym tekście – Psy natrętne, psy nieśmiałe. 


socjalizacja-3

Kontakty z innymi psami to ważny aspekt socjalizacji, ponieważ psy uczą sie komunikacji.

Warto zaznaczyć, ze podchodzenie do każdego napotkanego psa nie jest dobrym pomysłem również z innego powodu. Jeśli będziemy pozwalać szczeniakowi na witanie się z każdym psem, prawdopodobnie nauczy się on, że taki kontakt jest bardzo ekscytujący i wychowamy sobie psa typu “on chce się tylko przywitać”, czyli pobudzającego się na widok wszystkich napotkanych psów. Od tego tylko krok do zachowań agresywnych powodowanych frustracją, w sytuacjach gdy w pewnym momencie nie chcemy pozwolić na podejście do innego czworonoga (klasyczny przykład psa, który szczeka na inne psy, gdy jest na smyczy). Warto zachować odpowiednią równowagę pomiędzy bezpośrednimi kontaktami z innymi psami, a nauką ignorowania ich obecności.


5. ZAPOMINANIE O ROLI OPIEKUNA

We wszystkich działaniach socjalizacyjnych to właśnie opiekun odgrywa najważniejszą rolę. Podczas właściwej socjalizacji szczeniak uczy się, że “jego człowiek” jest ostoją bezpieczeństwa. Powinniśmy pokazać psu, że w każdej sytuacji, nawet tej trudnej dla psa (straszne dźwięki, natarczywe psy, nowi ludzie) potrafimy mu pomóc, budując przy tym jego zaufanie. To szczególnie ważne przy socjalizacji z innymi psami – chodzi nie tylko o to, aby nasz szczeniak chętnie bawił się z psimi kumplami, ale też o to, aby z wielką chęcią wracał do właściciela, nawet podczas zabawy. Dla mnie jako trenera jest to jedno z ważniejszych zadań do wypracowania z grupą podczas psiego przedszkola.


socjalizacja-9

Nauka przez zabawę to świetna podstawa do budowania zaufania u szczeniaka.

6. WPADANIE W SCHEMATY

Szczeniaki bardzo różnią się od siebie, jeśli chodzi o temperament i charakter, zarówno przez uwarunkowania genetycznie, jak i środowisko, które wpłynęło na nie przez tych kilka pierwszych tygodni życia. Dlatego też według mnie nie istnieje coś takiego, jak uniwersalny program socjalizacji, który będzie się nadawał dla każdego psa. Trzeba uwzględniać to, co szczeniak od początku prezentuje swoim zachowaniem – czy jest ciekawski, czy nieśmiały, czy chętnie poznaje nowe osoby, czy łatwo uspokaja się po energicznej zabawie, czy szczekaniem i piszczeniem reaguje w trudnych sytuacjach, czy jest natrętny lub wycofany w zabawie z innymi psami. Nie mniej ważne są predyspozycje rasowe, które również mają duży wpływ na temperament psa. Przykładowo, właścicielowi pewnego siebie i chętnego do kontaktu szczeniaka labradora nie zaproponuję dodatkowej socjalizacji z ludźmi i nie będę specjalnie zachęcać psa do kontaktu z obcymi. Taki pies z dużym prawdopodobieństwem w późniejszym wieku będzie traktował obcych przyjaźnie i nie ma potrzeby dodatkowo wzmacniać takiego zachowania. Zupełnie inaczej w przypadku wycofanego szczeniaka owczarka belgijskiego wziętego z hodowli klatkowej. Jeśli taki pies ma mieszkać z rodziną w mieście, to biorąc pod uwagę predyspozycje rasowe, jak i środowiskowe, bardzo ważna będzie praca nad zmianą jego emocji oraz przyzwyczajanie psa do spokojnej reakcji na pojawienie się obcych osób.


Właściwa socjalizacja szczeniaka nie jest trudna, a jej największym ograniczeniem jest czas. Wykorzystajcie go najlepiej, jak możecie. Życzę Wam, aby Wasze szczeniaki wyrosły na zrównoważone, szczęśliwe psy, takie jak sobie wymarzyliście.

M.

CO PIES POLECA

19 komentarzy

Avatar
zyciezpsem.pl 1 sierpnia 2017 - 16:02

W sumie łatwo się takie rady pisze, ale trudniej z wykonaniem. My niby po pierwszym psie wszystko wiedzieliśmy i byliśmy świadomi popełnionych błędów, a teraz znowu szczeniakowi za dużo luzu dajemy :D

Trudno być stanowczym wobec małego szczeniaczka niestety :)

Odpowiedz
Avatar
Monika 26 października 2017 - 21:43

Totalnie się zgadzam. Kwarantanna tak, ale z umiarem. Trzeba uważać, żeby pies nie jadł swiństw, dbać, żeby nie spotykał się z podejrzanymi zwierzakami, ale musi żyć i się rozwijać. Ja z moimi psami – szczeniakami zawsze wychodziłam na spacery i pozwalałam na umiarkowane kontakty z zadbanymi psiakami. Wyszłam na tym świetnie – wszystkie psy normalne.

Odpowiedz
Avatar
Mika 25 czerwca 2018 - 21:18

Mamy w domu dorosłą suczkę, która do tej pory nie miała kontaktów z żadnym małym psem, a swojej szczeniaczki straciła przed urodzeniem. Naszego poprzedniego, starszego psa-suni bała się i unikała zaczepek. Boimy się sytuacji, że gdy przyniesiemy szczeniaczka do domu zacznie go atakować,bo wejdzie na jej terytorium, a psy trzeba poznawać w obcym miejscu. Czy możemy pojechać po szczeniaczka-psa z naszą suczką? Czy podróż wystarczy, gdy oba psiaki będą w obcym miejscu podczas podróży? Sunia mieszka z nami w domu, nie ma kontaktów z podejrzanymi psami, jest szczepiona. Co najlepiej zrobić

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 26 czerwca 2018 - 15:50

Bez wzgledu na to czy pies akceptuje inne czworonogi czy ma z tym problem, pojawienie się szczeniaka jest trudną sytuacją, ponieważ zmienia się cały schemat funkcjonowania w domu. Na pewno wprowadzając szczeniaka do domu, w którym jest już pies, warto kontrolować wszystkie kontakty psów i przynajmniej na poczatku nie zostawiać ich w jednym pomieszczeniu bez nadzoru. Pies-rezydent musi mieć swoje bezpieczne miejsce, żeby mieć mozliwosc odpoczynku od szczeniaka. Bardzo trudno przewidzieć zachowanie psów, więc ciężko cokolwiek doradzić zdalnie. Na pewno warto wprowadzić jak najwięcej wspólnych spokojnych spacerów i dać psom czas, żeby mogły się poznać.

Odpowiedz
Avatar
Ola 14 października 2018 - 20:23

Totalnie się zgadzam! Tylko jak tu znaleźć odpowiednie towarzystwo na spacerach dla naszego psa? Póki co jestem tylko zawiedziona podejściem właścicieli do swoich psów, struktury spaceru i zabawy z nimi…

Odpowiedz
Avatar
Piotr 17 marca 2019 - 20:48

Wzieliśmy szczeniaka z hodowli jak miała już prawie 5 miesięcy. Tam była w większym stadzie, daleko poza miastem. My mamy dom z ogrodem w mieście ale ona nie chce prawie z domu wychodzić, o spacerze zapomnij, otwieram drzwi do ogrodu a ona ucieka w głąb mieszkania, na każdy dźwięk reaguje ucieczką pod fotel czy stół. Do tego wogóle nie chce być głaskana, po dwóch tygodniach uzyskaliśmy to że jak leży to można do niej podejść i nie ucieka, da się pogłaskać. Ale jak chodzi i przechodzi koło mnie gdy położę rękę na jej grzbiecie robi klasyczny przysiad i ucieka. Sam już nie wiem, czy czasem nie za późno została wzięta. Jeszcze jak przeczytałem artykuł to już wogóle się zastanawiam czy nie popełniliśmy błędu. Suczka to RR, jeśli to ma znaczenie. Poradźcie jak jej pomóc się zsocjalizować, i czy to jeszcze możliwe?

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 21 marca 2019 - 20:44

Bardzo trudno powiedzieć jakie są przyczyny takiego zachowania. Możliwe, że socjalizacja w hodowli nie przebiegła w odpowiedni sposób. Niestety nie możemy nic doradzić, dopóki nie zobaczymy szczeniaka na żywo. :/ Czy rozważaliście konsultację behawioralną?

Odpowiedz
Avatar
Aggy 24 marca 2019 - 01:43

Socjalizacja a zdrowie
O ile reszte rozumiem absolutnie,o tyle tego punktu nie koniecznie.
Piszecie tutaj o zabraniu psiaka na spacer w mniej uczeszczane miejsca. Po pierwsze, malo zsocjalizuje to malucha odnosnie interakcji z innymi psami,a po drugie – czy mniejsza czestotliwosc spacerujacuch psow faktycznie zmniejsza ryzyko zlapania jakiejs choroby??
Moja mala ma 4 tygodnie. Jest jedynaczka oczywoscie (stad zainteresowanie tym temetem jak wiadomo ) ,wiec zastanawiam sie co tak na prawde moge zrobic aby zapewnic jej prawidlowy rozwoj mentalny nie wystawiajac jej na ryzyko chorob.

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 28 marca 2019 - 09:33

Małego szczeniaka zawsze można zabrać w nowe miejsce na rękach, albo w specjalnej torbie, nie musi mieć koniecznie kontaktów z innymi psami, aby oswoić się np. z odgłosami ruchu ulicznego, ale 4 tyg to absolutnie za wcześnie na jakiekolwiek spacery. Podejrzyj sobie profile na fb różnych hodowców, którzy poprzez odpowiednie środowisko (np. różnego rodzaju podłoże, zabawki, itp.) pomagają psu odpowiednio się rozwijać. Jeśli masz własny ogródek, to jak najbardziej można już wyprowadzać psa na zewnątrz. Natomiast trudno jest czymkolwiek zastąpić interakcje z rodzeństwem. Szczeniak przebywa cały czas z matką, tak?

Odpowiedz
Avatar
Kasia 16 kwietnia 2019 - 13:44

Cześć :) Chciałabym prosić o radę. Otóż w piątek, tuż przed świętami Wielkanocnymi, odbieram szczeniaka, będzie miała ok. 9 tygodni. Zastanawiam się więc czy mogę ją zabrać na święta ze sobą (ok pół godziny drogi samochodem) czy lepiej zrezygnować z wyjazdu i zostać z nią żeby się przyzwyczajała do nowego mieszkania?

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 17 kwietnia 2019 - 14:15

Jeśli jest to wyjazd na kilka godzin zarówno opcja zostawienia szczeniaka samego w domu, jak i zabranie go ze sobą może jak najbardziej wchodzić w grę. Jeśli pojedziecie razem, to warto zadbać o bezpieczne miejsce do odpoczynku dla malucha. Dużo zależy od samego szczeniaka i tego jak będzie zachowywał się na te 2 dni po zabraniu od matki. Nie powinno to wpłynąć to przyzwyczajanie się do nowego mieszkania.

Odpowiedz
Avatar
Szymon 24 czerwca 2020 - 11:31

Przydatny artykuł. Dzięki wielkie:)

Odpowiedz
Avatar
Iwona 22 kwietnia 2019 - 04:13

Dzień dobry.
Mam 7 – letnią suczkę mieszańca (jest po sterylizacji ) i 5 – letnia kotkę (tez jest po sterylizacji ), chciałabym wziąść szczeniaka mieszańca (suczka corki ma szczeniaki). Moj pies jest bardzo rozpieszczony ale wie ze musi mnie słuchać. Nie robi krzywdy rocznej wnuczce a ma kontakt raz na miesiac . Na spacerze grzecznie sie wita z psami.Bardzo boi sie fajerwerków lub odgłosu wiercenia.
Pies i kot sa do siebie przyzwyczajone, choc kot byl później w domu jest dominujacy. No i następna sprawa obie ubiwielbiaja byc ze mna. Jestem na emeryturze wiec praktycznie ciagle z nimi. Opisuje tak dokładnie bo prosze o radę czy moja sunia i kotka zaakceptuja szczeniaka jeżeli sa takie jak napisałam.
Obie sa traktowane rowno. Troche boje sie o suczkę czy stres zwiazany z nowym członkiem rodziny nie będzie zbyt duży. I czy mam wziąść suczke czy samca? Choc wolałbym suczkę (zawsze miałam samca i teraz stwierdzam ze “dziewczyny “sa lepsze z różnych względów). Bardzo prosze o radę
Przepraszam za długi opis.
Z góry dziękuję.

Odpowiedz
Avatar
CoPiesNaTo 23 kwietnia 2019 - 22:18

Niestety trudno przewidzieć, czy Pani zwierzęta dogadają się z nowym szczeniakiem. Płeć raczej nie ma tu znaczenia (chyba, że Pani suczka szczególnie nie toleruje innych suk – wtedy lepiej pomyśleć o samcu). 7-letni pies nie zawsze będzie miał ochotę na intensywne zabawy typowe dla szczeniaka, więc warto zadbać o przestrzeń dla suczki, gdzie będzie mogła w spokoju odpoczywać.

Odpowiedz
Avatar
Iwona 24 kwietnia 2019 - 09:45

Dziękuję za odpowiedź. ☺

Odpowiedz
Avatar
MeAndMyDoggo 29 kwietnia 2019 - 19:11

Rady ciekawie opisane, wypróbowałam kilku nawet bez czytania, jednak żadna nie działa. Szczeniaczka przywiozłam do domu kilka dni temu. Mieszkał na podwórku z rodzeństwem, teraz mieszka w domu z podwórkiem. Wszystko z nim w porządku, poza jednym. Czasami wpada w ogromny szał, nie da się nad nim zapanować. Ciągnie spodnie, gryzie buty i ręce, atakuje z każdej strony i nawet zabawki go od tego nie odciągają. Co robić w takiej sytuacji? Jak pokazać, że takie zachowanie jest niewłaściwe, jeśli mówienie “nie” nie działa?

Odpowiedz
Avatar
Olga 29 czerwca 2019 - 16:17

Właśnie przechodzę ten sam etap. Kosmos. Muzyk jest wspaniały i staram się być wobec niego konsekwentna, ale niestety moje ręce, nogi, spodnie, ogólnie ubranie jest gryzione prawie cały czas. Mam szarpak, zabawki, ale nie jest nimi za bardzo zainteresowany, a jak juz to tylko chwilkę. Mam nadzieję, że przetrwam ten etap…

Odpowiedz
Avatar
Tekla22 15 lipca 2019 - 14:45

Dzień dobry, ja mam problem tego rodzaju: Syn i Jego Rodzina mają sunię ze schroniska – Azę, ma ona ok 9 msc i jest po prostu kochana i cudowna. Należeć będzie do raczej średnich ( w kierunku większe) psów; czasami i ja mam za zadanie zająć się Azą. Teraz “wpadł” mi do serca maluszek – 3,5 miesięczny piesek; czy będzie problem, kiedy się spotkają, czy “mój” psiak nie ruszy suczki. Maluch został znaleziony i jest do wzięcia od znajomej

Odpowiedz
Avatar
Bożena 24 czerwca 2020 - 14:24

Adoptowaliśmy 6-7 miesięczną suczkę mix labradora z czymś (?) Niestety jest psem, który wskutek braków socjalizacyjnych wykazuje strach przed ruchem ulicznych (żyła w gospodarstwie na wsi i 1 tydzień w schronisku). Skoro okno socjalizacyjne już dawno się zamknęło, czy to oznacza że już na zawsze będzie miała taki problem ? Czy nic już nie da się zrobić ?
Obecnie skończyła 10 miesięcy. Na początku psie przedszkole odpadło, bo zaczął się koronawirus, teraz chodzimy na szkolenie podstawowe.
Mieszkamy w Warszawie więc trudno chodzić na spacery tylko wewnątrz osiedla, a i do weta tez trzeba czasem iść. Może lepiej dla niej byłoby ją oddać gdzieś do domu z ogrodem w małym miasteczku ?

Odpowiedz

Napisz Komentarz