Nie bój się odkurzacza, piesku!

odkurzacz1

W życiu każdego czworonoga przychodzi taki moment, kiedy musi stanąć oko w oko z prawdziwym potworem. Owo monstrum przybiera bardzo różne formy. Dla niektórych psów jest krwiożerczą suszarką, dla innych przerażającą wiertarką, ale nic, absolutnie nic nie może się równać z prawdziwym pomiotem szatana, jakim jest odkurzacz. Nie spotkałyśmy w swoim życiu psa, który radośnie reagował na ten przedmiot, dlatego nadszedł czas, aby odprawić egzorcyzmy i raz na zawsze rozprawić się z bestią. W tym wpisie pokażemy Wam, w jaki sposób można oswoić czworonoga z odkurzaczem i przekonać go, że naprawdę nie ma się czego bać.

Dla Odi i Vesper odkurzacz to urządzenie rodem z piekła, więc kiedy przychodzi pora sprzątania zaczyna się akcja ewakuacja. Zawsze czujnie obserwują wszystkie ruchy tego potwora, który raz pojawia się w jednym miejscu, a za chwilę sunie w drugą stronę. Nasze psy nigdy nie zachowywały się agresywnie w konfrontacji z tym sprzętem domowym, ale zdarzają się i takie przypadki. Od dawna przymierzałyśmy się do omówienia tego tematu, bo jak się okazało, odkurzacz jest wysoko na liście psich strachów. Ostatnio trafił się nam do testów pogromca sierści Thomas Aqua+ Pet & Family, więc postanowiłyśmy połączyć jedno z drugim.


odkurzacz2

Odkurzacz nie taki straszny, dopóki się nie rusza. 😉 Zaczynamy odwrażliwianie…

NIE TAKI ODKURZACZ STRASZNY, JAK GO MALUJĄ

Zanim zdecydujesz się odwrażliwić swojego psa, pamiętaj, że wszystko wymaga czasu. Wiele zależy od tego, jak obecnie zachowuje się Twój pies. Każdy etap trzeba dopasować do jego możliwości. Nie robimy nic na siłę, obserwujemy reakcje zwierzaka i nie poganiamy go. Jeżeli zbyt szybko przejdziesz do kolejnego etapu (albo przeskoczysz jeden z nich) i pies spanikuje lub zaatakuje, trzeba będzie się cofnąć do początku. Dlatego potraktuj to jako proces nauki, który może zająć nawet kilka tygodni. Ale nie ma co marudzić. Złap głęboki wdech, osiągnij swoje zen i wypchaj kieszenie smakołykami, bo na pewno przydadzą się podczas oswajania potwora. 😉


SPOKÓJ W GŁOWACH

Co możesz osiągnąć? Przede wszystkim spokój. Głównym celem odwrazliwiania jest zmiana reakcji psa na dany bodziec – w tym przypadku na odkurzanie. Instrukcję dedykujemy przede wszystkim właścicielom psów, które w konfrontacji z odkurzaczem zachowują się agresywnie, co jest nie do zaakceptowania w codziennym życiu. Agresywne zachowanie jest najczęściej wynikiem złości albo strachu i może przybierać różne formy m.in. szczekanie, gryzienie, warczenie, drapanie, wycie. Drugą, często spotykaną reakcją jest uciekanie i chowanie się. Część z Was pomyśli, że wtedy nie ma problemu, bo pies daje nogę i nie warto nic z tym robić. Błąd. Przerażony pies, który nie radzi sobie ze swoimi emocjami to też problem, którym warto się zająć. Życie w strachu nigdy nie jest dobre. W obu przypadkach (agresywne zachowanie oraz unikanie wywołane strachem) postępowanie będzie podobne.


ETAP 1

Trochę strach, więc trzeba obwąchać…


PLAN DZIAŁANIA

Wszystkie etapy oswajania psa z odkurzaczem zostały poniżej dokładnie opisane. Bardzo ważne jest to, żeby przez cały okres pracy nad zmianą zachowania psa nie wywierać na nim zbyt dużej presji i zachować spokój. Twoje zniecierpliwienie w żaden sposób nie pomoże. Pamiętaj, że kontakt z „potworem” powinien ograniczyć się wyłącznie do wskazanych poniżej etapów. Nie może być tak, że pies jest psychicznie na poziomie „0”, a ktoś z domowników o tym zapomina i z zapałem odkurza całe mieszkanie. Jeżeli masz taką możliwość, w czasie odkurzania pies powinien przebywać poza domem np. na spacerze albo w ogrodzie. Jeśli takiej opcji nie ma – postaraj się ograniczyć do minimum kontakt psa z tym sprzętem i np. zamknij czworonoga w innym pokoju z ulubionym gryzakiem albo kongiem, kiedy będziesz sprzątać w innej części domu.


ETAP „0” – OKO W OKO Z POTWOREM

Co będzie potrzebne?

  1. Pies.
  2. WYŁĄCZONY odkurzacz.

Habituacja jest procesem, polegającym na zanikaniu reakcji na powtarzający się bodziec. Przekładając z polskiego na nasze, etap „zero” powinien spowodować, że pies oswoi się z widokiem odkurzacza i przestanie na niego reagować. Prawdopodobnie do tej pory odkurzacz pojawiał się w zasięgu psiego wzroku tylko podczas sprzątania. Czas to zmienić. Wyciągnij odkurzacz z szafy i postaw go w pokoju. Niech na początku stoi w kącie salonu, przenieś go na kilka dni do sypialni, potem przestaw do kuchni. Po pewnym czasie odkurzacz opatrzy się psu, a właśnie o tego typu obojętność nam chodzi. Ten etap powinien trwać co najmniej kilka dni.

Czego nie robić? Nie podchodzimy do psa z odkurzaczem, nie straszymy go, nie zmuszamy go do zbliżania się do odkurzacza i nie potykamy się o sprzęt rozłożony na środku pokoju. 😉


etap 0

Etap 0 – odkurzacz wystawiony z szafy. Pies może się oswoić z jego widokiem w swoim tempie.


ETAP „1” – BUDOWANIE POZYTYWNEGO SKOJARZENIA

Co będzie potrzebne?

  1. Pies.
  2. WYŁĄCZONY odkurzacz.
  3. Mega pyszne smakołyki.
  4. Kliker lub słowne zaznaczenie prawidłowego zachowania (np. dobry pies!)

Zmiana emocji to bardzo ważny etap odwrażliwiania. Możemy do niego przejść dopiero wtedy, gdy pies przestanie reagować na  odkurzacz stojący w pokoju (etap „0”). Stań lub usiądź obok wyłączonego odkurzacza i spróbuj zachęcić psa, żeby do Ciebie podszedł. Nagradzaj smakołykami i pochwałami każdy, nawet przypadkowy kontakt psa z odkurzaczem – obwąchanie, dotknięcie łapą, dotknięcie nosem itp. Na początek może to być choćby krok w stronę odkurzacza. Na czym polega targetowanie wyjaśniłyśmy dokładniej w instrukcji do nauki noszenia kagańca (etap 1).


vesperka

Targetowanie będzie bardzo pomocne w oswojeniu potwora.

Ważne, żeby pies nie wykazywał przy tym negatywnych emocji. Działamy zgodnie z zasadą: pies dotyka odkurzacza lub na początku wykonuje najmniejszy ruch w jego kierunku i od razu otrzymuje nagrodę. I tak kilka razy, nie dłużej niż kilka minut w jednej serii. Zadanie można powtarzać kilkakrotnie z krótką przerwą, np. na głaskanie z dala od odkurzacza. Ćwiczymy tak przez kilka dni. Ten etap jest bardzo istotny, ponieważ pies pokonuje barierę fizyczną i inicjuje bezpośredni kontakt z przerażającym przedmiotem.


etap1

Etap 1 – budujemy pozytywne skojarzenie przy pomocy szynki. :D

  • Jeżeli pies nie chce się zbliżyć do odkurzacza i zaczyna zachowywać się niespokojnie, odsuń odkurzacz i spróbuj skupić uwagę psa na innym zadaniu np. podawaniu łapy, zabawie, głaskaniu. Psia głowa musi zakodować, że odkurzacz nie zrobi mu krzywdy. Niektóre psy potrzebują więcej czasu, żeby oswoić się z tą sytuacją, więc możesz wdrożyć etap pośredni – usiądź w pobliżu odkurzacza i pobaw się z psem. Warto zbudować pozytywne i smaczne (!) skojarzenie z tym przedmiotem, wiec nagrody, smakołyki, żwacze wołowe idą w ruch.
  • Układanie smakołyków na odkurzaczu sprawdzi się tylko w przypadku niektórych psów. Jeżeli pies bardzo się boi, a jest jednocześnie łakomy, będzie skupiony wyłącznie na „odebraniu” jedzenia i uciekaniu jak najdalej. Nie zmieni się jednak jego negatywne skojarzenie z odkurzaczem. Bawiąc się z psem w kształtowanie sprawiamy, że zaczyna on aktywnie szukać sposobu na zdobycie nagrody i zmuszamy go do myślenia. Pamiętacie grę w „ciepło – zimno”? Kształtowanie mniej więcej na tym polega, z tą różnicą, że do dyspozycji mamy tylko „ciepło”, co dla psa jest sporym ułatwieniem. 😉 Układanie smakołyków na odkurzaczu jest na pewno prostszą metodą i też może być skuteczne, więc nie zaszkodzi jej spróbować – szczególnie jeśli ktoś nie ma zbyt wiele doświadczenia w temacie szkolenia psów i kształtowanie wydaje się za trudne.

Zobaczcie jak z tematem radzi sobie Vesperka. Magda wykorzystuje kliker, który jest sygnałem dla Vesper, że dobrze wykonuje zadanie. Vesper trochę oszukuje, bo tylko zbliża nos do odkurzacza, a nie dotyka go, ale najważniejsze jest to, że ćwiczenie jest dla niej przyjemne i chętnie je wykonuje (przy okazji poszukajcie na filmie mistrzyni drugiego planu). :)

 


Poziom drugi został celowo podzielony na dwie części:

Etap „2A” – OSWAJANIE Z DŹWIĘKIEM

Co będzie potrzebne?

  1. Pies.
  2. Odkurzacz.
  3. Dużo pysznych smakołyków.
  4. Druga osoba do pomocy.

Wiele odkurzaczy ma opcję regulowania mocy, co wpływa na dźwięk. Warto skorzystać z tej opcji, aby sprzęt był maksymalnie cichy w pierwszej fazie odwrażliwinia na ten bodziec.

Na początku pomocnik włącza odkurzacz w innym pomieszczeniu, a my w tym czasie chwalimy i nagradzamy psa smakołykami. Kiedy odkurzacz jest wyłączony – pies nie dostaje smakołyków. Ćwiczenie powtarzamy kilka razy seriami  np. po 15 sekund (odkurzacz włączony i w tym czasie wydajemy smaki, odkurzacz wyłączony – bar się zamyka 😉 ), cały czas pozostając przy psie. Pomocnik z odkurzaczem w kolejnych sesjach zmniejsza dystans, ale nie wykonuje gwałtownych ruchów. Można też stopniowo zwiększać moc odkurzacza, jeśli pies będzie skupiony na smakołykach i zachowa spokój.


Etap „2B” – OSWAJANIE Z RUCHEM ODKURZACZA

Dla wielu psów to nie dźwięk, a widok poruszającego się sprzętu może być największym wyzwaniem. Zanim więc zaczniemy odkurzać warto poprosić pomocnika, aby udawał, że odkurza, ale WYŁĄCZONYM odkurzaczem. Osoba będąca przy psie postępuje identycznie jak w  przypadku oswajania z dźwiękiem. Odkurzacz się porusza – smakołyki lecą z nieba. Odkurzacz nieruchomieje – smakołyki kończą się.

  • Oswajanie z dźwiękiem i z ruchem warto potraktować jako dwa różne ćwiczenia, ponieważ psy nie generalizują zbyt łatwo. Dzięki temu szybciej utrwalą sobie, że odkurzacz nie stanowi zagrożenia.

pomocnik

Pomoc drugiej osoby na tym etapie jest bardzo potrzebna.


Etap „3” – SPRZĄTANIE CZAS ZACZĄĆ

Co będzie potrzebne?

  1. Pies.
  2. Odkurzacz.
  3. Dużo pysznych smakołyków, gryzak, kong.
  4. Opcjonalnie druga osoba do pomocy.

Yes, yes, yes! To trzeci i ostatni poziom wtajemniczenia, który tak naprawdę stanowi rozszerzenie poziomu drugiego. Dźwięk i ruch już mamy przepracowane, więc na tym etapie zaczynamy prawdziwe porządki. Zanim zaczniemy sprzątać warto przygotować psa na to, co się zaraz wydarzy. Odprowadź czworonoga na jego miejsce i daj mu coś czym zajmie się z przyjemnością np. ulubiony gryzak albo konga. Włącz odkurzacz i obserwuj, czy pies spokojnie zajmuje się jedzeniem. Jeśli tak, odkurz sąsiadujące pomieszczenie i powoli przechodź do kolejnych. Wszystkie ruchy odkurzaczem wykonujemy płynnie i powoli.


vesper

Vesper czeka na kolejne zadanie.

WAŻNE:

  • Podczas odkurzania nie podjeżdżaj odkurzaczem do psa, staraj się sprzątać poza jego „strefą bezpieczeństwa”.
  • Daj psu opcję wyboru miejsca, w którym będzie – Odi w czasie odkurzania dla świętego spokoju przechodzi na balkon, a Vesper idzie do swojej klatki. Unikanie konfrontacji nie jest złe, pod warunkiem, że pies nie trzęsie się ze strachu.
  • Nie wykonuj gwałtownych ruchów, które mogą wystraszyć psa. Zwróć uwagę na drobne gesty, które wykonujesz podświadomie np. zwijanie kabla, zwiększanie mocy odkurzacza, ciągnięcie i obijanie nim o meble. Postaraj się ograniczyć do minimum nagłe i nietypowe dźwięki.
  • Jeśli zdarzy się, że podczas ćwiczeń pies spróbuje zaatakować odkurzacz albo ucieknie w panice, oznacza to że za szybko przeszedłeś do kolejnego etapu. Trzeba trochę zwolnić tempo, a nawet cofnąć się o krok i spróbować raz jeszcze.

Czy odkurzacz  Thomas Aqua+ Pet & Family daje radę?

Niedawno wpadło mi w oko hasło: A home without a dog hair is just a house… ale bez przesady z tą miłością do kłaków. Nic nie irytuje mnie bardziej, niż widok psiej sierści na ciemnych ubraniach, kiedy właśnie wychodzę z domu. Albo na kanapie. Albo na podłodze, kiedy zaświeci słońce i widzę ocean rudych włosów, chociaż sprzątałam kilka godzin wcześniej. Od pewnego czasu narzekałam na swój stary odkurzacz i zbieg okoliczności sprawił, że w me ręce trafił sprzęt niemieckiej marki Thomas, o której wcześniej nie słyszałam nic. Odkurzacz ma bardzo wiele funkcji, ale przy moim trybie życia i permanentnym braku czasu najważniejsze okazały się dwie z nich – wciąga psie kłaki jak zły i ma specjalną szczotkę do ściągania włosów z tapicerowanej kanapy (oł jes, ktoś o tym nareszcie pomyślał!). Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z odkurzaczem wodnym, ale różnicę naprawdę dosłownie i w przenośni CZUĆ. Sprzęt zbiera wszystkie pyłki, kurz, roztocza i topi je w wodzie, przez co nie ma problemu z nieprzyjemnym zapachem. Wodę trzeba wylać po każdym sprzątaniu i widać wtedy co się kłębiło na podłodze… Zgroza, zgroza Panie! Nie mam w domu żadnego dywanu, więc odkurzacz testowałam wyłącznie na panelach. W ruch poszło też posłanie Odi i tapicerowana kanapa. Za każdym razem „Thomas” dawał radę, a myślałam, że włosy Odisławy zawsze będą moim przekleństwem. Wady? Dość ciężki i sporych gabarytów, co może być problemem jeśli ma się mało siły i nieduże mieszkanie. Jest też dość głośny, porównując go z innymi odkurzaczami. Ma zdecydowanie więcej zalet, niż wad, a cena oddaje jakość, więc sprzęt mogę ze spokojem polecić.


Teraz wiesz już wszystko. Czekamy z niecierpliwością na efekty w odwrażliwianiu i trzymamy kciuki za wszystkie etapy! Cierpliwości! :)

K.

piesek
chmurka

KOMENTARZE

  • U nas wygląda to tak: odsunięta szafa ze schowanym odkurzaczem = do biegu, gotowi, atak! Dżoker szarpie rurę od odkurzacza i broni każdego kawałka podłogi :) na pewno wypróbujemy Twoje wskazówki i zobaczymy efekty.

    Pozdrawiamy

    wildjackjoker.blogspot.com

    Odpowiedz
  • Mój pies jest świrem, więc odkurzacza się nie boi. Wręcz przeciwnie – podchodzi i chce żeby go odkurzać ;).
    Ale za to na tymczasie miałam psa, który potrafił zwiewać na drugi koniec mieszkania, gdy tylko zobaczył odkurzacz. Okropnie dużo czasu spędziliśmy na „odczulaniu” go :).

    Odpowiedz
    • To super, że możecie odkurzać swojego psa! 😀 😀 A jeśli chodzi o psa na tymczasie, to najważniejsze, że zajęliście się tematem, bo panowanie nad psimi strachami to ważna sprawa. Kolejny właściciel miał pewnie trochę łatwiej dzięki Waszej pracy. Pozdrowienia!

      Odpowiedz
  • Ooo świetnie! Dzięki za ten wpis! I już wiem na jaki sprzęt się zdecyduję, bo wahałam się między różnymi modelami, ale sierść kotów i psów w takiej ilości w domu to jakaś katastrofa.

    Odpowiedz
    • Znamy te dramaty, znamy… Odkurzacz jest naprawdę spoko, więc mamy nadzieję, że się sprawdzi w Waszym przypadku. Pozdrowienia dla całego psio-kociego stada! :)

      Odpowiedz
    • Na pewno jest taki plus, że filtr wodny zabija ten okropny zapach kurzu, który mamy przy standardowych odkurzaczach. Sierść to nasza zmora, więc łączymy się w bólu. Pozdrowienia! :)

      Odpowiedz
  • A co zrobić, żeby oswoić psa z odkurzaczem jak roomba? Chce kupić nowy niedlugo i nie wiem czy nie będzie awantur.

    Odpowiedz
    • Hmm, dobre pytanie. Zasadniczo każdy pies może zareagować inaczej na taki sprzęt, bo jest to urządzenie dość nieprzewidywalne z punktu widzenia psiej głowy. Jeżeli Twój pies dobrze reaguje na zwykły odkurzacz, obsługiwany przez człowieka, możliwe, że automat potraktuje z obojętnością. W przypadku Odi roomba byłaby na pewno czymś, co trzeba obserwować z odpowiedniej odległości, żeby w razie czego dać nogę na balkon. 😉

      Odpowiedz
      • Koral boi się normalnego. :/ Alw teraz linieje i wszystko jest we włosach, więc szukam czegoś co pozwoli opanować sytuację. Tylko jak ma panikować na widok automatu to tez będzie piekło, bo szkoda psa. Koral to owczarek niemiecki długowłosy,wiec wystarczy ze przejdzie obok jasnych zasłon albo położy się na dywanie jasnym. Przerąbane…

      • Uroki okresu linienia… Nie mam doświadczenia z automatycznymi odkurzaczami, więc trudno mi się odnieść do możliwości takiego sprzętu. Ostatnio testy robiła Zosia z Psa w Wawie, tyle, że na dwóch bokserach, wiec krótka sierść. :) Ja Ci mogę polecić ten odkurzacz Thomas z filtrem, który jest w naszym wpisie. Mam wrażenie, że Odi teraz przeżywa największe linienie ever, wiec mogłabym non stop sprzątać, ale przynajmniej nie męczę się tak, jak przy starym electroluxie, który zupełnie nie ogarniał takiej ilości kłaków. 😀 😀 A co do strachu – dopóki nie spróbujecie, to się nie przekonacie. Jeśli jednak Koral już się boi zwykłego odkurzacza, to może być różnie. Może spróbujecie go „odwrażliwić” zgodnie z naszą instrukcją? Zawsze jeden problem z głowy. Powodzenia! Podrap Korala od nas za uchem! :)

  • Gucio, nasz pies lękowy (urodzony na bezdomności, panicznie bał się ludzi) już się nie boi, ale pozostały mu takie zachowania czasem, więc dmuchamy na zimne. Wcześniej tylko uciekał przed odkurzaczem na drugi koniec mieszkania, trzymał dystans. Dziś chowa się pod łóżkiem (ma tam swoje ulubione miejsce odosobnienia) i gdy odkurzam koło łóżka atakuje ssawkę odkurzacza. Wcześniej za bardzo się bał, żeby to robić. Teraz bardziej śmiały nie unika „konfrontacji”. Muszę poćwiczyć z nim. A potem przyjdzie pora na parasol i piłkę 😀

    Odpowiedz
    • Zdecydowanie rura i ssawka od odkurzacza to diabły wcielone nie tylko dla Gucia. :) Dobrze byłoby go trochę odwrażliwic, bo to zawsze pozwala nauczyć się panowania nad emocjami. Trzymamy mocno kciuki za postępy i drapiemy Gucia za uchem! :)

      Odpowiedz
  • U nas sytuacja wygląda tak, że odkurzacz zazwyczaj leży gdzieś na widoku. Jeśli nie w jednym pokoju, to w drugim. Kiedy leży sobie spokojnie, Luna kompletnie go olewa. Normalnie potrafi koło niego przejść, powąchać go. Kiedy syn bawi się odkurzaczem (ma rok i 3 miesiące, a to jest jego najlepsza zabawka…) Wtedy Luna jest w gotowości i gdy odkurzacz zbytnio się zbliży, atakuje rurę, lub sam sprzęt. (dziecka na szczęście nie :D) Gdy włączę odkurzacz..(O zgrozo, armagedon!) Jest skakanie po meblach (oparcie foteli, kanapy, ostatnio nawet komoda…) Uciekanie, gryzienie rury ii ucieczka w panice. i tak za każdym razem.. Odkurzacz leży sam – jest spokój. Dziecko sie nim bawi – alarm. Odkurzam – panika i popłoch. Ciężko wyczuć na jakim etapie sprzęt jest tolerowany… Dodoam, że odkurzacz jest używany conajmniej 2-3 razy dziennie, bo ze wględu na dziecko, kłaków być nie może, bo co na ziemi, to do buzi, a nasza Lusia kłaczy się jak ja po ciąży 😀
    Nie wiem jak to ogarnąć, w ciągu dnia jestem sama z psem i dzieckiem, więc wyjście podczas sprzątania nie wchodzi w grę, a sprzątać jednak muszę, bo to co z psiego ciałka wylatuje, to fryzjer po ścięciu kobiety na łyso nie widział. Spróbuję Waszej metody, choć nie wiem, czy dam radę, bo nie mogę sobie pozwolić na nie odkurzanie przez jakiś czas…

    Odpowiedz