Mądra separacja na co dzień – dlaczego tak ważna?

autor Kasia

Sytuacja w której się teraz znajdujemy, czy tego chcemy czy nie, całkowicie zmieniła nasze przyzwyczajenia i codzienną rutynę. Sporo z nas pracuje zdalnie, ograniczamy wyjścia i spotkania ze znajomymi, włączamy się do akcji #zostańwdomu, więc siłą rzeczy spędzamy w swoich czterech ścianach znacznie więcej czasu. Dla wielu psów jest to sytuacja wręcz idealna, bo mają swoich ulubionych ludzi na wyciągnięcie łapy, a i poziom atencji ze strony domowników jest często zupełnie inny, niż zwykle. Ale takie szczęście ma niestety swoje ukryte wady, które mogą uderzyć w nas rykoszetem, gdy koronawirus odejdzie w cholerę. Co zrobić, żeby uniknąć problemów związanych z separacją, kiedy będzie trzeba wrócić do szkoły lub pracy, a pies znowu zostanie w domu zupełnie sam?

W ostatnim czasie dostałyśmy dużo pytań dotyczących tego co zrobić, żeby pies zrozumiał, że za kilka tygodni schemat dnia znowu się zmieni. Z behawioralnego punktu widzenia jest to bardzo trudne, ponieważ psy szalenie szybko przyzwyczajają się do stałej obecności domowników. Jeśli aktualnie spędzasz w domu więcej czasu i w perspektywie najbliższych kilku tygodni nic się w temacie nie zmieni, warto wprowadzić pewne zasady, które ułatwią psu pogodzenie się z nieuniknioną rozłąką. Ważne, żeby zrozumieć, że nie jest to tylko problem, który dotyczy psów ze zdiagnozowanym lękiem separacyjnym. Często psy, które do tej pory nie przejawiały problemów z zostawaniem w samotności, po tak diametralnej zmianie rutyny reagują niepokojem podczas nieobecności opiekuna.

Bercik jest od samego początku ogromną przylepą i bardzo kiepsko znosiła separację.


TRENING Z ROZSĄDKU

Psy to zwierzęta o rozwiniętych kompetencjach społecznych, co pozwala na budowanie relacji opartej na przyjaźni i wzajemnym przywiązaniu. Bez względu na to czy mam do czynienia ze szczeniakiem czy z dorosłym psem, jedną z bazowych umiejętności, które wprowadzam od samego początku jest obligatoryjne, spokojne akceptowanie separacji od człowieka. Zbudowanie u psa przekonania, że tylko permanentna bliskość opiekuna jest gwarantem bezpieczeństwa, jest zwyczajnie nie fair. Przyznam, że wydawało mi się to dość prostym zadaniem, dopóki w moim domu nie pojawił się Bercik, który początkowo nawet kilkuminutową separację przyjmował z potwornym jazgotem i rozpaczą. To tylko przykład jak ogromnie trudnym przeżyciem może być dla psa rozłąka i jak istotne jest świadome wprowadzenie treningu zostawania w samotności. Na pewno nie jest to umiejętność, którą wszystkie psy mają w pakiecie.


NOWE ZASADY – OD ZARAZ!

Jeżeli Twój pies jest przyzwyczajony do tego, że w domu może liczyć na 100% atencji, warto od teraz wprowadzić pewne zmiany i nauczyć psa akceptować, że separacja to nie kara i nie może liczyć na bezpośredni kontakt z człowiekiem non stop. Zostawanie w odosobnieniu powinno być dla psa naturalne, nie powodować frustracji i zachwiania poczucia bezpieczeństwa. Nasze zachowanie i wprowadzenie klarownych zasad ma w tym przypadku ogromne znaczenie. Co możesz zrobić już teraz?

  • ZACHOWAJ STAŁY SCHEMAT DNIA
    Nawet jeśli obecnie praca zdalna umożliwia Ci spacerowanie z psem o różnych porach i aranżowanie wspólnych zabaw i aktywności, trzeba do tematu podejść z głową. Poczucie bezpieczeństwa i spokój u psa buduje się m.in. poprzez wprowadzenie stałej rutyny dnia. Przykładowo u nas wygląda to tak, że rano wychodzę z psami na długi spacer, serwuję im śniadanie i potem zajmują się sobą – śpią, czuwają, przewalają się z boku na bok, żują gryzaki itp. Oczywiście Bercik musi wychodzić na spacery techniczne znacznie częściej, bo nadal jest lejkiem, ale staram się zachowywać przerwy i przez 2-3h nie inicjować żadnych kontaktów z psami. Cały dzień jest podzielony na stałe bloki i trzymam się tego dość rygorystycznie, bo im więcej przewidywalności w planie dnia, tym większy spokój panuje w domu i w psich głowach.

Mamy bardzo jasny schemat dnia, wiec psy wiedzą, że mogą liczyć na długi, poranny spacer.

  • PIES MUSI SPAĆ W CIĄGU DNIA!
    …I to dużo! Nie wpadaj w pułapkę aranżowania ciągłych aktywności i zabaw. Pies musi mieć czas na odpoczynek. Dla przeciętnego dorosłego psa to nawet kilkanaście godzin na dobę! Jeżeli przez najbliższe tygodnie pies codziennie będzie spał obok Ciebie na kanapie, kiedy np. kilka godzin pracujesz przy komputerze, będzie mu znacznie trudniej zrozumieć, że taka bliskość skończy się za jakiś czas. Przyzwyczajenie psa od ciągłego dotyku sprawi, że trudno będzie mu się wyciszyć na własnym legowisku lub klatce. Budowanie mądrej relacji z psem nie może polegać na tym, że wzmacniamy jego uzależnienie od człowieka. Kiedy pracuję, staram się odsyłać psy do klatek lub na legowisko. Często też pracuję w innym pokoju, żeby pozwolić psom na odpoczywanie beze mnie. Zasada nie obowiązuje wieczorami, kiedy całą rodziną coś oglądamy lub czytamy.

Bercik ma problemy z separacją, więc momenty wspólnego spania wprowadzam w określonych porach.

  • AKTYWNOŚCI I ATRAKCJE
    Skoro oczekujemy od psa akceptowania naszej nieobecności, ale również neutralnego zachowania, gdy jesteśmy ciągle dostępni, podstawą jest to, żeby upewnić się, że schemat dnia realizuje szereg jego potrzeb. O rutynie spacerowej już było w pierwszym punkcie, więc warto uzupełnić ją o różne zabawy lub treningi, na które teraz mamy więcej czasu. Zabawy węchowe, treningi sztuczkowe, dłubanie sportowych detali – to wszystko jest świetne, ale znowu – nie może wypełniać psu całej doby. Zaplanuj sobie 1-2 stałe momenty w ciągu dnia, kiedy poświęcasz psu pełną uwagę i organizujesz sesje treningowe. Im więcej przewidywalności czasowej, tym lepiej. Pies nie musi być permanentnie zaskakiwany aktywnościami i nakręcany na robienie czegoś z człowiekiem. Jest sporo aktywności, którymi pies może zająć się bez naszego udziału – gryzienie gryzaków, zabawki do aktywnego karmienia czy zabawy węchowe i warto je wykorzystać do nauki separacji! Przykładowe zabawy znajdziecie w tym wpisie: Zabawki edukacyjne dla psów za grosze! Nie daj sobie wmówić, że Twój pies jest smutny i się nudzi, więc z tego powodu kilkanaście razy na dobę musisz przerywać mu odpoczynek i wypełnić mu życie nowymi wyzwaniami. Jest to szybki sposób na stworzenie psa-potworka, który ciągle inicjuje i wymusza kontakt i nie potrafi się samodzielnie wyciszyć.

Jest wiele zabaw, którymi można zająć psa bez naszej pomocy. Warto z nich skorzystać!

    • TRYB ŚLEDZENIA
      Już po kilku wspólnych dniach w domu psom potrafi uruchomić się tryb śledzenia człowieka. Ty do kuchni? Pies za Tobą. Wychodzisz do łazienki? Pies towarzyszy! Brzmi znajomo? Część opiekunów psów interpretuje tego typu zachowania jako przejaw przywiązania, więc w ich głowach nie zapala się czerwona lampka. Wagę problemu dostrzegają dopiero wtedy, gdy spokojne wyjście z domu bez psa jest praktycznie niemożliwe. Postaraj się ograniczyć psu możliwość chodzenia za Tobą krok w krok przez cały dzień. Ważne jest, żeby reagować na wczesne przejawy takiego zachowania.

  • „NA MIEJSCE”, CZYLI KOMENDA, O KTÓRĄ WARTO WALCZYĆ
    Czyli jedna z komend z podstawowego programu naszych szkoleń. Zawsze powtarzamy, że pies powinien mieć swoje miejsce/legowisko/klatkę, w którym będzie czuł się bezpiecznie. Zasada ta dotyczy absolutnie wszystkich czworonogów. Co zyskuje pies, jeśli odpowiednio przepracujemy tę komendę? Miejsce, które lubi i w którym może się wyciszyć i odpocząć w czasie nieobecności lub obecności opiekuna. Jeśli miałabym się skupić na jednej umiejętności, którą będę aktualnie wałkować, ta komenda byłaby moim faworytem. O tym jak wprowadzić klatkę pisałyśmy tu: Jak przyzwyczaić psa do klatki? 

Komenda “na miejsce” to absolutna baza dla wszystkich naszych psów.

Ciągłe (i pogrubiam tu celowo to słowo!) przytulanie, dotykanie, głaskanie, utrzymywanie kontaktu wzrokowego i werbalnego nie uczą psa samodzielności i odpoczynku. Dlatego bardzo istotne jest wprowadzenie wyraźnych granic, które pozwolą psu zrozumieć, że obecność domowników nie oznacza permanentnego kontaktu i nieprzerwanej parady atrakcji. Pamiętajcie o tym zwłaszcza teraz, gdy czasy łatwe nie są i siłą rzeczy szukamy różnych bezpiecznych aktywności. Budowanie relacji poprzez wspólne treningi i spacery z psem to fantastyczna forma spędzania czasu, do której zawsze będę Was zachęcać, ale trzeba wyznaczyć granice, które będą zrozumiałe dla psa. Rozsądnie wprowadzona separacja nie będzie dla psa karą, tylko czymś zupełnie naturalnym. Jest to szalenie ważne, ponieważ swoim zachowaniem możemy spowodować, że za kilka tygodni nasz ukochany pies będzie przerażony tym, że został sam w domu, a odkręcenie tego problemu do łatwych nie należy.

Trzymajcie się zdrowo!

Kasia

CO PIES POLECA

1 comment

Avatar
Anita 26 marca 2020 - 14:31

Bardzo dobry i ważny artykuł. Po mnie również swego czasu problemy z rozłąką przejechały niczym walec drogowy, podczas gdy moja suka wcale nie miała jako takiego lęku separacyjnego. Dojście do stanu akceptowalnego zajęło nam 3 miesiące pracy (bynajmniej nie miałam wtedy urlopu). Dlatego jestem wrażliwa w tym temacie i nie pozwalam sobie nawet teraz żeby nie zostawała sama – codziennie rano w porze zwykłego wyjścia do pracy idę biegać po krzakach na odludziu. 30-40 minut i wracam. Trzymam kciuki że to utrzyma ją względnie w formie.

Odpowiedz

Napisz Komentarz