Sygnały uspokajające – nowe spojrzenie

DSC_0503

Z pewnością znacie określenie „sygnały uspokajające” autorstwa norweskiej trenerki psów Turid Rugaas. Pojęcie odnosi się do konkretnych zachowań prezentowanych przez psy w celu uniknięcia konfliktów. Zachowania takie jak m.in. oblizywanie pyska, odwracanie głowy, ziewanie czy mruganie, zgodnie z teorią Rugaas, mają uspokajać innego psa lub człowieka i tym samym zmniejszyć ryzyko agresywnej interakcji. Czy aby na pewno w taki sposób powinniśmy interpretować reakcje psów?


Przez 20 lat od publikacji najbardziej popularnej książki norweskiej trenerki, sygnały uspokajające w znaczącym stopniu wpłynęły na sposób postrzegania i interpretowania zachowań psów. Obserwacje Rugaas były inspiracją dla wielu trenerów, a sama książka do dziś jest cennym źródłem informacji na temat psiej mowy ciała. Jakkolwiek trafne i nowatorskie, interpretacje zachowań psów przez Rugaas miały jednak wyłącznie subiektywny charakter i nie były poparte żadnymi badaniami. „Sygnały uspokajające” na stałe weszły do słownika osób interesujących się komunikacją i mową ciała psów, jednak nie do końca jest wiadomo czy funkcją tych wszystkich zachowań faktycznie jest świadome uspokajanie innego osobnika i deeskalacja agresji, czy raczej zupełnie nieświadome reakcje w stresujących sytuacjach.


sygnaly uspokajajace1

Bardzo trudno określić czy psy świadomie prezentują pewne zachowania, żeby uniknąć konfliktu.

CZY TEN PIES CEESUJE?

Zanim przejdę do omówienia dostępnych badań, będzie mała anegdotka o tym, jak naprawdę trafne koncepcje dotyczące szkolenia psów czy psiej komunikacji, bywają mocno wypaczane. Pamiętam ze studiów moje pierwsze zajęcia z dogoterapii. Wykładowczyni przyszła wraz ze swoim psem i opowiadała m.in. o psiej mowie ciała. W pewnym momencie padło z jej strony pytanie: „Popatrzcie uważnie na psa i powiedzcie mi, co on teraz robi?”. Nieco skonsternowani, ponieważ pies spokojnie leżał na swoim posłaniu, rzucaliśmy odpowiedzi typu: leży, dyszy, itp. Wykładowczyni zrobiła wielkie oczy po czy powiedziała: „No nie wierzę, że nie wiecie! Przecież on ceesuje! Mruga i oblizuje pysk, więc stara się was uspokoić!”. Po chwili domyśliliśmy się, że „ceesowanie” ma oznaczać nic innego jak prezentowanie calming signals, w skrócie CS, czyli właśnie sygnałów uspokajających. Prowadząca na pewno lepiej znała swojego psa i być może zinterpretowała jego zachowania trafnie, jednak dla mnie był to nieco przerost formy nad treścią i próba dopowiedzenia sobie czegoś, czego po prostu nie ma.


sygnaly uspokajajace

Nie w każdym przypadku oblizywanie pyska oznacza sygnał uspokajający.

Mimo, że Rugaas pisała o tym, że interpretacja każdego zachowania powinna być zależna od kontekstu i nie zawsze dany sygnał oznacza uspokajanie, to dość często można spotkać sie z próbami interpretowania każdego ziewnięcia czy oblizania pyska jako strategii załagodzenia potencjalnego konfliktu. Nie można zapominać o tym, że ziewanie w jednej sytuacji może oznaczać zwykłą senność, a w zupełnie innej może być oznaką stresu. Sprawa wygląda podobnie w przypadku oblizywanie pyska, zamierania i właściwie wszystkich pozostałych zachowań z listy sygnałów uspokajających.

POD LUPĄ NAUKOWCÓW

Wracając jednak do pierwotnych założeń Ruugas, z uwagi na dużą popularność jej teorii i braku twardych dowodów, które by ją potwierdzały, wiosną tego roku badacze z Uniwersytetu w Pizie opublikowali wyniki pilotażowego badania nad sygnałami uspokajającymi. Głównym celem eksperymentu było sprawdzenie, czy wysyłane przez psy sygnały uspokajające faktycznie zmniejszają ryzyko wystąpienia zachowań agresywnych u innego osobnika. Podczas badań obserwowano 24 psy w kontaktach jeden na jeden (były to znajome i nieznajome psy obu płci). Łącznie zaobserwowano 2130 sygnałów uspokajających, a te które występowały najczęściej to odwracanie głowy, oblizywanie pyska, zamieranie (freezing) i odwracanie się. Sygnały uspokajające były prezentowane częściej, gdy psy znajdowały się w bezpośredniej bliskości, niż z większego dystansu i znacznie częściej w kontaktach z nieznajomym psem.


sygnaly uspokajajace3

Odwracanie głowy – w tym przypadku Zuki ewidentnie nie chciała wchodzić w interakcje z Odi i po chwili od niej odeszła. W interpretowaniu zachowań psów wielkie znaczenie ma kontekst.


PRZEMYŚLANA STRATEGIA CZY REAKCJA NA STRES?

Podczas badania zaobserwowano 109 zachowań agresywnych. Takie zachowania ani razu nie były poprzedzone żadnym sygnałem uspokajającym, a w 67% przypadków co najmniej jeden sygnał wystąpił bezpośrednio po zachowaniu agresywnym i najczęściej dochodziło wtedy do osłabienia lub zakończenia zachowania agresywnego. Wyniki tych obserwacji są spójne z wnioskami, które przedstawiła Rugaas, jednak badania ze względu na swój pilotażowy charakter pozostawiają jeszcze kilka niejasności, m.in. badanie nie mówi nic na temat deeskalacji agresji w przypadku braku jakichkolwiek sygnałów uspokajających. Innym problemem jest ilość i różnorodność sygnałów – na liście norweskiej trenerki jest ich tak wiele, że bardzo prawdopodobne jest wystąpienie co najmniej jednego z nich po zachowaniu agresywnym.


sygnaly uspokajajace2

Odczytywanie zachowań psów jest szalenie trudne, ponieważ nie jesteśmy w stanie zwrócić uwagi na wszystkie sygnały jednocześnie.

Badania nie podważają teorii Rugaas, wręcz przeciwnie – pierwsze wyniki są zgodne z jej obserwacjami, ale wskazują na problem zbyt pochopnego interpretowania tego typu zachowań psów. Bardzo trudno jest ustalić dokładną funkcję każdej z tych reakcji osobno. Nadal nie jest wiadome i pewnie jeszcze długo nie będzie, czy zachowania określane jako sygnały uspokajające to faktycznie świadomie strategie wybierane przez psy w sytuacji zagrożenia, czy też nieświadome reakcje czworonogów na stresującą sytuację.

M.

Źródła:

piesek
chmurka

KOMENTARZE

  • zyciezpsem.pl says:

    Bardzo chętnie śledzę tego typu badania – dobrze, że ktoś się tym zajmuje, bo o psach tak naprawdę mało się wie.

    Z drugiej strony wiele ”CS” jest logicznych i raczej nie trzeba ich wyjaśniać – odwracanie głowy w celu uniknięcia kontaktu wzrokowego, kulenie się lub kładzenie na brzuchu. Nie nazwałbym tego sygnałami uspokajającymi, a normalnym zachowaniem, które ma na celu uniknięcie konfrontacji.

    Odpowiedz
  • Jeśli mój pies przy glaskaniu odwraca głowę, a po odchodzi i się otrzepuje to znaczy, że nie za bardzo mu się podobają te głaski?

    Odpowiedz
    • zyciezpsem.pl says:

      Albo za mocno był tarmoszony i musi się po prostu otrzepać po swojemu :)

      Podobno psy nie bardzo przepadają za głaskaniem po głowie, ale nasz szczeniak sam po to przychodzi, a czasami się potem otrzepuje, więc to raczej normalne.

      Odpowiedz
    • Dużo zależy od konkretnej sytuacji, więc trudno jednoznacznie odpowiedzieć, ale spróbuj głaskać psa spokojniej i najlepiej pod brodą, po klatce piersiowej i po bokach. Dla wielu psów te strefy są najbardziej komfortowe w głaskaniu, chociaż nie zawsze tak bywa. Zobaczysz, czy będzie jakaś różnica. :)

      Odpowiedz