Zaznacz stronę

Sygnały wysyłane przez psy, to dla niektórych zagadka. „One się tylko tak bawią i niczego złego sobie nie zrobią!”, „On tak zawsze z radością wskakuje na wszystkie psy!”, „Pani pies zaraz go sobie ustawi! A mojemu przyda się szkoła!” albo „Nasze psiaki się teraz wyszaleją, to będą zmęczone w domu!”. Klasyczne teksty, które można usłyszeć podczas spacerów. To, co nam wydaje się świetną zabawą wcale nie musi być przyjemne dla naszych czworonogów. Brak agresji w postaci warczenia i gryzienia nie oznacza, że takie kontakty są dla nich pozytywnym doświadczeniem. Jak się w połapać w świecie psich manier?


Kilka dni temu podczas wspólnego spaceru, Odi i Vesper poznały nowego kumpla. Podszedł do naszych suczek trochę niepewnie, ale po chwili nerwowego obwąchiwania psy zaczęły zabawę. Zasady gry były proste… Vesper i Odi goniły „nowego”. Wyglądało to dość niewinnie, ale zaobserwowałyśmy kilka niepojących zachowań. „Nowy” od początku był „uciekającym”. Biegł z podkulonym ogonem, łypiąc okiem na koleżanki, które nie zwalniały tempa. Vesper, niczym prawdziwy owczarek, próbowała szczypać go w tylne nogi, zabiegała mu drogę i twardo wpatrywała się w oczy. Natomiast Odi konsekwentnie powtarzała ruchy Vesper i oddawała się zabawie z rosnącym zapałem. „Nowy” był coraz bardziej nerwowy. Próbował biec jeszcze szybciej, co tylko zachęcało suczki do pogoni. Po chwili zdecydowałyśmy się przerwać zabawę, odwołując nasze psy. To bardzo zdziwiło właścicielkę „nowego”, która stwierdziła, że jej psiak zawsze się w ten sposób bawi z innymi czworonogami i zupełnie mu to nie przeszkadza. Po chwili dodała, że nie wiedzieć czemu, od jakiegoś czasu pies staje się coraz bardziej agresywny wobec innych. Zauważacie tu pewną zależność?


pogon

Zabawa w pogoń zaczęła być stresująca dla nowego kumpla. Odi i Vesper nie zwalniały tempa, więc musiałyśmy je odwołać.

Podczas psich spotkań najwięcej problemów jest z dwoma podstawowymi typami zachowań – z jednej strony mamy psy natarczywe w kontaktach, a z drugiej te, które są wycofane i niepewne siebie.

Organizacja IAABC (International Association of Animal Behavior Consultants), która zrzesza specjalistów zajmujących się zachowaniem zwierząt, przygotowała zestaw grafik, które mogą być pomocne dla opiekunów psów. Bardzo obrazowo pokazują jak rozpoznać sygnały dyskomfortu u czworonogów podczas wizyt w psich parkach oraz podpowiadają kiedy właściciel powinien pomóc psu w trudnych sytuacjach.

Za zgodą IAABC przygotowałyśmy dla Was polską wersję tych grafik:

 

 

 

Czy to oznacza, że niepewny siebie pies w ogóle nie powinien mieć kontaktów z innymi psami?

Wręcz przeciwnie! Ale w takim przypadku szczególnie ważne jest dobieranie odpowiednich kompanów na spotkania! Spokojne, pewne siebie, niedążące na siłę do kontaktu psy, będą zdecydowanie lepszym towarzystwem, niż natrętny młodziak, który zagania i obszczekuje pozostałych, domagając się wspólnej zabawy.

Jeśli Twój pies jest bardzo wycofany, warto zacząć od spacerów z innymi czworonogami bez szalonych gonitw, polegających tylko na wspólnym węszeniu i obserwowaniu się wzajemnie. W tym momencie najczęściej słyszymy pytanie: „No dobrze, ale ja nie znam ludzi z takimi psami. Jak mam zorganizować takie spotkanie?”. Na fejsbuku działa przynajmniej kilka grup spacerowych z różnych części Warszawy (w innych miejscach w Polsce pewnie jest podobnie). Wystarczy napisać jakiego masz psa, określić jakiego towarzystwa szukasz i umówić się na wspólny spacer. Na początek dobrze jest się spotkać tylko z jednym obcym psem i unikać spacerów w dużych grupach, jeśli wiesz, że wszystkie mają być „na luzie”.


spacer na luzie

Spacery na luzie są super, ale czasami lepiej z tym poczekać, aż pies będzie czuł się pewniej w relacjach z innymi czworonogami.

Czy powinno się przerywać każdą interakcję, w której nasz pies podkuli ogon?

Absolutnie nie! Dużo zależy od zachowania drugiego psa. Dajmy im chwilę na oswojenie się i przywitanie. Jeśli zauważamy, że obcy pies zachowuje się coraz bardziej natarczywie, mimo, że nasz w jasny sposób daje znać, że obawia się kontaktu lub nie ma na to ochoty (odwraca głowę, zaczyna węszyć, zastyga w skulonej pozycji), jest to dobry moment na odwołanie obu psów. Oczywiście nie można popadać w panikę i przerywać każdej interakcji między psami. „Nieśmiałek” też musi się nauczyć odpowiedniej komunikacji, ale warto wybierać do tego takie psy, które pomogą mu się otworzyć.


NIKT NIE LUBI NATRĘTÓW!

Ktoś nieznajomy wpatruje się w Ciebie intensywnie od kilku minut. Na początku udajesz, że nie widzisz. Zaczynasz czuć się coraz bardziej nieswojo, a po pewnym czasie ten dyskomfort jest nie do zniesienia. Znasz to? Nie cierpimy takich akcji i wzdrygamy się na samą myśl o nich. Psy również szybko wyłapują takie  sytuacje.

 

 

PRACA U PODSTAW

Natarczywy pies nie respektuje sygnałów wysyłanych przez te bardziej wycofane i niechętne do kontaktu czworonogi. Jeśli masz w domu szczeniaka z tendencjami do natarczywej zabawy, koniecznie zacznij działać. U niektórych psów takie zachowania mijają z wiekiem, ale inne stają się mistrzami w gnębieniu. Warto wybrać się na zajęcia do dobrego psiego przedszkola. Pamiętaj, że szkolenie nie polega na niczym nieograniczonych hulankach! Podczas dobrze prowadzonych zajęć, szczeniak nauczy się płynnego przechodzenia ze stanu pobudzenia do wyciszenia przy właścicielu. To jest niezwykle cenna lekcja szczególnie dla szczeniąt, które bardzo pobudzają się w zabawie. Ale psie przedszkola to zupełnie inny temat. Jeśli masz psa, w dowolnym wieku, który potrafi wykotłować, sponiewierać („ach, jak fajnie się bawią!”) i zaczepiać każdego napotkanego psa to niestety (albo na szczęście!) przyszedł czas na przepracowanie solidnych podstaw posłuszeństwa. Odpowiednio poprowadzone szkolenie sprawi, że pies nauczy się lepiej kontrolować swoje emocje, co bardzo często przenosi się na wiele innych obszarów życia. Efekty widać nie tylko na placu szkoleniowym (m.in. dlatego tak bardzo lubię obedience :) ).


przywołanie

Przywołanie ćwiczyłyśmy całymi miesiącami. Efekt cieszy za każdym razem!

LESSIE, WRÓĆ!

Kolejna sprawa – przywołanie, a właściwie odwołanie. Kiedy wrzuciłyśmy zapowiedź tego posta na FB, często pytaliście o to, co można zrobić, kiedy Wasz pies tak mocno wkręci się w zabawę, że nie da się go odwołać. Zła wiadomość – wtedy nie jesteście w stanie zrobić już praktycznie nic. ;) Jest to jasna informacja dla Was, że bardzo duży nacisk trzeba położyć na naukę przywołania. Po nauczeniu podstaw, w prostych warunkach, najlepiej jest znaleźć pomocnika z psem. Co wtedy?

Oba psy są są na smyczach. Pozwalamy im się przywitać, powąchać, itd. i JEDNOCZEŚNIE odwołujemy swoje czworonogi odchodząc w przeciwnych kierunkach. Jak tylko psy zwrócą uwagę na właścicieli, należy im się duża pochwała i nagroda. Jeśli to za dużo jak na możliwości Waszych psów, najlepiej wybrać się na dobry kurs posłuszeństwa albo zajęcia z przywołania, na których trener pokaże w jaki sposób motywować psa do powrotu i podpowie jakie ćwiczenia będą najlepsze dla Twojego psa. Warto fachowym okiem ocenić motywację psa do kontaktu z innymi czworonogami i dobrać najlepszą technikę.


NIE KAŻDY PIES TO KUMPEL DO ZABAWY

Bardzo ważnym aspektem jest wybór odpowiednich psich kumpli na spotkania. Jeśli Twój pies wkręca się w gonitwę, unikaj kontaktów z czworonogami, które będą uciekać co sił w nogach. Idealnie jest znaleźć zrównoważone, spokojne i pewne siebie psy, które z jednej strony nie będą uciekać, a z drugiej nie pozwolą sobie wchodzić na głowę bez konieczności używania zębów. Jednak w przypadku natarczywych psów, bardziej niż u tych wycofanych, stawiałabym przede wszystkim na naukę kontrolowania zachowania psa przez opiekuna i pracę nad panowaniem nad emocjami.

NIE WSZYSTKO JEST CZARNO-BIAŁE

Natarczywy, wycofany – to nie są łatki, które można przypiąć psom na podstawie kilku obserwacji. Bardzo często są to strategie, wybierane przez czworonogi w zależności od sytuacji, miejsca i towarzystwa. Vesper prezentuje pełen wachlarz zachowań. Kiedy widzi obcego, dużego psa zazwyczaj jest niepewna i uważnie go obserwuje, zanim zdecyduje się podejść (chyba że jest to czarno-biały pies rasy border collie, wtedy radośnie popiskuje i od razu biegnie się witać), zdecydowanie unika labradorów i owczarków niemieckich. W przypadku szczeniąt zachowuje się tak, jakby ich nie widziała i większość małych psów traktuje zupełnie neutralnie. Są jednak psy (jak ten spotkany ostatnio razem z Odi na spacerze), który sprawia, że staje się natarczywa i próbuje je „zaganiać” – wtedy zawsze staram się to przerwać.


vespiodi

Vesper i Odi wpadają w amok zabawy jak spuszczamy je ze smyczy. Ale kotłowanie nie trwa dłużej, niż kilka minut.

CHODZIMY, NIE STOIMY!

Spotkania z osiedlowymi psami to często okazja do towarzyskich pogawędek właścicieli. Wszyscy zbierają się w jednym miejscu, stoją, rozmawiają, a psy… psy powinny się bawić, tak? Zdecydowanie ułatwisz psu kontakty z innymi czworonogami, kiedy zamiast stać w jednym miejscu na środku trawnika, pójdziesz z nim i innymi opiekunami na wspólny spacer (nawet jeśli ma to być przechadzka wokół Waszej osiedlowej łączki). Dzięki temu, poza gonitwami i „kotłowaniem się” psy uczą się zajmować innymi sprawami, np. węszeniem w towarzystwie. Kiedy ludzie cały czas są w ruchu, psy uczą się za nimi podążać i rzadziej dochodzi do napięć i konfliktowych sytuacji.

RÓŻNICE W WYGLĄDZIE, A OCENA NASTROJU PSA

Grafika przygotowana przez IAABC wskazuje jedynie ogólne sygnały psiej mowy ciała, więc warto odnieść je do typowego wyglądu danej rasy. Sztywno uniesiony ogon u beagla zupełnie nie powinien niepokoić, bo tak właśnie wyglądają psy tej rasy. Odi, jako akita i Vesper, jako… Vesper też noszą ogony zawinięte do góry i nie jest to oznaką złych intencji. Z kolei whippety często noszą ogon podwinięty między tylnymi nogami i nie musi to być spowodowane strachem. Warto dowiedzieć się więcej na temat poszczególnych typów ras, żeby dobrze ocenić sytuację i dobre maniery psa.


patrzenie

Ogony w górze, ale zamiary Odi i Vesper są dobre. :)

 

JAK WYGLĄDA FAJNA PSIA ZABAWA?

– gonitwa i psie „zapasy” nie trwają więcej niż kilka minut;

– intensywność zabawy nie rośnie liniowo wraz z upływem czasu, tylko jest zmienna;

– w gonitwach role goniącego i uciekającego zmieniają się, w mniejszych lub większych proporcjach;

– zabawa przeplatana jest wspólnym węszeniem, eksplorowaniem środowiska, leżeniem;

– zabawa nie kończy się chowaniem za nogami właściciela przez jednego z psów;

 

I na koniec filmik z bardzo przyjemną zabawą Vesper i jej dobrego kumpla Hipisa, bearded collie:

 

Magda Horodyska

 

POPRZEDNI WPIS
NASTĘPNY WPIS

Magda