Jak zaprzyjaźnić psa z kagańcem?

wyroznienie 2

Kaganiec – dla wielu psów (i ich właścicieli) przedmiot rodem z piekła. Często zakładany na siłę i bez wcześniejszego przygotowania może sprawić, że każda podróż z psem zamieni się w prawdziwą męczarnię. Ale nie martwcie się – są sposoby na to, by „odczarować” kaganiec i sprawić, że będzie się kojarzył z czymś pozytywnym. Instrukcja krok po kroku już gotowa! Koniecznie zobaczcie film na dole strony z udziałem naszych demo-dogów – Vesper i bordera Countera, którzy są żywym przykładem tego, że nauka noszenia kagańca może być świetną zabawą! :)



ETAP 0 – ZMIANA SKOJARZENIA

Ten etap jest szczególnie ważny dla psów, które mają już jakieś nieprzyjemne doświadczenia z kagańcem. Jeśli na jego widok pies kuli uszka i ucieka na swoje posłanie to oznacza, że trzeba mocno popracować nad jego skojarzeniami z tym przedmiotem. Od czego zacząć? Na początek potrzebne będą smakołyki i kaganiec. Pokaż psu, że masz coś pysznego, ale jeszcze nic mu nie dawaj. W jednej dłoni trzymaj kaganiec, a w drugiej smakołyki i wyciągnij jednocześnie obie ręce w stronę psa. Kiedy psiak zje smakołyki, zabieramy kaganiec. Koniec. Czynność powtarzamy kilka / kilkanaście razy, po czym chowamy kaganiec.

Ważne: Na tym etapie nie wymagamy od psa niczego, poza zjedzeniem smakołyków wtedy, gdy w zasięgu jego wzroku pojawia się kaganiec. Dzięki temu widok kagańca w twojej dłoni zacznie się kojarzyć psu z czymś przyjemnym i będzie on gotowy do dalszej pracy. Jak poznać, że można przejść do następnego kroku? Twój pies sam Ci o tym powie – machaniem ogona i radością na pysku w momencie, kiedy bierzesz kaganiec do ręki. Zazwyczaj dobrze jest wykonać kilka tzw. sesji dziennie (np. ćwiczymy 5 minut wykonując w tym czasie kilka powtórek) przez parę kolejnych dni.

etap 0

ETAP 1 – MASZYNKA DO WYDAWANIA SMAKOŁYKÓW

Na tym etapie głównym celem jest to, żeby pies dobrowolnie zaczął dotykać pyskiem kagańca, żeby w zamian otrzymać nagrodę. W jednej ręce trzymamy kaganiec, w drugiej smakołyki. Pokazujemy psu kaganiec (możemy wcześniej schować go na chwilę za plecami) i jak tylko jego nos dotknie kagańca lub chociaż wychyli głowę w jego stronę – wylewnie chwalimy i nagradzamy smakołykiem. Nie jest istotne, której części kagańca dotnie pies. Celem tego ćwiczenia jest  zbudowanie skojarzenia, że kaganiec może być źródłem przyjemności.

Ważne: Ćwiczenie powtarzamy kilkanaście razy, po czym zabieramy kaganiec i nagrody. Jeśli używacie klikera, warto zaznaczać jego dźwiękiem moment dotknięcia kagańca przez psa. To samo można wypracować bez klikera, jednak zazwyczaj zajmuje to trochę więcej czasu.

etap 1

ETAP 2 – SAMODZIELNE WKŁADANIE PYSKA DO KAGAŃCA

Kiedy pies chętnie dotyka kagańca w zamian za smakołyki możesz zacząć ustawiać kaganiec tak, aby jego otwór był skierowany w stronę pyska psa. Pies chcąc zdobywać nagrody z pewnością kilkakrotnie, choćby przez przypadek włoży nos w otwór kagańca. W każdym takim momencie bardzo wylewnie pochwal psa (lub zaznacz klikerem) i podaj smakołyk. O wiele lepiej widać to na filmie poniżej. :)

etap 2

ETAP 3 – PRZEDŁUŻANIE CZASU, KIEDY PYSK JEST W KAGAŃCU

Dopiero od tego etapu zaczynamy aktywnie zachęcać psa do wkładania pyska do kagańca. Przyłóż rękę ze smakołykami do przodu kagańca i zachęć psa, aby je zjadł przez szczebelki. Kiedy zje wszystkie smakołyki pozwól psu swobodnie wysunąć pysk i zabierz na chwilę kaganiec. Po chwili powtórz tę czynność. Dzięki temu pies przyzwyczaja się do tego, że metalowy / plastikowy potwór obejmuje jego pysk – i (o dziwo!) nic się nie dzieje :) Nic, poza możliwością zjedzenia pysznych smakołyków.

etap 3

ETAP 4 – ZAPINANIE KAGAŃCA

Do tego etapu będziemy potrzebować pomocnika. Zaczynamy tak jak przy poprzednim ćwiczeniu, jednak kiedy pies jest zajęty zjadaniem smakołyków, pomocnik zapina kaganiec na głowie psa. Zanim pies zje wszystkie smakołyki, pomocnik odpina kaganiec, a pies może swobodnie wysunąć z niego pysk. Dzięki temu pies przyzwyczaja się, że coś jest przyczepione do jego głowy, a jednocześnie smakołykami odwracamy jego uwagę. Zdejmując kaganiec po chwili nie wywołujemy ataku paniki. Powtarzamy ten etap przynajmniej kilkanaście razy, z czasem nagradzając coraz rzadziej – np. w pierwszej powtórce podajemy smakołyki dosłownie jeden za drugim, w kolejnych np. co sekundę. Podnoś wymagania w sposób nieliniowy – np. w jednej powtórce wydajemy smakołyk po 1 sekundzie, potem po 3, po 2, 4, 1, 5, itd. Dzięki temu pies nigdy nie spodziewa się kiedy pojawi się nagroda i łatwiej będzie mu znieść coraz wyższe wymagania. Zanim wydasz ostatni smakołyk kaganiec powinien być odpięty, aby pies miał możliwość swobodnego wyjęcia pyska.

Ważne: W zależności od modelu kagańca (niektóre dość łatwo i sprawnie dadzą się zapiąć, inne wymagają większej wprawy) po etapie z pomocnikiem wykonaj te same ćwiczenia samodzielnie. Pamiętaj, aby ćwiczyć krótko i odpinać kaganiec jeszcze zanim pies się znudzi lub sam spróbuje ściągnąć go sobie z pyska. 😉

etap 4

ETAP 5 – PRACA W RUCHU

Kaganiec u siedzącego psa, a kaganiec u psa, który idzie to wbrew pozorom dwie zupełnie różne sytuacje, które trzeba dodatkowo przećwiczyć. Po solidnym przepracowaniu etapu 4 zachęć psa do podążania za tobą, kiedy ma kaganiec na pysku. Cofając się, wołaj psa do siebie i nagradzaj obficie smakołykami, kiedy idzie w Twoją stronę. Po kilku, kilkunastu powtórkach zdejmij kaganiec.

etap 5

Udało się! :)

Powtarzaj ten etap dość często, zmieniaj miejsca, w których ćwiczysz, stopniowo wydłużaj czas, kiedy pies jest w kagańcu. Po pewnym czasie będziesz w stanie zakładać psu kaganiec bez konieczności stałego karmienia go smakołykami, jednak co jakiś czas, dla utrwalenia pozytywnego skojarzenia warto go nagradzać.

 

WSKAZÓWKI:

Atrakcyjne smakołyki – jeśli smakołyki, które oferujesz psu nie są dla niego atrakcyjne, to raczej nie będzie chciał współpracować. Do tych ćwiczeń warto wybrać coś extra – maleńkie kawałeczki parówki, żółtego sera, pasztet – coś co jest dla Twojego psa wyjątkową nagrodą.

Nie spiesz się – przechodź do następnego etapu, kiedy widzisz, że pies dobrze się bawi  i chętnie współpracuje. Niektórym psom wystarczy kilka sesji jednego dnia, dla innych pracę nad jednym etapem warto rozbić na kilka dni.

Krok w tył to czasem 2 kolejne naprzód – nikt nie jest idealny i podczas treningu łatwo popełnić błędy, np. poprzez zbyt szybkie przejście do kolejnego etapu. Warto wtedy choć na chwilę cofnąć się do łatwiejszych powtórek, solidnie je przepracować i zacząć kolejny etap wtedy, gdy pies będzie na to gotowy.

– Bardzo możliwe, ze w pewnym momencie etapu 1 lub 2 pies się zawiesi – będzie patrzył się na Ciebie nie wiedząc o co chodzi, lub zagapi się na coś innego  – można mu wtedy pomóc chowając kaganiec na chwilę za plecy i pokazując go jeszcze raz – na 99% pies zainteresuje się przedmiotem, który się nagle pojawia i wyciągnie głowę w jego kierunku – jest to odpowiedni moment na pochwałę (klik) i nagrodę.

– Wiele osób intuicyjnie zaczyna od etapu 3. Etapy 0-2 są ważnym elementem budowania pozytywnych skojarzeń z kagańcem i nie warto ich pomijać, bo zdecydowanie ułatwią dalszą pracę.

– Jeśli mimo solidnego przepracowania wszystkich etapów pies próbuje za wszelką cenę pozbyć się kagańca, może to oznaczać, że jest on źle dopasowany i po prostu uwiera psa.

 

Ponieważ jeden obraz mówi więcej niż tysiąc słów, zobaczcie jak każdy z opisanych etapów wygląda w praktyce:

Teraz Wasza kolej! :) Koniecznie dajcie znać, jak Wam poszło!

Magda Horodyska

 

Specjalne podziękowania dla Ani i Daniela, właścicieli Countera. Na pewno są dumni z synka! :)

 

 

piesek
chmurka

KOMENTARZE

  • Mój pies niszczył wszelkie kagańce, które były pół metalowe. Dopiero jak zakupiłem kaganiec ze skóry, który mu być może nie ciążył przestał z nimi walczyć.

    Odpowiedz
  • Pingback:
  • No własnie jestem na etapie przyzwyczajania mojego szczeniaka do kagańca. To bokser i będzie dość spory więc kaganiec pomimo jego anielskiej duszy i zerowych objawów agresji – na dużym osiedlu – będzie niezbędny . Dla mnie kaganiec nie jest niczym strasznym – „normalna część psiej garderoby” do której ja i mój maluch musimy sie przyzwyczaić 😉
    Na razie kupiłam taki halter dla psiaka – tylko nie podpinam do niego smyczy. Chodzi raczej o to żeby nauczył się mieć coś na pyszczku i głowie. Zakładam i ścigam. Mały może normalnie, dowolnie otwierać paszczękę no i jest lekki i mało inwazyjny;) Mam nadzieję, że tak przyzwyczai się ( kiedy dorośnie) do normalnego kagańca ( którego ciężko na razie kupić bo z racji bycia bokserem w fazie wzrostu).

    Odpowiedz
  • Witam,
    mam kaganiec taki aby pies nie mógł na spacerze zjeść śmieci, jest dość „szczelny” i moje pytanie jak przepracować etap z karmieniem smakołykami przez kaganiec?

    Odpowiedz
    • Cześć Renata, nie wiem jak dokładnie wygląda ten kaganiec, ale jeśli ma jakieś małe otwory może uda się podać psu np. psi pasztet w tubce. Są też do kupienia silikonowe tubki na maziste smakołyki. Inna opcja to wykorzystanie zwykłego kagańca do nauki, a gdy pies już go zaakceptuje, to wtedy z tym szczelnym powinno pójść już łatwo.
      Pozdrawiam!

      Odpowiedz
  • Witam. A co w przypadku kiedy kaganiec z przodu jest zabudowany aby pies na spacerze nie zjadal śmieci, jak wtedy poradzić sobie z 3 etapem? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

    Odpowiedz