Z psem będziesz żyć dłużej!

copiesnato1

Tak to już mam, że kiedy gdzieś wyjeżdżam i rodzaj podroży albo destynacja zmuszają mnie do zostawienia piesuna pod opieką rodziców, widok dowolnego zwierzęcia przypomina mi, że hen daleko na polskiej ziemi czeka na mnie Odi. Czeka i raczej o mnie nie myśli zbyt dużo, ale ja myślę o niej. I tak obserwując kubańskie czworonogi, jęczałam co jakiś czas swojemu towarzyszowi podróży, że tęsknota ma wielka i Odiszona ściskać będę, kiedy tylko przekroczę próg domu. Jak to się dzieje, że psy potrafią tak łatwo zawładnąć naszym życiem? Z ciekawości zaczęłam analizować biologiczne aspekty więzi z psem, o których zwykle zapominamy. Czy dzięki nim możemy żyć dłużej?


kuba-pies

Jeden z kilku psów, które spędzały czas na plaży. W przeciwieństwie do psów z Dominikany, te miały swoich opiekunów.

Każda osoba, którą poznaję prędzej czy później zadaje mi pytanie dotyczące hobby i pracy. A kiedy tylko na tapecie pojawia się magiczne słowo „pies”, następuje totalny zwrot akcji w rozmowie. Bo prawie każdy kiedyś miał, ma albo chce mieć psa (albo inne domowe stworzenie), więc zaczyna się maraton anegdot. I w tych przeróżnych historiach z całego świata, jest jedna, wspólna cecha – bez względu na to gdzie mieszkamy, ile mamy lat, czym się zajmujemy, jaki mamy status społeczny – o swoich ukochanych zwierzętach mówimy w bardzo podobny sposób.

Kiedy to się stało, że czworonogi zaczęły rządzić światem i co sprawia, że tak łatwo się do nich przywiązujemy? Emocje to jedno, wszak z miłością walczyć trudno, ale poza sferą duchową, mamy też inne aspekty. Zastanawialiście się kiedyś co tak naprawdę z biologicznego punktu widzenia daje nam kontakt z psem ?


  • Jesteśmy bardziej fit!

Życie z psem w naturalny sposób wymusza zwiększoną i cykliczną aktywność fizyczną. Zabawy i spacery (nawet krótkie), z których zrezygnować nie można, pozwalają utrzymać kondycję. Nawet wtedy kiedy pada, jest zimno i ciemno. Nie ma przebacz – trzeba się podnieść z kanapy i wyprowadzić psa. A kiedy już zaczniemy się ruszać, okazuje się, że utrzymanie wagi przychodzi nam łatwiej, niż ludziom, którzy nie mają takich obowiązków.


obrot1

Nie ma szans na spędzanie życia na kanapie. :) | Foto: Joanna „Frota” Kurkowska

  • Choroby serca, ciśnienie, cholesterol…

American Heart Association (AHA) opublikowała badania, w których zwrócono uwagę przede wszystkim na trzy grupy pacjentów, mających: 1. zbyt wysokie ciśnienie krwi, 2. zbyt wysoki cholesterol oraz 3. narażonych na duży stres związany z pracą. Wyniki wskazują na to, że wśród pacjentów, którzy zdecydowali się na zakup lub adopcję czworonoga, zauważono znaczną poprawę wyników krwi, polepszenie wyników badań serca, a ryzyko udaru lub zawału serca spadło o 1/3. Przypadek? Nope, w żadnym wypadku.

  • Pogromcy alergii

Liczba pacjentów z rozpoznaniem różnych alergii środowiskowych wzrasta każdego roku. Naukowcy zgodnie potwierdzają, że dzieci, które we wczesnym okresie życia wychowują się w domu ze zwierzętami, znacznie rzadziej cierpią na alergie i astmę. Kontakt z sierścią psów i kotów wzmacnia układ odpornościowy, co pozwala na bardziej skuteczne zwalczanie infekcji.


dogoterapia

Kontakt ze zwierzętami ma ogromny wpływ na system odpornościowy. | Foto: Migoto Inu FCI

  • Zastrzyk oksytocyny

Oksytocyna, zwana też hormonem miłości, powinna się Wam kojarzyć głównie z porodami i więzią między matką, a dzieckiem. Ale, ale, ale… Naukowcy potwierdzają, że kiedy tak sobie patrzysz na psa, a pies patrzy na Ciebie i wtedy nic innego się nie liczy… obie strony tej romantycznej relacji dostają zastrzyk oksytocyny. :) A ma ona sporo różnych zalet. Bo taki niepozorny wyrzut hormonu powoduje obniżenie ciśnienia krwi, zmniejsza poziom kortyzolu we krwi, przez co czujemy się bardziej zrelaksowani, przyspiesza metabolizm i ma właściwości przeciwzapalne.


magda1

Wyrzut oksytocyny za 3… 2… 1 😀 | Foto: Joanna „Frota” Kurkowska

  • Lekarstwo na smutki

Nie od dzisiaj wiadomo, że psy świetnie radzą sobie z odczytywaniem emocji. Dlatego ich rola w leczeniu różnych chorób i zaburzeń psychicznych jest wręcz nieoceniona. Właściciele zwierząt rzadziej zapadają na depresje lub nerwice.  Pozytywne skutki przebywania z psem można zaobserwować zarówno wśród dzieci, jak i u seniorów. Opieka nad psem zwiększa aktywność przywspółczulnego układu nerwowego, co pomaga osiągnąć spokój i zredukować stres. Poza tym w obecności zwierząt śmiejemy się więcej, a wiadomo, że śmiech to zdrowie!


  • 18-minut dziennie – codziennie!

Naukowcy z Wilkes University odkryli, że głaskanie psa przez 18 minut dziennie powoduje znaczący wzrost wydzielania immunoglobuliny A (IgA), która odgrywa bardzo ważną rolę w mechanizmach odpornościowych  organizmu przed inwazją bakterii. Badacze utrzymują, że właściciele zwierząt rzadziej chorują, ponieważ ich system odpornościowy lepiej radzi sobie z bakteriami.


mili

Głaskanie psa to nie tylko przyjemność dla psa. Na zdjęciu Milenka z www.milifamily.pl | Foto: Joanna „Frota” Kurkowska

Większość opiekunów psów wśród zalet życia z czworonogiem wymienia typowo emocjonalne kwestie, takie jak: radość, miłość, przyjaźń. Żyjąc pod jednym dachem z psem więcej się śmiejemy, często też zwierzę staje się punktem spajającym rodzinę i rozładowującym atmosferę. Zwierzęta są kompanami podczas wyjazdów, choroby, spacerów, budzą nas rano, motywują do zmian, uczą odpowiedzialności. Dzięki nim łatwiej radzimy sobie z samotnością, poznajemy nowych ludzi i wychodzimy z dołków psychicznych. I im więcej zalet tym częściej zadaję sobie pytanie – czy to my ich bardziej potrzebujemy, czy one nas? 😉

K.


Źródła:

 

piesek
chmurka

KOMENTARZE

  • Paula i Apacz says:

    Super wpis! Niby to takie logiczne ale dopiero jak ktoś to dokładnie przedstawi 😉 Pies najlepszym lekarstwem na całe zło <3
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
  • Zgadzam się z przedmówcą w 23050% alboni większej ilości! Pies to same pozytywy, radość i zdrowie. Jako osoba niepełnosprawna, posiadająca niepełnosprawne psy( niewidomy oraz z problemami ruchowymi) wiem, iż sama odpowiedzialność za nie, daje mi poczucie większej sprawności własnej.Muszę chodzić . Muszę dać radę, bo one beze mnie zginą. Nie pomoże im MOPS aniSłowo „Ideał” ma 5 liter, podobnie jak „Jaaaa”
    Przypadek? Nie sądzę. TOZ. Jedynie ja.

    Odpowiedz
  • zyciezpsem.pl says:

    Pies przedłużający życie to już dawno wiadomy fakt. Pełno badań zrobiono, ale generalnie efekt zdrowotny ma sama zmiana trybu życia, do której niejako zmusza posiadanie psa.

    Psy same w sobie są super, ale niestety nie mają zdrowotnych właściwości :)

    Odpowiedz
  • Hosting says:

    Czy bedzie Ci sie chcialo wychodzic z psem przynajmniej trzy razy dziennie? Pies musi wychodzic co najmniej trzy razy dziennie, chocby po to, by zaspokoic swoje potrzeby fizjologiczne. Przynajmniej jeden spacer musi byc dluzszy – pies musi poznawac swiat, wybiegac sie, zmeczyc sie.

    Odpowiedz
  • Hosting says:

    Pomoga Ci stwierdzic, czy pies pasuje do Twojego trybu zycia i uswiadomic sobie, z czym wiaze sie posiadanie psa. Jesli po przyjsciu do domu najchetniej zaszywasz sie na kanapie przed telewizorem czy komputerem – zastanow sie, czy bedziesz w stanie na tyle zmienic swoj tryb zycia, by codziennie wyjsc z psem na dluzszy spacer.

    Odpowiedz