Wszystko o obedience

wyroznienie

Ostatnia sobota minęła pod hasłem obedience! Tajniki posłuszeństwa sportowego zgłębiałyśmy na warsztatach „Wszystko o obedience” poprowadzonych przez Magdę Łęczycką z Team Spirit. Z naszego blogowego zespołu w domu została tylko Odi, która do treningów obedience musi mieć jeszcze, hmm… większą motywację, ale po solidnej dawce wiedzy z wykładów Kasia będzie mieć pełne ręce roboty. 😉 Z akitą też da się zrobić podstawy, ale póki co w zajęciach praktycznych brałam udział razem z Vesper. O 9 rano stawiłyśmy się na Pradze, w siedzibie firmy Psie Smaki, gdzie odbyło się szkolenie. 

SZCZENIAK DO SPORTU

Warsztaty rozpoczęły się wykładem o wychowaniu psa do sportu, które de facto nie różni się znacząco od wychowania psa do życia na co dzień. Nadal często słyszy się opinie, że psy do sportu to „takie nakręcone wariaty” i że nie da się z nimi prowadzić spokojnego życia w mieście. Tak czasem bywa, ale na wykładzie usłyszeliśmy, że najczęściej jest to efekt zaniedbania ważnych obszarów pracy z psem.

Szczególną uwagę podczas szkolenia należy zwrócić na takie aspekty jak:
– samokontrola
– umiejętność rezygnowania (w tym skuteczne przywołanie)
– dbanie o „dobre maniery”, czyli zapobieganie zachowaniom związanych z obroną zasobów (jedzenia, zabawek, ludzi)
– odpowiednia (!) socjalizacja
– konsekwentne przestrzeganie wprowadzonych zasad

 

maluch2

Właśnie dlatego w warsztatach uczestniczyły też maluchy! :)

Ze szczenięciem warto pracować od samego początku. Efekty są zadziwiające!

Ze szczenięciem warto pracować od samego początku, a poważna mina tego dzielnego tollerka powala na kolana ;)

MOTYWACJA, KONCENTRACJA, BUDOWANIE SESJI, KORYGOWANIE ORAZ PLANOWANIE TRENINGÓW

Kolejne dwa wykłady dotyczyły podstaw obedience. Dowiedziałyśmy się w jaki sposób budować motywację u psa, oraz sprawiać, żeby był bardziej odporny na wszelkiego rodzaju rozproszenia i skupiony na przewodniku. Pojawił się też temat stosowania kary. W początkowych etapach pracy z psem kar stosuje się niewiele, jeśli w ogóle. Jeśli pies dobrze opanował już pewne umiejętności, a mimo to ewidentnie ignoruje nasze polecenie, a my upewniliśmy się, że zadanie nie jest dla psa za trudne (lub środowisko w którym pies się znajduje nie jest dla niego zbyt wymagające pod względem rozproszeń) dobrym sposobem jest zastosowanie straty. Co to oznacza dla psa? Może być to wzięcie psa na smycz i rezygnacja z dalszego treningu, przywiązanie psa do słupka i nie zwracanie na niego uwagi przez kilkanaście sekund / kilka minut itd. Oczywiście najpierw trzeba upewnić się, że dla psa na pewno będzie to karą, bo być może całkiem nieświadomie zadziałamy wręcz przeciwnie. 😉 Na pewno podstawą dobrej współpracy jest obserwacja psa i ocena jego nastroju oraz motywacji, czyli bodźców które są dla niego nagradzające. Dokładne planowanie treningów jest również bardzo pomocne. Na zachętę każdy z uczestników dostał materiały z przykładowym planem treningowym, ułożonym z myślą o Weiu, najmłodszym psie Magdy.

 

Vesper skupiona i gotowa do pracy!

Vesper skupiona i gotowa do pracy!

MOTYWACJA A ZAANGAŻOWANIE, POZWOLENIE ZAMIAST NAKAZU

O tym, że pies powinien być zmotywowany do wykonywania zadań, wie już wielu właścicieli psów. Motywacją psa może być zdobycie jedzenia lub możliwość zabawy szarpakiem, pogoń za piłeczką. Jeśli jednak przemknęła Ci przez głowę myśl o startach w zawodach ze swoim psem, celem powinno być ZAANGAŻOWANIE psa w pracę. Różnica między motywacją, a zaangażowaniem polega na tym, że zmotywowany pies będzie pracował dla nagród. Pies zaangażowany będzie miał już na tyle mocno utrwalone skojarzenie wykonywania zadań z nagrodą, że sama możliwość ich wykonania staje się dla niego dużą wartością. „Chodzenie przy nodze? Jasne! Bieg do kwadratu? Już lecę!”. Dzięki temu nasze komendy stają się dla psa przepustką do zrobienia czegoś, co sprawia mu przyjemność. Komenda przestaje być nakazem, a staje się pozwoleniem.

 

zaangazowanie

Zobaczcie jak zaangażowany może być pies – nie zwraca uwagi na smakołyki na dłoni, bo chce wykonać zadanie do końca!

praca w terenie

Praca w terenie :)

DO DZIEŁA!

Wykłady przeplatane były dwoma półgodzinnymi treningami, podczas których mogliśmy sprawdzić w praktyce ćwiczenia, o których opowiadała Magda. Ćwiczenia odbywały się w 2 grupach, po sześć psów w każdej. Wykonanie każdego z nich nadzorowały Magda, oraz Patrycja Sztukarewska, trenerka z drużyny Team Spirit.  Tempo ćwiczeń było bardzo dynamiczne, ja nieźle się zmachałam, a Vesper pracowała jak szalona. :) Głowa pełna nowych pomysłów na ćwiczenia, urozmaicenie i ulepszenie treningów!

 

praca w terenie

Każda minuta podczas treningu była maksymalnie wykorzystana.

cwiczenia w terenie

Zajęcia w terenie :)

PO CO W OGÓLE TRENOWAĆ OBEDIENCE?

Wielu osobom obedience wydaje się trudne i czasochłonne. Trochę jest w tym prawdy, praca nad niektórymi elementami wymaga wielu przemyślanych ćwiczeń i balansowania pomiędzy motywowaniem psa, pracą nad jego skupieniem, precyzją i stopniowym podnoszeniem wymagań. Kreatywność, elastyczność i cierpliwość to trzy cechy, którymi będzie wykazywał się dobry przewodnik psa w obedience, ale nie tylko! Nawet jeśli nie masz w sobie żyłki sportowca, obedience może przynieść Tobie i psu wiele korzyści! Uwielbiam wyszukiwać takie elementy w psich sportach, które sprawdzają się w życiu codziennym z psem, a w szczególności w pracy z psami problemowymi (nadmierna agresja, lękliwość, nadpobudliwość,…). Obedience takich elementów ma całe mnóstwo! Najlepszym przykładem jest moja własna Vesper. Odkąd się u mnie pojawiła była bardzo niezależna i mocno zorientowana na środowisko. Zapachy, wiewiórki, woda, psy, w każdym nowym miejscu wszystko inne tylko nie skupienie uwagi na człowieku. Nie wspominając o przywołaniu! Zaczęłam ćwiczyć elementy obi, bo chciałam trenować z moim psem jakiś sport, a zupełnie niespodziewanie wiele problemów z jej zachowaniem rozwiązało się „przy okazji”, a co ważne, umiejętności zdobyte na placu szkoleniowym przeniosły się na życie codzienne!

dynamika

Zadania były bardzo dynamiczne :)

ZOSTAWANIE W KLATCE

Tę umiejętność na pewno warto przetrenować przed wyjazdami, zawodami czy seminariami, bo organizatorzy bardzo często wymagają tego, aby podczas zajęć teoretycznych psy przebywały oddzielnie, zazwyczaj w klatkach kenelowych albo transporterach. Podobnie było na tych warsztatach. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej – kilkanaście psów na smyczy w sali wykładowej to kiepski pomysł, niemniej jednak nauczenie psa spokojnego przebywania w klatce, w obcym pomieszczeniu nie zawsze jest proste i decyzję o zabraniu psa ze sobą na takie szkolenie trzeba dobrze przemyśleć. Dla Vesper zostawanie w klatce jest ok, ale zostawanie w klatce wśród wielu obcych psów na niewielkiej przestrzeni już zdecydowanie nie. Podczas wykładów grzecznie odpoczywała w aucie (dzięki Marta za użyczenie samochodu i kocyka z zapachem najlepszego kumpla Vesper – Hipisa 😉 ).

A na koniec, jeśli nie jesteś jeszcze przekonany, że trenowanie obedience może być dobrą zabawą, koniecznie zobacz ten film :)

 

Warszaty „Wszystko o obedience” trwają dwa dni (ja niestety przez chorobę musiałam odpuścić drugi dzień, czego bardzo żałuję) i organizowane były już kolejny raz z rzędu. Pewnie jeszcze nie raz się odbędą, także koniecznie śledźcie fanpage Team Spirit i czekajcie na kolejną edycję! Na warsztaty można zapisać się z psem, ale również jako obserwator. Polecamy! :)

 

M.

piesek
chmurka

KOMENTARZE