Psie rodzeństwo w nowym domu

DSC06239

Psy to zwierzęta społeczne i potrzebują kontaktów z innymi psami i ludźmi. Większość odpowiedzialnych właścicieli doskonale o tym wie. W rzeczywistości psy muszą radzić sobie z przebywaniem w samotności przez wiele godzin dziennie, a właścicielom pęka serca na samą myśl o tym. Przygotowując się na przybycie szczeniaka chcą zapewnić mu odpowiednie towarzystwo i w tym momencie często pojawia się myśl: „Jeśli kupuję jednego szczeniaka, to dlaczego nie wziąć dwóch? Będzie im raźniej!” O ile posiadanie więcej niż jednego psa jest często bardzo dobrym pomysłem, to wzięcie dwóch szczeniąt z jednego miotu – już niekoniecznie.

Psie rodzeństwo może być od pierwszych dni życia bardzo ze sobą związane. Jeśli takie psy zostaną zabrane razem do nowego domu silna więź między nimi może sprawić, że szczeniętom trudniej będzie nauczyć się komunikacji ze swoim ludzkim opiekunem, ale także z innymi, obcymi psami.
Choć zjawisko znane jako syndrom psów z jednego miotu („littermate syndome”) nie występuje w każdym przypadku, to zdarza się jednak na tyle często, że trenerzy, behawioryści i hodowcy stanowczo odradzają przyjmowanie pod swój dach psiego rodzeństwa.


12511738_10208429080670932_1526187726_n

Szczenięta z jednego miotu często są bardzo mocno zżyte. Na zdjęciu akity z Migoto Inu.

NAJCZĘSTSZE PROBLEMY ZWIĄZANE Z WYCHOWYWANIEM PSÓW Z JEDNEGO MIOTU:
– zwiększona lękliwość przed obcymi psami i ludźmi
– zwiększona lękliwość wobec nowych, nieznanych bodźców
– trudności związane z oddzieleniem szczeniąt nawet na krótki czas
– trudności w nauce podstawowego posłuszeństwa

Wychowywanie psiego rodzeństwa to nie tylko dwa razy więcej obowiązków, ale też dodatkowe wyzwania. Szczenięta są bez przerwy rozpraszane obecnością brata lub siostry, przez co trudniej utrzymać ich uwagę. Ludzki opiekun zazwyczaj pozostaje na drugim miejscu. Patricia McConnel (behawiorystka, autorka wielu świetnych książek o zachowaniu psów) tak mówi o pracy z psim rodzeństwem:

„Podejrzewam, że tworzenie się więzi społecznej ma istotny wpływ na relacje między psami a ich opiekunem, ale to nie wszystko. Widziałam takie psie duety, które miały fantastyczną więź ze swoim właścicielem, natomiast ignorowały większość jego poleceń. Nie reagowały na sygnały płynące od człowieka w takim stopniu, jak psy wychowywane oddzielnie. Trudniej jest utrzymać ich uwagę, nauczyć kontrolowania emocji, a także akceptowania pewnych ograniczeń. Człowiek musi być przez nie postrzegany jak policjant, który zjawia się zawsze, żeby przerwać dobrą zabawę.”


Kontakty z dorosłymi psami są niezbędne, aby szczeniak nauczył się odpowiedniej komunikacji ze swoim gatunkiem. Fot. Mateusz Radwan

Kontakty z dorosłymi psami są niezbędne, aby szczeniak nauczył się odpowiedniej komunikacji ze swoim gatunkiem. Fot. Mateusz Radwan

INNY POTENCJALNY PROBLEM: ATAKI I POGRYZIENIA

W niektórych przypadkach syndrom psów z jednego miotu objawia się nieustającymi przepychankami i walkami. Dręczenie i agresja między rodzeństwem zdarza się częściej, niż nam się wydaje. Z obserwacji właścicieli, opiekunów schronisk i specjalistów wynika, że takie zachowania częściej występują między dorastającym rodzeństwem, niż między psami niespokrewnionymi lub psami w różnym wieku. Nasze obserwacje są podobne. Przygotowując materiał do testów Campbella, które przeprowadziłyśmy na małych akitach wiosną ubiegłego roku, nagrałyśmy bardzo ciekawe zachowanie jednego ze szczeniąt, które bawi się z bratem i w pewnym momencie staje się bardzo natarczywe. Nie odpuszcza, mimo, że brat leży na plecach i piszczy, wyraźnie dając znać, że ma dosyć. Tę interakcję szybko przerwałyśmy, ale tata Kasi, hodowca Migoto Inu nigdy nie zostawia szczeniąt samych, kiedy nie ma przy nich suki. Bez nadzoru, nawet tak małe szczenięta mogą sobie nawzajem zrobić krzywdę. Zobaczcie film:


 

NIEZDROWA ZALEŻNOŚĆ EMOCJONALNA
Problemy z separacją bardzo często wynikają z nadmiernego przywiązania między rodzeństwem, które wpływa także na proces socjalizacji szczeniąt z otoczeniem. Opiekunowie psiego rodzeństwa myślą, że zabawa i stały kontakt ze szczenięciem w tym samym wieku zapewni obu psom odpowiednią socjalizację, co oczywiście nie jest prawdą. Zabawa z bratem lub siostrą nie zastąpi nauki komunikacji z innymi, obcymi psami różnych ras i w różnym wieku. Dodatkowo, ciągłe przebywanie w swoim towarzystwie sprawia, że każda próba oddzielenia psów kończy się szczekaniem, piszczeniem, zniszczeniami i innymi zachowaniami, które wskazują na problem z separacją.


fot. Mateusz Radwan

Nauka poprzez zabawę – aportowanie i przeciąganie zabawki z opiekunem buduje więź i uczy podstawowych zasad kontaktu z człowiekiem. fot. Mateusz Radwan

MAM JUŻ DWA SZCZENIAKI… CO MOGĘ ZROBIĆ?

Specjaliści radzą, aby umieścić psy w różnych domach, jak tylko zauważymy wyżej opisane problemy. Jeśli jednak z jakichś powodów jest to niemożliwe i psy muszą zostać w jednym domu, warto wprowadzić poniższe zasady wg Pat Miller:

1) Dwa psy = dwie klatki
Nocą psy umieszczamy w oddzielnych klatkach (oczywiście po wcześniejszym treningu klatkowym). Początkowo klatki mogą być umieszczone obok siebie, ale będą nieocenioną pomocą w przyzwyczajaniu psów do spokojnego przebywania w samotności. Stopniowo przyzwyczajamy psy do przebywania w klatkach, które są coraz dalej od siebie, docelowo także w innych pomieszczeniach i o różnych porach dnia. Ważne, aby nocą klatki stały w jednym pomieszczeniu (najlepiej w sypialni), aby zapewnić psom ich potrzebę odpoczywania w bliskości rodzeństwa i ludzkich opiekunów.

2) Dwa psy = dwa treningi i dwa spacery
Wprowadź oddzielne treningi. Dzięki temu łatwiej jest utrzymać uwagę psa na sobie. Drugi pies może w tym czasie np. zostać w klatce, w której dostanie pysznego gryzaka. Warto także zabierać psy oddzielnie na spacery i umożliwiać socjalizację bez brata, czy siostry w pobliżu. W innym przypadku najprawdopodobniej szybko wytworzy się między psami zależność lider – podążający, kiedy to ten drugi zwraca uwagę na wszystko, co robi pierwszy. Jest to o tyle niekorzystne, że sygnały płynące od lidera będą ważniejsze, niż Twoje komendy, wskazówki, itd. i trudniej będzie kontrolować zachowanie psów.

3) Dwa psy = oddzielna zabawa
Obserwując dwa psy bawiące się w przeciąganie zabawki szybko zauważysz, że jeden z nich jest bardziej asertywny i częściej wygrywa. Podobnie przy aportowaniu – jeśli rzucisz psom jedną zabawkę zazwyczaj jeden z nich chwyta ją częściej niż drugi. Bawiąc się z psami oddzielnie możesz nauczyć je wielu ważnych rzeczy – ten mniej asertywny pies nauczy się większej pewności siebie i chętniej będzie się bawił, czy aportował, a ten bardziej asertywny nie będzie doskonalił się w takich zachowaniach jak warczenie czy kłapanie zębami przy zabawkach, co jest bardzo ważne w zapobieganiu bronienia przez psa zasobów w przyszłości.


12483562_10208429046750084_1983354999_n

Zyta od zawsze była prawdziwym wulkanem energii. fot. Migoto Inu FCI

Problemy typowe dla syndromu psów z jednego miotu nie muszą pojawić się w przypadku każdej pary psiego rodzeństwa. Geny, różnice indywidualne, oraz doświadczenie i świadomość opiekuna mają duży wpływ na rozwój psów, jednak większość specjalistów jest zgodna: jeśli nie musisz, to nie bierz pod opiekę dwóch szczeniąt z jednego miotu. Wybierz dla siebie szczenię, które najbardziej odpowiada twoim potrzebom i możliwościom i wychowaj je odpowiednio. Dopiero gdy szczeniak podrośnie pomyśl o kolejnym psie.

M.

Źródło:

http://healthypets.mercola.com/sites/healthypets/archive/2015/12/28/littermate-syndrome.aspx

Dziękuję Kasi S. za udostępnienie zdjęć terierów i basenji :)

piesek
chmurka

KOMENTARZE

  • Jako dziecko marzyłam o psie, moi rodzice kategorycznie się nie zgadzali, bo pracowali poza domem. Teraz sama mam dzieci, które pewnie też chciałyby psiaka i sytuacja taka sama – pracujemy obydwoje i pies do naszego trybu życia niestety nie pasuje. Ale dziecku tak trudno to zrozumieć… Dziecko zawsze chce psa, a najlepiej dwa. Słodkie te psiaki na fotkach.

    Odpowiedz
  • Bardzo ciekawy wpis. Tak a propos tej niezdrowej zależności emocjonalnej to podobną sytuację mamy w przypadku bliźniąt u ludzi. Są one tak skupione na sobie i tak mocno zżyte, że potrafią stworzyć swój własny język i metody komunikacji. Nie jest to łatwe dla rodziców, którzy muszą wykazać się dużymi pokładami cierpliwości i pomysłowości, żeby takie dzieciaki przekonać do innego zachowania. Wiem coś o tym, bo przerabiałam.

    Odpowiedz