Psi nos walczy z nowotworami

1200x-1

O tym, że psy wykrywają narkotyki, czy materiały wybuchowe słyszał prawie każdy. Mało kto jednak wie, że psi węch jest wykorzystywany w wielu innych dziedzinach. Od lat prowadzone są różne badania, w których nosy czworonogów wygrywają z najnowszymi technologiami.

W CZYM SPRAWDZAJĄ SIĘ PSIE NOSY?

– tropienie przemycanej kości słoniowej (o tym pisałam tutaj);

– identyfikowanie obecności jadowitych węży;

– wyszukiwanie pluskiew (istnieją specjalne firmy świadczące usługi psiej detekcji pluskiew w hotelach!);

– wyszukiwanie rzadkich gatunków ssaków do celów ochrony przyrody;

–  alarmowanie o zbliżającym się ataku padaczki lub niewłaściwym poziomie cukru we krwi u chorych na cukrzycę;

Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak informacja o tym, że psy są w stanie wykrywać choroby nowotworowe. Mało tego, poza spontanicznymi przypadkami wykrywania raka u swoich właścicieli, psy mogą przejść specjalistyczny trening i nauczyć się rozróżniać ludzi chorych od zdrowych w warunkach laboratoryjnych! Temat zaciekawił mnie na tyle, że napisałam o tym pracę licencjacką, którą możecie przeczytać tutaj: Magda Horodyska – praca licencjacka.


 

fot. medicaldetectiondogs.org.uk

fot. medicaldetectiondogs.org.uk

„MÓJ PIES URATOWAŁ MI ŻYCIE”

Zainteresowanie naukowców możliwością szkolenia psów do wykrywania raka zaczęło się od doniesień o pojedynczych przypadkach psów, które bez żadnego wcześniejszego szkolenia wykryły chorobę nowotworową u swoich opiekunów. Badacze Williams i Pembrok (1989) opisali przypadek kobiety, która zdecydowała się zbadać swoje znamię na udzie po tym jak jej pies (mieszaniec border collie i dobermana) zaczął wykazywać nadmierne zainteresowanie znamieniem. Intensywnie wąchał skórę kobiety w tym miejscu. To zachowanie powtarzało się przez kilka miesięcy, aż w końcu pies spróbował ugryźć znamię. Badania wykazały, że był to czerniak złośliwy. Dwanaście lat później opisano kolejny taki przypadek. 66-letni mężczyzna znalazł na swoim ciele egzemę. Pies mężczyzny (labrador) zaczął bardzo intensywnie obwąchiwać to miejsce. To zaniepokoiło mężczyznę, który zgłosił się do lekarza, a badania wykazały że choruje na nowotwór złośliwy. Po operacji pies przestał interesować się tym miejscem na ciele mężczyzny. Przypadki takie jak te nie mogły być zwykłym zbiegiem okoliczności.

Zobaczcie jednego z takich psów, oraz jego opiekunkę (film niestety bez polskich napisów):

 

JAK WYSZKOLIĆ PSA DO WYKRYWANIA RAKA?

Szkolenie nie różni się wiele od treningu chociażby psów tropiących narkotyki. Psy potrafią identyfikować miliony zapachów i jedyne, co trzeba zrobić to zachęcić je, aby wskazywały ten zapach, na którym nam zależy.

Pierwszy etap to zebranie próbek od osób chorych na raka oraz od osób zdrowych. W większości są to próbki moczu, lub wydychanego powietrza zamknięte w szklanej fiolce.

Trener daje psu do powąchania próbkę chorej osoby, po czym nagradza psa (zazwyczaj smakołykiem). Zachodzi tutaj warunkowanie instrumentalne (najczęściej przy użyciu klikera) – pies zaczyna kojarzyć, że za dotknięcie nosem takiej próbki dostanie nagrodę. Następnie pokazuje się psu dwie próbki – od osoby chorej, ale też od osoby zdrowej – za dotknięcie próbki osoby zdrowej pies nie jest nagradzany. Po wielu powtórkach pies uczy się wyszukiwać te próbki, które przynoszą mu nagrodę. Wskazywanie może także odbywać się poprzez siad, lub warowanie przed próbką (po wskazaniu chorej próbki trener wydaje psu komendę „siad” i nagradza psa; po wielu powtórzeniach pies sam z siebie zaczyna siadać przed próbką).


 

fot. medicaldetectiondogs.org.uk

fot. medicaldetectiondogs.org.uk

POLSKIE SUKCESY NAUKOWE 

Jedno z najważniejszych badań w tej dziedzinie odbyło się z udziałem polskich badaczy. Profesor Jezierski z Instytutu PAN w Jastrzębcu jest współautorem pracy opublikowanej w 2006 r. (Diagnostic Accuracy of Canine Scent Detection in Early- and Late-Stage Lung and Breast Cancers)


 

fot. medicaldetectiondogs.org.uk

fot. medicaldetectiondogs.org.uk

PIES W LABORATORIUM?

Kilka zespołów badawczych przeprowadziło ściśle naukowe testy i wyniki skuteczności psów są w większości bardzo wysokie. Niestety, liczba tych badań jest jak dotąd stosunkowo niewielka i aby pomysł na faktyczne wykorzystanie psów w laboratorium mógł zostać zrealizowany, potrzeba zdecydowanie więcej publikacji… Co ciekawe, nikomu jeszcze nie udało się wyizolować tych cząsteczek zapachowych, które psy wyłapują w próbkach chorych. Dlatego też wszelkie elektroniczne urządzenia do detekcji zapachów (tak, tak, istnieją już tzw. „elektroniczne nosy”) nadal są niedoskonałe. Badania nad psami mogą się przyczynić do rozwoju tego typu urządzeń, a być może kiedyś to właśnie psy będą wykorzystywane na szeroką skalę do badań przesiewowych…

Kilka tygodni temu narodowy fundusz zdrowia w Wielkiej Brytanii ogłosił, że przeznaczy środki na testy kliniczne z zakresu wykrywania nowotworów z wykorzystaniem psów – czyli wszystko zmierza w dobrym kierunku :)

M.

piesek
chmurka

KOMENTARZE