Przywołanie psa – od czego zacząć?

przywołanie-1

Spacery podczas których pies może cieszyć się swobodą bez smyczy, a jednocześnie reaguje na każde przywołanie to wymarzony scenariusz wielu psiarzy. Jednocześnie jest to obrazek dosyć rzadko spotykany. Bardzo często widzimy psy, które całe życie spędzają na smyczach, albo wręcz przeciwnie – biegają luzem w wielu miejscach zupełnie poza kontrolą właściciela, co generuje różne problemy. W jaki sposób można wypracować skuteczne przywołanie? Na początek trochę teorii.

Jest niewiele psów, które z natury trzymają się blisko swojego właściciela i reagują na każde jego słowo. Niektórzy dostają taki dar od losu i pies ma to w pakiecie, ale w większości przypadków na przywołanie trzeba sobie zapracować sumiennymi treningami. Odległość od przewodnika zwiększa się najczęściej wraz z wiekiem psa. Szczenięta często przyklejają się do swoich opiekunów i raczej ostrożnie eksplorują świat na własną łapę. Z czasem takie przywiązanie przemija, a pies znacznie pewniej czuje się bez wsparcia swojego człowieka. Nauka skutecznego przywołania wbrew pozorom, nie jest wcale aż tak skomplikowana, jeśli masz jasno określony plan działania (choć każdą strategię działania trzeba dopasować do konkretnego psa).


przywołanie-3

Im lepiej jesteśmy w stanie kontrolować zachowanie psa, tym więcej ma wolności podczas wspólnych spacerów.

Zanim zaczniesz uczyć psa wracania na przywołanie dobrze jest odpowiedzieć sobie na to pytanie:

JAK OBECNIE WYGLĄDAJĄ WASZE SPACERY?

Mówisz do psa „idziemy na spacer!”, wychodzicie z domu i… w tym miejscu wasz kontakt się urywa, bo Twój pies zupełnie nie zwraca na Ciebie uwagi? Jeśli najciekawszym punktem spaceru Twojego czworonoga jest zabawa z innymi psami, która rodzi ekscytację, to nie licz na to, że będzie chętnie wracał do Ciebie. Wprowadzenie elementów szkolenia i wspólnej zabawy sprawi, że pies zacznie inaczej na Ciebie patrzeć i będzie bardziej skupiony na tym, co do niego mówisz. Będę zawsze podkreślać, że skuteczne przywołanie to praca zespołowa, w której człowiek ma tak samo, albo nawet więcej do zrobienia niż pies! W tym przypadku nie ma nic gorszego, niż bierność ze strony przewodnika.


MOTYWACJA

Pierwszym krokiem do nauki przywołania jest znalezienie odpowiednio atrakcyjnej nagrody. Dla wielu psów będzie to jedzenie. Naszym kursantom zawsze zwracam uwagę na to, że powinien to być NAJBARDZIEJ ATRAKCYJNY przysmak, jaki przychodzi im do głowy – kawałki kiełbasy, kabanosy, psi pasztet, suszone ryby, gotowane albo surowe mięso. Nawet jeśli Twój pies chętnie wykonuje inne komendy za suchą karmę, nagrody za przywołanie powinny być zdecydowanie lepsze. Bez obaw, przy odpowiednio wprowadzonych ćwiczeniach nie będziecie musieli do końca życia nosić w kieszeni  wątróbki. Ważne jest wyrobienie odpowiednich nawyków, a jakość, ilość i rodzaj nagród z czasem będą się zmieniać. Dla niektórych psów najbardziej pożądaną nagrodą jest zabawa szarpakiem lub piłką, ale jest ich zdecydowanie mniej niż tych, które na piedestale stawiają jedzenie. Z tego względu podstawy przywołania warto budować na smakołykach, których pies na co dzień nie dostaje.


RUCH

Moim zdaniem jest to jeden z najbardziej niedocenianych elementów treningu z psem. Psy komunikują się w dużym stopniu za pomocą mowy ciała, tego samego oczekując od nas. Poruszając się w odpowiedni sposób możemy zachęcić psa do wykonania jakiejś czynności dużo skuteczniej, niż za pomocą słów. Co więcej, dla wielu psów możliwość energicznego poruszania się wraz z przewodnikiem (np. podczas zabawy) jest bonusem samym w sobie, co dodatkowo uatrakcyjnia nagrodę w postaci jedzenia czy przeciągania szarpakiem.


przywołanie-2

Dynamiczna zabawa z przewodnikiem, będzie dla wielu psów dodatkowym wzmocnieniem.

Pierwsza zasada nauki skutecznego przywołania? Nie idź w stronę psa, jeśli chcesz, żeby nauczył się do Ciebie wracać! Już od pierwszych bazowych ćwiczeń uczymy psa, że całe dobro pojawia się w kierunku pies → człowiek, a nie odwrotnie. Gdy wołając psa do siebie jednocześnie idziemy w jego stronę, dajemy mu sprzeczny komunikat. O wiele czytelniejszym sygnałem naszego ciała podczas przywołania będzie odwrócenie się od psa plecami i energiczne oddalenie się, choćby o kilka kroków, w przeciwnym kierunku. Linia naszych ramion wyznacza dla psa kierunek, w którym powinien się poruszać, więc nasza mowa ciała jest w tym przypadku szalenie istotna.


PRACA NAD ROZPROSZENIAMI

Tak jak nikt przy zdrowych zmysłach nie pobiegnie w maratonie bez wcześniejszego przygotowania, tak też nie powinno się oczekiwać od psa, że odwoła się od intensywnej zabawy z kumplami będąc 100 metrów od właściciela, już po tygodniu treningów. Poziomy trudności trzeba stopniować i bez przerobienia bazowych ćwiczeń trudno liczyć na dobre efekty. Dodatkowe utrudnienia w postaci różnego rodzaju rozproszeń trzeba wprowadzać stopniowo, rozwijając w psie odpowiednie nawyki. Początkowo komendy przywołujące typu „do mnie” czy „wróć” nic dla psa nie znaczą. To od przewodnika zależy jaką wartość będą miały dla psa te słowa i jaki komunikat będą ze sobą niosły, dlatego rozłożenie nauki przywołania na małe kroki w różnych rozproszeniach jest tak istotne.


OGRANICZONE ZAUFANIE

Środowisko oferuje psom mnóstwo nagród, nad którymi właściciel nie ma żadnej kontroli: przywitanie z innym psem, obwąchanie ciekawych krzaczków, pogoń za wiewiórką… Jeśli masz szczeniaka albo dorosłego psa z epizodami „głuchoty” na przywołanie to na czas nauki wprowadzamy zasadę ograniczonego zaufania. W miejscach, gdzie jest duża szansa na to, że pies nam zwieje, prowadzimy go na smyczy lub długiej lince. Pierwsze ćwiczenia nad przywołaniem z powodzeniem można, a nawet trzeba wykonywać z psem, który jest na smyczy. Bardzo ważnym zadaniem właściciela psa jest przewidywanie jak w danym środowisku zareaguje pies – jeśli jest duża szansa na to, że po odpięciu smyczy w danym miejscu (np. na polanie pod lasem) będziemy mieć problem z przywołaniem psa do siebie, nie pozwalamy mu biegać tam luzem, przynajmniej na jakiś czas. Im częściej pies będzie miał okazję, żeby zignorować nasze przywołanie, tym trudniej będzie potem wypracować skuteczne powroty na komendę.


przywołanie-4

Rozproszenia w treningu musimy wprowadzać stopniowo, żeby pies chętnie meldował się w bazie.

ZAANGAŻOWANIE

Nagrody w postaci jedzenia czy zabawki przy nauce przywołania są szalenie ważne, ale nic z tego nie będzie bez zaangażowania przewodnika. Jeśli po przywołaniu psa do siebie jedynie wydajesz mu smakołyk do pyska, to wykorzystujesz może 50% swoich możliwości. Skuteczne przywołanie to w dużym stopniu odbicie relacji między psem i przewodnikiem. Zabawa z człowiekiem, pochwały, energia i ruch w pakiecie z jedzeniem i zabawką, tworzą najlepszy zestaw do nagradzania psa w ogóle, także za przywołanie.

Przywołanie jest dla nas komendą bazową, której skuteczność, w przypadku Odi i Vesper, determinuje to ile wolności dostają podczas spacerów. Dlatego bez względu na to jakiego psa masz pod swoim dachem, warto pochylić się nad wypracowaniem odpowiednich nawyków. W kolejnym wpisie o przywołaniu pokażemy Wam kilka ćwiczeń, które stanowią postawę nauki tej szalenie ważnej umiejętności, więc będziecie mogli je śmiało wrzucić do swojego planu treningowego.

M.

piesek
chmurka

KOMENTARZE