Pies to nie prezent!

nene1

„Halo, halo? Dzień dobry! Chciałam się dowiedzieć, czy może są jeszcze jakieś szczeniaczki?” – „Witam, aktualnie nie mamy szczeniąt na sprzedaż, ale planujemy kolejny miot  w przyszłym roku.” – „A to nie, dziękuję, na Święta potrzebuje. Na prezent dla dziecka.” Jeśli prowadzisz hodowlę psów tak wygląda prawie cały grudzień. Szczerze mówiąc, nie przestaje mnie to przerażać. Choć pojawia się wiele akcji informujących o tym, że trzeba świadomie podejmować decyzję o przygarnięciu lub zakupie zwierzaka, wiele osób zapomina o tym w okolicach Bożego Narodzenia. Dlaczego nie warto iść w tym przypadku na spontan?

 

ZWIERZĘ TO NIE ZABAWKA, TYLKO CZŁONEK RODZINY

Zwierzęta mają swoje potrzeby, które zmieniają się w kolejnych etapach ich życia. Jeśli wydaje Wam się, że córka lub syn ucieszą się kiedy św. Mikołaj przyniesie im w prezencie małego szczeniaczka, to prawdopodobnie macie rację. Będzie pisk, radość, oszołomienie, głaskanie i dużo słodkich zdjęć. Magia Świąt! Ale przerwa świąteczna trwa kilka dni, a uroczy psiak zostanie z Wami na lata. Z małej kulki wyrośnie podrostek, przybierze na wadze, będzie wymagał opieki i szkolenia. Dlatego też z pełnym przekonaniem mówię: DZIECKO MUSI MIEĆ CZAS NA TO, ABY ZROZUMIEĆ, ŻE ZWIERZĘ TO OBOWIĄZEK. Jeśli przez kilka miesięcy będziemy rozmawiać o tym, że rodzina powiększy się o psa lub kota, w dziecięcej głowie zacznie się układać konkretny obraz życia ze zwierzakiem. To idealny czas na to, aby przygotować całą rodzinę na to wydarzenie.


odinka

Pies to nie zabawka! Wymaga miłości i zaangażowania, ale potrafi odwzajemnić uczucia!

ŚWIĘTA, PRZYJĘCIA I RODZINNE SPOTKANIA

Moment pojawienia się szczenięcia w nowym domu, jest dla niego bardzo stresujący. Inne miejsce, nowe zapachy, brak rodzeństwa, brak mamy. Nie wiem jak wyglądają Wasze Święta, ale ja kojarzę je z gwarem, wielką rodziną i ciągłymi odwiedzinami. Nie jest to idealne miejsce dla małego szczenięcia. Głaskanie małego zwierzaka przez ciocie, wujków, przekazywanie go sobie z rąk do rąk, robienie zdjęć… Czy mały, czy duży – pies musi mieć spokój i swoje miejsce. Warto zadbać o to, żeby po pojawieniu się w nowym domu, szczeniak lub kociak kojarzył to miejsce z czymś bezpiecznym i spokojnym. Rodzinne imprezy raczej mu tego nie zapewnią. O tym jak przygotować się na Święta z psem możecie przeczytać tutaj.


OBOWIĄZEK NA LATA

Święta miną szybko, każdy wróci do swoich obowiązków, a zwierzak… No właśnie? Co z nim będzie? Zostanie w domu? Kto się nim zajmie? Jeśli choć trochę zależy nam na tym, aby psiak albo kociak miał szczęśliwe i spokojne życie, to jest to jedna z podstawowych rzeczy, które trzeba ZAPLANOWAĆ.


vesper i magda

Obowiązek na lata… PRZYJAŹŃ NA LATA!

USZCZĘŚLIWIANIE NA SIŁĘ

O ile jestem w stanie pojąć, co kieruje rodzicami, którzy chcą uszczęśliwić swoje dziecko (choć nie zgadzam się z tym, że to najlepszy sposób), mam ogromny problem ze zrozumieniem tego, jak można podjąć taką decyzję za innych. Kilka lat temu do mojego Taty zgłosił się fan akit, który postanowił kupić psa swojej siostrze, nota bene, spodziewającej się pierwszego dziecka. Wymarzył sobie, że obok wózka z niemowlakiem kroczyć będzie dumnie szczeniak, a potem dorosły pies. Na marzeniach się skończyło. :) Obdarowanie kogokolwiek żywym stworzeniem w 99,9% przypadków to zły pomysł, bo wiąże się to z zobowiązaniem na lata. A takie decyzje warto podejmować samodzielnie.

 

65897373


ZNAJDŹ ODPOWIEDNIEGO HODOWCĘ ALBO ADOPTUJ ZE SCHRONISKA

W internecie pojawia się mnóstwo ogłoszeń sprzedaży szczeniąt w promocyjnych cenach. Co gorsza, sporo z nich jest oznaczonych, jako „świąteczna promocja”. Kupując szczeniaka nic o nim nie wiedząc, wspierasz pseudohodowców. Żaden świadomy i dbający o dobro zwierząt hodowca nie zdecyduje się na sprzedaż psa lub kota w taki sposób. Pamiętajcie o tym wybierając odpowiednie źródło. Zwierzęta można także adoptować. Jest wiele stworzeń, które czekają na swój wymarzony dom, dlatego warto rozważyć także taką opcję.


Psiaki169

Troska o szczenięta od pierwszej minuty życia. To obowiązek, ale też wielki przywilej. fot. Agnieszka Płachta, hodowla Migoto Inu FCI

CO ZAMIAST ZWIERZAKA?

Jeśli Twoje dzieci marzą o kocie lub psie… trzeba je na to przygotować. Pod choinką może znaleźć się kilka rzeczy „pierwszej potrzeby” dla nowego członka rodziny. Kupcie piękną smycz dla szczeniaka albo książkę o wychowywaniu psów. Pokażcie dziecku zdjęcie wybranego kota albo psiaka w schronisku. Będzie to sygnał, że rozpoczyna się nowy etap i wkrótce pojawi się w jego życiu ktoś wyjątkowy. Ważne jest też to, żeby żywe stworzenie nie znalazło się pod choinką razem ze stertą zabawek, bo istnieje duże ryzyko, że po Świętach właśnie tak zostanie potraktowane.

K.

piesek
chmurka

KOMENTARZE

  • Przede wszystkim rodzice nie powinni tłumaczyć siebie, że kupują psiaczka dla dziecka bo tak bardzo bardzo o nim marzy. Pies to nie zabawka dla dziecka. A jeśli kupujesz zwierzaka to kupujesz go dla siebie, dla całej rodziny i naprawdę liczenie na to, że 8latka będzie dbać o psiaka bo to przecież JEJ prezent jest totalnie nieodpowiedzialne. Także jak już to sobie, dla całej rodziny jako właśnie jej członek może brać/kupić psiaka.

    Odpowiedz
    • Dokładnie tak, ale ludzie do tematu podchodzą bardzo różnie. Nie jestem w stanie zliczyć przypadków kiedy musiałam tłumaczyć, że szczeniak nie nadaje się np. dla 2latka, choć rodzice mieli odmienne zdanie. Finalnie i tak decyzja o sprzedaży należy do hodowcy, więc w takich sytuacjach po prostu trzeba było odmówić, ku wielkiemu zaskoczeniu zainteresowanych. Myślę, że sam motyw wkładania żywego stworzenia pod choinkę razem z np. lalkami albo samochodzikami umniejsza wagę znaczenia takiego wydarzenia.

      Odpowiedz
    • Czytałam dzisiaj jakiś artykuł na ten temat i statystyki powalają. Schemat identyczny – pies lub kot mają pojawić się w nowym domu w roli prezentu, a nie jako nowy członek rodziny i to podstawowy błąd. Trzeba edukować i tłumaczyć. To chyba jedyna droga.

      Odpowiedz
  • A prywatnie, przyznam, że ja dostałam oba moje psy na święta 😛 ale wielkanocne, haha! Suka była wypłakana i wybłagana ale się udało i ma jak w raju, mimo, że miałam „tylko” 16 lat bardzo dużo zmieniła w moim życiu. Rodzice nie żałowali decyzji mimo, że szczała gdzie popadnie. A Taj nie był w ogóle przemyślanym psem- coś tam niby szemraliśmy z chłopakiem o drugim psie ale o żadnym konkretnym i zobaczyliśmy Tajsona. I jest i będzie, nieważne co by się działo. Ten to dopiero pozmieniał mi w życiu- sporty, treningi- masakra. Ale trzeba mieć świadomość, że pies to ogromna odpowiedzialność na długie lata. Wielu rzeczy trzeba sobie odmówić. Nie żałuję, kocham moje kundelki nad życie i zrobię dla nich wszystko :)

    Odpowiedz
    • Haha, Wielkanocne mniej popularne pod względem prezentów! 😉 Jeśli na coś się czeka, to potem bardziej się to docenia. Zwłaszcza w przypadku dzieci, które nie zawsze serio traktują obowiązki. Swoją drogą w moim przypadku było tak, że Odi pojawiła się „na chwilę”, bo akurat miałam wolne i zabrałam ją od rodziców na kilka dni do siebie. I tak już została i nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej. :)

      Odpowiedz
  • vivienneaithne says:

    Zastanawiam się, czy kupowanie zwierzaka dziecku to dobry pomysł. Wiadomo, że szczególnie gdy dziecko jest małe, psem będą zajmować się rodzice i dobrze żeby byli na to przygotowani.

    Odpowiedz
    • To jest pytanie głównie do rodziców, bo nie ma szans, żeby dziecko przejęło wszystkie obowiązki. Jeżeli założenie jest takie, że wszyscy angażują się w opiekę nad zwierzakiem i dbają o jego potrzeby, to super. Sama wychowywałam się w takim domu, w którym zawsze było mnóstwo zwierząt i jasny podział obowiązków. Ale unikałabym obdarowywania kogoś żywym stworzeniem, bo jest ogromna różnica między świadomą decyzją lub wyczekiwaniem na psa/kota/królika, a świątecznym prezentem, który można odłożyć na półkę, jak się znudzi.

      Odpowiedz
  • To straszne, że mimo tylu kampanii i mówienia o tym, że zwierzę to nie zabawka, to ciągle się zdarza. I nie dotyczy to tylko psów, ale wszystkich zwierząt, też chomików, królików czy ptaszków odnoszonych po świętach do sklepów zoologicznych, bo dziecku się znudziły. My mamy psa z schroniska, zabranie go było w pewien sposób spontaniczne (choć zwierzaka chcieliśmy dawno i przemyśleliśmy sprawę wcześniej), bo jak zobaczyliśmy tego zabiedzonego szczeniaka w rogu klatki, to po prostu nie mogliśmy go tam zostawić. Ale pies to przyjaciel, nie można dać przyjaciela pod choinkę!

    Odpowiedz
    • Dobre macie serducha. :) Od każdej reguły są wyjątki i oczywiście nie o takich przypadkach pisałam w poście. Po prostu szkoda takich zwierząt, które są traktowane przedmiotowo. Dużo czasu minie zanim do wszystkich dotrze, że tego typu prezenty pod choinkę to zły pomysł, ale warto innych uświadamiać. Pozdrawiamy świątecznie! :)

      Odpowiedz
  • Bardzo mądry wpis! Ja co prawda mojego drugiego psa dostałam na święta ale trochę w innych okolicznościach :) Suczka mojego taty właśnie 2 miesiące przed świętami się oszczeniła więc przyjechał do mnie z całym dobytkiem! Moja suczka tak pokochała jednego szczeniaczka, że został już z nami :) Niestety nie wiedziała, że urośnie i będzie większy od niej, w przeciwnym razie pewnie by się na to nie zdecydowała :)

    Odpowiedz
    • Haha, ciekawe co by było, jakby Twoja sunia postanowiła przygarnąć wszystkie szczenięta. :) Oczywiście okoliczności inne i są wyjątki od tej reguły. Pozdrawiamy świątecznie! :)

      Odpowiedz