Maluch raczkuje… pies dezerteruje?

dzieeckopies

Wiecie już co zrobić, aby przeżyć pierwsze tygodnie z noworodkiem i psem pod jednym dachem. Kiedy wydaje się, że wszystko zaczyna się układać, pies zaakceptował nową sytuację, wypracowaliście nowy schemat dnia, a spacery z wózkiem to czysta przyjemność, nagle wszystko się zmienia – dziecko zaczyna się samodzielnie przemieszczać. Najpierw raczkować, potem chodzić, a pies (a tym bardziej uciekający!) często staje się obiektem pożądania dla wielu młodych dwunożnych. Z czym trzeba się zmierzyć, kiedy niemowlak staje się coraz bardziej ruchliwy i zaczyna inicjować kontakty z psem? Na co zwrócić uwagę kiedy w domu z małym dzieckiem pojawia się nowy pies?


PSIA NIANIA NA CZTERECH ŁAPACH? TO NIE JEST DOBRY POMYSŁ!

Psy potrafią znosić wiele w kontaktach z ludźmi. Kochają swoją rodzinę ponad wszystko, wybaczają błędy i dyskomfort, na który są narażone. Im więcej konsultacji prowadzę, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że czasem zbyt wiele oczekujemy, zupełnie nie rozumiejąc co chce nam przekazać nasze zwierzę. W założeniu wielu rodziców, psy powinny pozwalać dzieciom na wszystko i nie mają prawa komunikować (np. warcząc), że źle się czują w kontaktach z maluchami. Kiedy połączymy to z brakiem podstawowej wiedzy na temat potrzeb psa oraz jego mowy ciała, mamy mieszankę wybuchową. W internecie można znaleźć setki „słodkich” zdjęć z psami, które zniosą wszystko.  Tylko do czego to tak naprawdę prowadzi?

Przykłady? Proszę bardzo:


winenaptime-wordpress-com

Większość czworonogów zniesie bardzo dużo, ale pamiętajcie że przeważająca ilość pogryzień dzieci zdarza się we własnym domu, a nawet bardzo opanowany pies może w końcu stracić cierpliwość. Dlatego trzeba wprowadzić pewne zasady od samego początku – nie pozwalajcie dzieciakom na zbyt mocne przytulanie psa, ciągnięcie za uszy i ogon, wchodzenia na psa i kładzenie się na nim, zbliżanie głowy do pyska (np. dawanie buziaków!), wchodzenie na legowisko, przeszkadzanie psu podczas jedzenia. To podstawy, których trzeba się konsekwentnie trzymać i tłumaczyć dzieciom do znudzenia.

To, co nam wydaje się słodkie i wzruszające, z psiej perspektywy może wyglądać nieco inaczej. Zwracajcie uwagę na to, co swoją mową ciała próbują komunikować psy. Zachowania takie jak odwracanie głowy, oblizywanie pyska, kładzenie uszu, a przede wszystkim próba odejścia mogą świadczyć o tym, że pies nie czuje się najlepiej w danej sytuacji. Więcej na temat ustalania ważnych zasad w domu, w którym mieszkają dzieci i pies przeczytacie w naszym wcześniejszym poście. A żeby jeszcze lepiej zrozumieć jak pies może postrzegać przeciętnego dwulatka obejrzycie ten filmik:



NAMOLNY PIES

Nie zawsze jest tak, że to dziecko jest namolne wobec psa. Czasami jest odwrotnie – pies chodzi krok w krok za maluchem, uporczywie je liże, wchodzi na dziecięce kocyki, maty albo zabiera zabawki. Tutaj też należy odpowiednio i konsekwentnie podejść do tematu i pokazać psu, czego od niego oczekujemy, jakie zachowania nie są przez nas akceptowane i co może robić w zamian. Przykładowo, kiedy widzisz, że dziecko energicznie się bawi, a pies staje się coraz bardziej pobudzony, wyprowadź psa do innego pomieszczenia i daj mu inne zajęcie, np. kość lub konga wypełnionego jedzeniem. Konsekwentnie odbieraj psu dziecięce zabawki (wcześniej ucząc oddawania lub komendy oznaczającej przerwanie jakiejś czynności), w zamian pokazując czym może się bawić. Czasami zupełnie nieoczekiwaną pomocą może być… drugi pies! I w tym miejscu czas na historię z życia wziętą:

NIEOCZEKIWANA PSIA POMOC

Kiedy moja koleżanka Natalia dowiedziała się, że jest w ciąży, zastanawiała się jak na obecność dziecka w domu zareagują jej trzy psy. O ile w przypadku dwóch golden retrieverów nie miała żadnych obaw, to zagadką była reakcja Phoebe, suczki adoptowanej ze schroniska, która jest dość lękliwym psem, szczególnie wobec obcych. Po przyjściu ze szpitala okazało się, że jeden z goldenów, Ozzy zupełnie nie radził sobie z nową sytuacją – był bardzo podekscytowany obecnością dziecka, popiskiwał, szczekał, próbował je ciągle lizać. Z pomocą przyszła… Phoebe, która zajmowała strategiczną pozycję obok niemowlaka i niczym prawdziwy bodyguard skutecznie zniechęcała Ozziego do zbliżania się do dziecka. :)


dzieckopies2

Komfort i spokój to bardzo ważna sprawa, jeśli psio-ludzkie stado ma być szczęśliwe. Fot. Natalia Rostek

PSI AZYL – DZIECIĘCA STREFA

W każdym domu, w którym mieszka małe dziecko i pies powinno się wyznaczyć dwie strefy. Pierwsza – przeznaczona tylko dla psa, którą zazwyczaj jest legowisko. Mimo, że mały bobas wtulony w futrzaka wygląda słodko, to zamiast legowiska może służyć do tego np. dywan – i tylko wtedy, gdy obie strony mają ochotę na taki kontakt. Kiedy dziecko przebywa na swojej macie lub kocyku warto nauczyć psa, że te miejsca są dla niego niedostępne. W sytuacjach, gdy nie jesteś w stanie upilnować dziecka (kto byłby w stanie 24h na dobę w pełni kontrolować raczkujące dziecko lub bardzo energicznego psa…) pomyśl nad wprowadzeniem klatki kennelowej. Po odpowiednim treningu jest ona fantastycznym rozwiązaniem – za każdym razem, gdy nie jesteś w stanie nadzorować psa i dziecka lub chcesz dać psu jedzenie. Wszelkie udogodnienia, typu bramki w przejściach lub płotki, tymczasowo oddzielające przestrzeń są niezbędne, gdy nie możesz pełnej uwagi poświęcić na obserwowanie dziecka i psa. Nie chodzi o to, by robić w domu zasieki i w panice reagować na każdą próbę interakcji, w końcu obie te istoty mogą czerpać mnóstwo przyjemności z przebywania razem. Mam raczej na myśli mądre zapobieganie nieprzyjemnym dla dziecka i psa sytuacjom i wprowadzenie w domu kontroli i spokoju.


dzieckopies3

Vesper czasem jeszcze zahacza o matę Olka, ale sama się na niej nie kładzie. Dla nas jest to wystarczające.

MAŁY PIES – MAŁY KŁOPOT?

Właściciele dużych psów zwykle bardziej starają się zapobiegać niebezpiecznym sytuacjom. Małe psy, nawet jeśli ugryzą to rzadko robią poważną fizyczną krzywdę i przez to problem jest często bagatelizowany. Większość moich konsultacji behawioralnych w sprawie agresji psa wobec dziecka dotyczyła właśnie małych psów. Mimo, że pogryzienia nigdy nie były poważne, to psychiczne konsekwencje dla dziecka wcale nie były błahe. Małe dzieci nie rozumieją, dlaczego pies zachował się w ten sposób, a ugryzienie może spowodować poważny lęk przed zwierzętami w przyszłości. Poza tym, małe psy często narażone są na urazy przez zbyt mocne przytulanie lub niedelikatną zabawę, więc ze względu na dobro dziecka, jak i bezpieczeństwo psa, zabawa dzieci z małymi psami powinna być tak samo kontrolowana przez osobę dorosłą, jak w przypadku dużych czworonogów.


(NIESTRASZNE) ZARAZKI

Na koniec o problemie czysto technicznym. :) Rodzice noworodków są zazwyczaj najbardziej przeczuleni na punkcie zarazków, ale leżący przez większość czasu w swoim łóżeczku lub noszony na rękach rodzica niemowlak ma zazwyczaj ograniczony kontakt z psem. Dopiero przy raczkującym i ząbkującym dziecku pojawia się problem, ponieważ maluch kończy z buzią pełną psich kłaków, bez względu na to jak często odkurzamy, a koce, dywany i meble stają się siedliskiem zarazków do obślinienia. Niedawno otrzymałyśmy do przetestowania proszek do dezynfekcji prania Clovin II SEPTON. Do pralki od razu trafiły psie legowiska i koce. Z perspektywy psa ważne jest to, że po praniu legowisko nie ma intensywnego np. kwiatowego zapachu, co w innych przypadkach Odiszon manifestuje uporczywym kichaniem i prychaniem. Proszek radzi sobie z bakteriami, grzybami, prątkami i innymi obrzydlistwami w domowej pralce. Plusem jest również przystępna cena. Nie podchodzimy obsesyjnie do kwestii czystości, ale jeżeli w prosty sposób można wyeliminować przynajmniej część zarazków, to warto z tego skorzystać.


dzieckoipies

Nie chodzi o to, żeby izolować dziecko od psa. Chodzi o zrozumienie potrzeb obu stron. Fot. Natalia Rostek

Każdy etap wspólnego życia dziecka i psa, rządzi się własnymi prawami. To co dla nas naturalne np. dziecięce okrzyki, raczkowanie malucha albo nauka chodzenia, dla psa będzie czymś zupełnie nowym i niezrozumiałym. No bo jakim cudem niemowlę, które do tej pory było noszone tylko na rękach teraz zaczyna się samodzielnie przemieszczać? Najważniejsze jest to, żeby pamiętać o komforcie w kontaktach obu stron.  Wszystkie interakcje powinny być przyjemne zarówno dla dziecka, jak i dla psa. Zachowanie maluchów może być nieprzewidywalne, więc nie zapominajcie o zasadzie ograniczonego zaufania. Zgodne i radosne psio-ludzkie stado to świetna sprawa, więc jest o co walczyć. :)

M.

piesek
chmurka

KOMENTARZE

  • Wygląda na to, że Wasze rady przydadzą mi się wcześniej niż zakładałam 😉 Na razie wykorzystuję informacje z poprzedniego posta o relacjach pies-dziecko, powoli też urządzam pokój dla malucha, żeby Gromit miał czas zaznajomić się ze wszystkimi nowymi i „dziwnymi” przedmiotami. Początku jakoś się specjalnie nie obawiam, ale zastanawiam się, co będzie, jak w ruch pójdą zabawki. W końcu do tej pory wszystkie tego typu przedmioty należały do Gromita 😉 Liczę na to, że szlifowana od dawna komenda „zostaw” i atrakcje w postaci uszu wołowych czy innych gryzaków zdadzą egzamin :)

    Odpowiedz
  • I to jest właśnie to.. moja mała córeczka ma 8 miesięcy i zaczyna coraz bardziej interesować się psem. Za to sunia Labrador od pierwszego dnia nie akceptuje małej. Gdy jest sytuacja ze są blisko siebie a mala wyciąga do psa raczki to pies się od razu jeży i próbuje odejść. Widać pełna nie akceptacje ze strony psa, stres itd.
    Boje się bardzo co będzie jak mala zacznie raczkowac bo sunia potrafi nawet warknac. Stosujemy smakołyki chwalimy gdy są obok siebie. Staram się wywolac jak naj więcej dobrych skojarzeń pies dziecko ale pies coraz bardziej pokazuje że cała sytuacja jest dla niej nie komfortowa.. co robić ?

    Odpowiedz
    • Karolina, z tego co piszesz, to problem wydaje się być dość duży. Nie chciałabym doradzać niczego przez Internet, bo to poważna sprawa, tu konieczna jest wizyta dobrego behawiorysty. Skąd jesteś?

      Odpowiedz
  • Jacek Enso Kennel says:

    Uwielbiam wasze artykuły są bardzo prosto i konkretnie napisane , zgadzam się w zupełności , mój Kacper od urodzenia wychowuje się z psami początkowo były to 2 beagle teraz 1 beagle i 4 akity , od urodzenia uczymy Kacpra jak postępować z psami , nigdy nie mieliśmy problemu z jego zachowaniem , kocha swoje psy bardzo mocno i one jego , wie jak się zachować jak szanować ich przestrzeń , ale wie tez kiedy może je wyściskać bo one to uwielbiają , dobrze wychowane dziecko z psem to skarb , nasze psy pilnują go , on ich … a gdy np. Przewróci się na rowerze za ogrodzeniem psy nas ciągną za rękę bo coś się stało….

    Odpowiedz
  • Baaardzo jestem ciekawa jak będzie to wyglądało u nas, maluch w drodze i to już końcówka ciąży, a w domu kilkanaście psiaków :)

    Odpowiedz