Jak dbać o zęby psa?

zeby3

Dla niektórych psów zabiegi pielęgnacyjne są synonimem prawdziwego koszmaru. Na logikę, jeśli coś jest nieprzyjemne lub nieprzewidywalne, to trzeba przed tym uciekać lub buntować się wierzgając ile sił w łapach. Z tego powodu pozornie nieskomplikowane zabiegi, stają się zmorą także psich opiekunów. Czy można wyjść z tego błędnego koła i zaoszczędzić sobie i psu stresu związanego z dbaniem o jego zdrowie? Na przykładzie psich zębów, o których pielęgnacji zaskakująco często zapominamy, podpowiemy co zrobić, żeby nie wiązało się to z traumą dla obu stron.


Na ogół czworonogi nie są fanami zabiegów, które w świecie ludzi uchodzą za całkowicie normalne.  Często wina leży po naszej stronie, bo zamiast stopniowo przyzwyczajać psa do określonych zabiegów, wrzucamy go na głęboką wodę oczekując idealnego zachowania. Skutkuje to wyłącznie tym, że zamiast relacji opartej na zaufaniu i bezpieczeństwie, mamy małą wojnę domową. Ale dobra wiadomość jest taka, ze można tego uniknąć stosując proste metody i wykazując się zwykłym zrozumieniem. Dla nas sprawa jest prosta – od wczesnego dzieciństwa wygląd szczotki, zapach i smak pasty czy sposób czyszczenia zębów są czymś naturalnym. Rozumiemy też samą konieczność ich mycia, czego nie można powiedzieć o przeciętnym Azorze. Z psiego punktu widzenia godzenie się na wkładanie do pyska szczoteczki, której w dodatku nie wolno pogryźć jest całkowicie bez sensu. Dlatego zanim zabierzesz się do mycia zębów Twojego psa powinieneś przejść kilka etapów, które pozwolą na zbudowanie pozytywnego skojarzenia z tą czynnością.


zeby5

Warto przyzwyczajać psa do zabiegów pielęgnacyjnych od pierwszych tygodni życia.



  • ETAP 1 – DOTYKANIE PYSKA

Metoda dedykowana wrażliwcom, którzy nie godzą się nawet na delikatne dotykanie tej części ciała. W tej sytuacji jakiekolwiek nachalne działania będą tylko utrudniać przejście do kolejnego etapu. Co zrobić? Do codziennego zestawu głaskania warto włączyć delikatne gładzenie okolic kufy, ale wyłącznie wtedy, gdy pies jest wyciszony i zrelaksowany. Ruchy powinny być powolne i spokojne. Dzięki temu pies oswoi się z dotykiem i nie będzie kojarzył go z czymś negatywnym.


zeby2

Delikatne gładzenie kufy przyzwyczai psa do późniejszych zabiegów.

  • ETAP NR 2 – FAFLE W GÓRĘ

Podczas wystaw psów ocena zgryzu i uzębienia to jeden z podstawowych obowiązków sędziego. Pies musi ze spokojem zgodzić się na uniesienie fafli i sprawdzenie zębów przez zupełnie obcą osobę. Czworonogi, które z założenia będą w przyszłości uczestniczyć w wystawach powinny być przyzwyczajane do takich sytuacji od pierwszych tygodni życia. Dla wielu psów nie jest to komfortowe, ale zbudowanie pozytywnego skojarzenia może w tym przypadku zdziałać cuda. Od czego zacząć? Potrzebny nam pies, pyszne smakołyki i dodatkowa osoba do pomocy. Nasz pomocnik unosi wargi psa dosłownie na chwilę odsłaniając zęby, a my od razu nagradzamy psa smakołykami, chwaląc go pod niebiosa. Ćwiczenie warto wykonywać w seriach po kilka powtórzeń, 2-3 razy dziennie. To świetna baza do wprowadzenia prawdziwego mycia zębów albo stosowania preparatów, które rozprowadza się na linii dziąseł. Jeśli obawiasz się, że nie poradzisz sobie ze szczotkowaniem psich zębów zabiegi pielęgnacyjne można zacząć od stosowania np. żelu FreshAid, o którym przeczytacie w dalszej części wpisu.


  • ETAP NR 3 – SZCZOTKA NIE TAKA STRASZNA

Dotykanie kufy i unoszenie fafli to jedno, ale nie można zapomnieć o oswojeniu psa ze szczotką (jeśli zdecydujecie się na jej wykorzystywanie). Niektórzy producenci past weterynaryjnych  dołączają specjalne szczoteczki nakładane na palec. Tylko jak przekonać psa do tego, żeby pozwolił wsadzić ją sobie do pyska? I znowu powtórzę – STOPNIOWO. W przypadku Odi przez kilka dni zamiast czyszczenia zębów szczoteczka była smarowana pasztetem, który z zadowoleniem zlizywała. Dopiero później szczotka zaczęła pełnić swoją prawdziwą rolę. 😉

*WAŻNE: Nie wolno pchać palca ze szczoteczką do pyska psa. Dla własnego bezpieczeństwa lepiej będzie nakładać pastę na zewnętrzną cześć zębów.


zeby1

Oswajanie psa ze szczotką do zębów może zająć kilka dni. Na zdjęciu szczotka dołączona do pasty ZymoDent.


  • ETAP 4 – MYCIE ZĘBÓW

Skoro przerobiliście już z psem powyższe etapy, czas na właściwe mycie zębów. Chcąc uniknąć osadzania się kamienia nazębnego, czynność należałoby powtarzać nawet codziennie. Na szczoteczkę nakładamy pastę weterynaryjną (nie używamy pasty dla ludzi!), unosimy fafle i rozprowadzamy ją kolistymi ruchami po zewnętrznej stronie zębów. Pies w tym czasie będzie zlizywał pastę, rozprowadzając ja po całej jamie ustnej. Na początku nie powinno to trwać dłużej, niż kilka sekund. Podczas czyszczenia chwalimy psa za dobre zachowanie.


PREPARATY DLA PSÓW

Na potrzeby tego wpisu przez ostatnie tygodnie testowałyśmy dwa preparaty marki ScanVet: FreshAid – żel do pielęgnacji jamy ustnej oraz ZymoDent – enzymatyczną pastę do pielęgnacji jamy ustnej i zębów. Oba preparaty są przeznaczone do codziennej pielęgnacji i poza dbaniem o zmniejszenie płytki nazębnej, robią też coś, co w codziennym życiu z czworonogiem ma naprawdę duże znaczenie… widocznie redukują nieświeży oddech psa. Biorąc pod uwagę to, że nasze psy nie mają problemów z kamieniem nazębnym, trudno ocenić skuteczność tych produktów pod katem jego usuwania. Natomiast ich regularne stosowanie przeciwdziała powstawaniu płytki nazębnej i ogranicza populację bakterii, a profilaktyka jest w tym przypadku bardzo istotna.


zeby4

Oba preparaty są bardzo wydajne i wyraźnie zmniejszają nieświeży „wyziew”.


Choć początkowo sadziłyśmy, ze to pasta do zębów będzie produktem, który wygra porównanie (niedawno otrzymała rekomendację sekcji stomatologii Polskiego Stowarzyszenia Lekarzy Weterynarii Małych Zwierząt), okazało się, że właśnie żel FreshAid jest dla nas strzałem w 10tkę. Aplikacja – banalnie prosta (wystarczy przyzwyczaić psa do delikatnego unoszenia fafli), czas jaki trzeba poświecić na pielęgnację – 5-7 sekund, zapach – neutralny, więc psy nie dawały nogi na widok buteleczki. Na szczotkowanie zębów trzeba było poświecić więcej czasu i dla Odi i Vesper nie było to tak komfortowe, jak w przypadku rozprowadzania żelu na linii dziąseł. Oba preparaty są bardzo wydajne i kosztują około 40zł (za 112ml żelu i 100ml pasty). Zdecydowanie warto stosować w przypadku psów, które maja problemy z zębami i dziąsłami, ponieważ  preparaty redukują namnażanie bakterii, co oznacza mniej stanów zapalnych, lepszy oddech i ochronę szkliwa. Co więcej, składniki zawarte w żelu i paście pomagają w regeneracji dziąseł i mogą być stosowane po zabiegach stomatologicznych.


Dbanie o zęby psa nie musi być czasochłonne i problematyczne. Na rynku dostępnych jest sporo rożnych jadalnych gryzaków, które nie dość, że pomagają w dbaniu o higienę zębów i jamy ustnej, to jeszcze dają psom sporo frajdy. Można też podawać czworonogom twarde warzywa np. marchewkę. Takie kompleksowe działanie: stosowanie gryzaków oraz odpowiednich preparatów zapobiega wielu problemom związanych z uzębieniem psów.

K.

piesek
chmurka

KOMENTARZE

  • Ząbki myjemy codziennie. Aktualnie żelem enzymatycznym pod tytulem Orozyme. A myjemy, bo mój poprzedni piesek, który nie mógł ząbków myć (wymiotowal, gdy mu się coś do puska wkladało), w wieku lat 15 nie miał już ani jednego. A Pinia myje, odkąd ma stałe ząbki. Przerabiałyśmy pasty „szczoteczkowe”, chusteczki, pasty enzymatyczne oraz płyny do wody. Ząbki Pinia ma ładne, z pyszczka wręcz pachnie. A adoptowany ślepy Tobiś też już zęby myje, ale kamień i tak trzeba było usunąć.

    Odpowiedz