Czy duże psy żyją krócej?

SONY DSC

Podejmując decyzję o przygarnięciu lub zakupie psa, zastanawiamy się nad wieloma kwestiami, które będą miały wpływ na wspólne życie. Poza wielkością i wyglądem psa, jego zachowaniem lub cechami charakterystycznymi dla danej rasy, analizujemy też predyspozycje do pewnych chorób. Paradoksalnie dość mało uwagi poświęcamy długości życia psów danej rasy. Choć dla wielu osób nie jest to kluczowe kryterium, warto się zastanowić także nad tym aspektem. Zwłaszcza, gdy zdamy sobie sprawę z tego, że nasz najlepszy przyjaciel może towarzyszyć nam przez lat 15… albo zalewie 6! Dlaczego małe pieski żyją dłużej, niż przedstawiciele największych ras?

Obserwując różne gatunki zwierząt można zauważyć pewną prawidłowość – olbrzymie ssaki żyją zdecydowanie dłużej, niż małe. Słonie czy wieloryby mogą żyć nawet 70 lat, podczas gdy niektóre gryzonie zaledwie 2 lata. Co ciekawe, zupełnie odwrotnie wygląda to w obrębie jednego gatunku, w tym również psów. Małe psy zazwyczaj żyją o wiele dłużej, niż ich bardziej wyrośnięci kuzyni. Przeciętna długość życia dla średniej wielkości psa to około 13 lat.


SONY DSC

Na zdjęciu: pudelka toy oraz bokser, fot. Sylwia Gajewska

Jak wyglądają statystyki? Różnice pomiędzy rasami są naprawdę ogromne. Bez wątpienia psi giganci żyją najkrócej. Dogi niemieckie żyją średnio 6-7 lat, a jedynie 17% z nich osiąga wiek 10 lat! Średnia długość życia mastifów angielskich to zaledwie 7 lat. Podobnie jest w przypadku wilczarzy irlandzkich, które uchodząca za najwyższe psy na świecie – tylko 9% z nich dożyje dekady. Z drugiej strony mamy miniaturowe psy takie jak chihuahua, pudel miniaturowy czy jamnik, które często żyją ponad 15 lat. Z czego wynikają tak znaczące różnice?


SONY DSC

Różnice w obrębie jednego gatunku są gigantyczne. Ten łagodny olbrzym to Almond (broholmer). Fot. Sylwia Gajewska

Grupa badaczy z Uniwersytetu w Göttingen w Niemczech, próbowała znaleźć przyczynę tak dużej rozbieżności w długości życia małych i wielkich czworonogów. Przeanalizowali oni dane medyczne ponad 56 tysięcy psów (w tym 74 różnych ras) i zaobserwowali pewną zależność. Psy o dużych gabarytach dojrzewają wolniej w stosunku do mniejszych ras, ale procesy starzenia w ich organizmach działają w przyspieszonym tempie. Co więcej, wraz ze wzrostem masy ciała, maleje przewidywana długość życia zwierzęcia. Naukowcy zobrazowali tę proporcję w taki sposób, że wraz ze wzrostem masy ciała o 2 kg, przewidywana długość życia maleje o 1 miesiąc.

Przyśpieszone procesy starzenia nie są jednak jedynym czynnikiem krótkiego życia – w związku z bardzo intensywnym wzrostem w młodym wieku, psy wielkich ras nierzadko cierpią na zaburzenia rozwojowe, a także choroby układu mięśniowo-szkieletowego i przewodu pokarmowego. W okresie wzrostu organizm uruchamia szereg procesów umożliwiających osiągniecie mu odpowiedniej wielkości, co skutkuje większym obciążeniem organizmu (dlatego u pekińczyków to obciążenie będzie mniejsze, niż w przypadku dobermanów).


SONY DSC

Mała ciałem, wielka duchem. Pudelka Didi bez problemu dotrzymuje kroku większym kolegom. Fot. Sylwia Gajewska

Naukowcom nie udało się określić przyczyn przyspieszonego starzenia się dużych psów. Niestety, jak dotąd żadne badania nie dostarczyły jednoznacznej odpowiedzi, co do możliwości przeciwdziałania temu zjawisku.

Za zdjęcia dziękujemy Sylwii Gajewskiej! :)

M.


Źródła:

piesek
chmurka

KOMENTARZE

  • zyciezpsem.pl says:

    Krótsze życie większych psów to jedno, ale druga sprawa jest, że coraz mniej takich psów dożywa w ogóle sędziwego wieku.

    Jakiś czas temu czytałem sporo materiałów i badań, gdzie wskazywano, że prawie 90% psów w pewnym etapie swojego życia ma problemy nowotworowe, przez które nie dożywa takiego wieku, jaki jest możliwy.

    To też jedna z możliwości, dlaczego średnia wieku dużych psów jest niższa – wysoka zachorowalność.

    Odpowiedz
      • zyciezpsem.pl says:

        Coś w tym jest. Z materiałów, które czytałem wynika niestety, że główną przyczyną złego stanu zdrowia psów jest dieta – tanie, gotowe karmy i chemiczne przysmaki.

        W sumie tak jak z ludźmi – coraz więcej syfu w jedzeniu.